niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Lublin

Pielgrzymi wyruszyli z Lublina

Dodano: 4 sierpnia 2002, 19:25

Wśród pielgrzymów, którzy w sobotę wyruszyli z Lublina jest bardzo dużo młodych ludzi (M. Kaczanowsk
Wśród pielgrzymów, którzy w sobotę wyruszyli z Lublina jest bardzo dużo młodych ludzi (M. Kaczanowsk

Żegnali ich lublinianie i turyści. Do Częstochowy dotrą za dwanaście dni, żeby 15 sierpnia modlić się na Jasnej Górze. Od czwartku są już w drodze pielgrzymi z Białej Podlaskiej i Chełma a od piątku z Zamościa. Lubelska pielgrzymka połączy się z chełmską jutro.

- W sumie z Lublina wyszło 3 200 osób. W tym pielgrzymi z Łęcznej, Kraśnika, Lubartowa i Świdnika - mówi ks. Józef Dziduch, kierownik XXIV Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
Stefan Popielewicz z Lublina ma 53 lata. Tegoroczna pielgrzymka jest już jego trzynastą. - Pielgrzymuję do Maryi, bo daje mi to życiową siłę i pogłębia moją wiarę. Każdego roku jest inna
i niepowtarzalna. W tym polecam Maryi moją rodzinę.
To pierwsza pielgrzymka Joanny Alikowskiej z Parczewa. - Trochę się boję, bo to długa droga. Wiem jednak, że nie jestem sama
i mogę liczyć na pomoc innych. Jestem w grupie studenckiej i może się zdarzyć, że noclegi będą w stodołach. Idę w intencjach rodzinnych.
Monika Grudzień i Magdalena Długosz z Lublina pielgrzymują na Jasną Górę w intencjach przyszłorocznej matury. - Chcemy polecić Matce Najświętszej naszą przyszłość. Wierzymy, że z jej opieką wszystko nam się uda - mówią licealistki.
Kamil Dadej i Paweł Chrzanowski z Lublina pielgrzymują, żeby podziękować za promocję do następnej klasy. - Idę do Częstochowy już trzeci raz. Pielgrzymka to oprócz religijnego przeżycia, także mnóstwo nowych ludzi i świetny sposób na wakacje - mówi Kamil. Jest z nimi 16-letni Jacek Wnuk. Będzie modlił się za chorego brata, który leży w szpitalu.
Z trasy można wysłać kartkę lub list. Do dyspozycji pielgrzymów pozostają dwie osoby, prowadzące sprzedaż kartek, znaczków, kopert. Pocztowcy przygotowali dla lubelskich pątników specjalne okolicznościowe karty i stempel z hasłem tegorocznej pielgrzymki
- "Przez Maryję poznajmy Chrystusa”.
W pomarańczowym samochodzie pocztowym, dzięki uprzejmości jednego z operatorów sieci komórkowych są dostępne dwa telefony na kartę, z których można korzystać w wyjątkowych sytuacjach. Dostępne numery pod którymi można kontaktować się z pielgrzymami to: 0601 270 035, 0601 233 950

Do Maryi po nadzieję

Rozmowa z ks. Józefem Dziduchem, kierownikiem XXIV Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

• Przed pątnikami jeszcze długa droga. Wczoraj nocowaliście w Opolu Lubelskim. Pokonaliście już 50 km. Jakie wrażenia?
- Idzie nam się dobrze. Na szczęście nie ma większych kłopotów, wszyscy są zdrowi. Niestety, w sobotę tuż przed Bełżycami, gdzie kolumny druga i trzecia miały nocleg, spotkała nas straszna ulewa. Kolumna pierwsza, która spała w Niedrzwicy Kościelnej nie zmokła. Deszcz nie popsuł jednak dobrych humorów pątników.
• W tym roku z pielgrzymką poszło więcej osób niż rok temu. Dlaczego?
- Z Lublina wyruszyło 3 200 osób. Wśród nich bardzo liczna grupa młodzieży. Czasy są teraz ciężkie. Młodzi ludzie kończą szkołę czy studia i nie mają pracy. Wędrówka do Maryi może dodać im sił i wiary w przyszłość. Mogą przemyśleć wiele spraw i zawierzyć je Matce Najświętszej. Są też wytrwali "starzy” pielgrzymi, którzy przeszli już tę trasę kilkanaście razy ale, jak mówią, każda pielgrzymka jest inna. Dlatego warto się wybrać.
• Z pielgrzymką na Jasną Górę mogą pójść tylko osoby wierzące?
- Najważniejsze są intencje, z którymi się wybieramy. Osoby niewierzące, które mają dobrą wolę też są mile widziane. Liczy się również dobre zdrowie i kondycja. Etapy marszu są rozważnie rozłożone, z przerwą na posiłki i modlitwę.
• Jak wygląda dzień pielgrzyma?
- Wstajemy około godz. 6.30 i po posiłku ruszamy w drogę. Modlimy się na wiele sposobów - przez śpiew, rozmowę z towarzyszami wędrówki i milczenie. Około godz. 12 jest msza św., a później przerwa na obiad. Wieczorem nocleg.
• Czy nadal można liczyć na polską gościnność?
- Tak. Nie można narzekać. Na terenie diecezji lubelskiej spotykamy się z dużą gościnnością. I tak jest aż do Wisły, a od św. Krzyża jest trochę trudniej ze względu na większą ilość pielgrzymów z innych części Polski.
• Jak należy się przygotować, żeby przejść na własnych nogach
300 km?
- Ważny jest trening i wygodne buty. Dobrze jest też założyć bawełniane lub wełniane skarpetki. Trzeba chronić głowę przed słońcem, dlatego wszyscy mamy czapki i kapelusze.
• Kto czuwa nad zdrowiem i bezpieczeństwem pielgrzymujących?
- Wszyscy uczestnicy pielgrzymki są ubezpieczeni. Na 18 grup mamy 9 lekarzy. W każdej jest także pielęgniarka. W razie jakichkolwiek problemów zdrowotnych trzeba się do niej zwrócić.
Rozmawiała Beata Błaszczuk
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO