czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Lublin

Pielęgniarki straciły cierpliwość

Dodano: 2 czerwca 2003, 21:18
Autor: Ewa Stępień

Prawie 80 pielęgniarek i techników radiologii rozpoczęło wczoraj bezterminową okupację budynku Narodowego Funduszu Zdrowia w Lublinie. Żądają natychmiastowej debaty na temat tragicznej sytuacji lubelskiej służby zdrowia i opracowania planu jej ratowania.

Po godz. 10 weszli do budynku przy ul. Szkolnej. Mieli ze sobą śpiwory i siatki wypchane kanapkami. Rozbili obóz na korytarzu, tuż przed gabinetem Adama Borowicza, dyr. NFZ w Lublinie. Zajęli podłogę. Wyjęli termosy z kawą. - Nocujemy na posadzce - postanowili protestujący przybyli z całego województwa.
Tłumaczyli, że placówki medyczne nie mają pieniędzy na leki, żywność i pensje. Burzyli się, że nikogo to nie obchodzi. O godz. 11.30 delegacja protestujących weszła - a Dziennik jej towarzyszył - do gabinetu dyrektora. - W trybie natychmiastowym żądamy zwołania debaty - petycję przeczytała Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Lublinie. - Żądamy wyrównania finansowego od kas bogatszych, likwidacji filii funduszu w terenie, ujawnienia kosztów przekształceń kasy chorych w fundusz.
Dyr. Borowicz na niektóre zagadnienia odpowiedział od razu. - Przekształcenie kasy chorych w oddział funduszu kosztowało 3 tys. zł. Tyle wydano na nowe szyldy i pieczątki. Odprawy dla ok. 40 zwolnionych osób pochłoną 250 tys. zł.
Co do postulatu o likwidacji filii w terenie nie był przekonany. Podobnie jak do wzięcia odpowiedzialności za tragiczną sytuację w szpitalach. - Na początku roku szpitale realizują całe kontrakty, by móc podnosić szum. Mówią, że nie mogą przyjmować pacjentów, bo przekroczyły limity. I żądają dodatkowych pieniędzy. Gdybym mógł, to na wszystkie oddziały wysłałbym kontrole - powiedział.
W czasie, gdy Borowicz rozmawiał z jedną delegacją, inna pojechała do marszałka i wojewody wręczyć podobne petycje. Po godz. 12 do funduszu przyjechał Henryk Makarewicz, marszałek województwa lubelskiego. - Rezerwy finansowe w służbie zdrowia wyczerpały się - przyznał.
- Podział środków w Polsce jest nierówny. Nasz region dostaje mniej. Fundusz miał to zmienić, ale nie zmienił.
Przed godz. 14 pojawiła się delegacja od wojewody lubelskiego. W efekcie ustalono, że w najbliższy piątek odbędzie się debata, do której oprócz stron wczorajszego spotkania zaproszeni zostaną lubelscy parlamentarzyści. - Jeżeli debata nie zakończy się konstruktywnymi wnioskami i działaniami, całkowicie zablokujemy siedzibę NFZ - zagrozili protestujący.
O godz. 16 pracownicy funduszu wyszli do domów. W środku zostało dwadzieścia protestujących osób. Okupację rotacyjną będą prowadzić co najmniej przez tydzień.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!