wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Pielęgniarki szkolne zarabiają najmniej. Wkrótce ich pensje mogą być jeszcze niższe

Dodano: 29 kwietnia 2016, 16:11

1800 zł przy pełnym etacie. Tyle dostają „na rękę” pielęgniarki szkolne. Zarabiają najmniej ze wszystkich pielęgniarek, a wiele wskazuje na to, że ich wynagrodzenia jeszcze spadną

Wysokość zarobków pielęgniarek szkolnych zależy od liczby uczniów. – Do pełnego etatu potrzebujemy 1100 dzieci. Wynagrodzenie nalicza się mnożąc liczbę uczniów przez tzw. stawkę kapitacyjną, która wynosi obecnie 4,5 zł. Za cały etat dostajemy więc ok. 4,5 tys. zł. Od tego trzeba jednak odliczyć m.in. 1000 zł na ZUS, ok. 100-500 zł za wynajęcie gabinetu w szkole, opłaty za utylizację odpadów medycznych czy zakup środków dezynfekcyjnych i leczniczych, ubezpieczenie – wylicza Ewa Stróżyk, pielęgniarka szkolna w Lublinie. – Na rękę zostaje nam więc ok. 1,8-1,9 tys. zł. 

To maksymalne wynagrodzenie na jakie może liczyć szkolna pielęgniarka. – W przypadku dzieci niepełnosprawnych tzw. stawka kapitacyjna jest wyższa, ale wtedy grupa dzieci jest mniejsza, więc nie przekłada się to na wyższe zarobki – tłumaczy Małgorzata Wojciechowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Pielęgniarek Medycyny Szkolnej. – W związku z niżem demograficznym pielęgniarki bardzo obawiają się o swoje wynagrodzenia. Uczniów przecież stale ubywa. Już teraz w rzadko której placówce jest 1100 uczniów.

W związku z tym pielęgniarki często pracują w kilku placówkach na raz. – Musimy w nich być kilka razy w tygodniu. To spory problem, zwłaszcza gdy coś się stanie – tłumaczy Wojciechowska. - Zdarza się, że w jednej szkole musimy zostać dłużej, bo np. czekamy na karetkę, a z drugiej dostajemy już telefon, że też jest jakaś nagła sytuacja.

– W naszej szkole pracują dwie pielęgniarki. Jedna pracuje przez trzy dni w tygodniu, druga jeden dzień od godz. 8 do 15. Jest spora rotacja, co rok-dwa lata pielęgniarki się zmieniają – mówi Anna Kwapińska, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Lublinie, w której uczy się 667 dzieci. – Do ich zadań należy m.in. przegląd czystości, fluoryzacja, działania profilaktyczne, a także pomoc w nagłych przypadkach np. upadku czy bólu brzucha.

Pielęgniarki szkolne obawiają się zmian, które może przyjąć Ministerstwo Zdrowia. – To na razie plany, ale bardzo dla nas niepokojące. Dotychczas prowadziłyśmy samodzielne praktyki, a teraz są plany, że będziemy zatrudniane przez lekarza rodzinnego – mówi Stróżyk. – Dotyczy to także położnych i pielęgniarek środowiskowych. To pogwałcenie naszej samodzielności. I w efekcie będziemy zarabiać jeszcze mniej niż obecnie.

W środę podczas zespołu parlamentarnego ds. pielęgniarek, położnych i innych pracowników ochrony zdrowia Minister Radziwiłł poinformował, że trwają prace nad oddzielną regulacją dotyczącą medycyny szkolnej.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie pielęgniarki
gosia
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosia
gosia (2 maja 2016 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po 36 latach pracy w budżetowce mam tyle tj., od 14 dni, bo do tej pory tj. 36 lat pracy miałam 1400 zł, 8 lat mieliśmy zamrożone płace, szkoda, ze rząd nas nie zamroził, bo przez te 8 lat wykończył nas psychicznie pracując za taką jałmużnę

przzynajmniej ci podniesli moj mąz od 10 lat ma na rekee 1500 zl i ani widu na lepsze

Rozwiń
Gość
Gość (30 kwietnia 2016 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez nocek i swiat zarobilabym jeszcze mniej bo 1600zl netto na odziele psychiatrii sadowej po 30 latach pracy Prawda jest taka ze w wiekszosci jest tragedia i bedzie jeszcze gorzej mlodzi koncza szkoly i jada w swiat za lepsze pieniadze nawt staze ich nie powstrzymaja bo tylko porobia dodatkowe kursy specjalizacje i pojda w swiat wyszkolone z doswiadczeniem godnie zarabiac Panie Ministrze i co dalej ?
Rozwiń
Gość
Gość (29 kwietnia 2016 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast wspierać się na wzajem, im dziś zabiorą jutro mogą nam, przestańcie wypisywać że i tak dobrze zarabiają za takę pracę bo te zarobki to kpina z nas wszystkich którzy pracujemy, a to znaczy że godzimy się na to chociażby przez te wasze wpisy i ci co decydują o naszych zarobkach dzięki temu mają usprawiedliwienie swoich posunięć cały czas na niekorzyść naszą bez względu na zawód czy wykształcenie .
Rozwiń
Gość
Gość (29 kwietnia 2016 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pielęgniarka powinna być dostępna w każdej szkole. Można zaoszczędzić na innych rzeczach ale nie na zdrowiu dzieci. Z większości szkół wyrzucono lekarzy stomatologów, lekarki dyżurujące a teraz za panie pielęgniarki się rząd bierze? Przecież czasami dziecko boli brzuch, uderzy się czy przewróci na WF - taka osoba jest bardzo potrzebna. Nie wspomnę już o przeglądach włosów - wszawica przecież cały czas panuje w lubelskich szkołach czy przytaczanej w artykule fluoryzacje zębów. Pozdrawiam serdecznie panie pielęgniarki ze wszystkich szkół, macie wielką sympatię i rodziców i dzieci.
Rozwiń
Gość
Gość (29 kwietnia 2016 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie w każdej szkole coś się dzieje. U mnie to pielęgniarka robiła aby bilans i jakies tylko rutynowe badania raz do roku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!