środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Pielgrzymi wyruszyli z Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 sierpnia 2002, 19:25

Wśród pielgrzymów, którzy w sobotę wyruszyli z Lublina jest bardzo dużo młodych ludzi (M. Kaczanowsk
Wśród pielgrzymów, którzy w sobotę wyruszyli z Lublina jest bardzo dużo młodych ludzi (M. Kaczanowsk

Żegnali ich lublinianie i turyści. Do Częstochowy dotrą za dwanaście dni, żeby 15 sierpnia modlić się na Jasnej Górze. Od czwartku są już w drodze pielgrzymi z Białej Podlaskiej i Chełma a od piątku z Zamościa. Lubelska pielgrzymka połączy się z chełmską jutro.

- W sumie z Lublina wyszło 3 200 osób. W tym pielgrzymi z Łęcznej, Kraśnika, Lubartowa i Świdnika - mówi ks. Józef Dziduch, kierownik XXIV Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
Stefan Popielewicz z Lublina ma 53 lata. Tegoroczna pielgrzymka jest już jego trzynastą. - Pielgrzymuję do Maryi, bo daje mi to życiową siłę i pogłębia moją wiarę. Każdego roku jest inna
i niepowtarzalna. W tym polecam Maryi moją rodzinę.
To pierwsza pielgrzymka Joanny Alikowskiej z Parczewa. - Trochę się boję, bo to długa droga. Wiem jednak, że nie jestem sama
i mogę liczyć na pomoc innych. Jestem w grupie studenckiej i może się zdarzyć, że noclegi będą w stodołach. Idę w intencjach rodzinnych.
Monika Grudzień i Magdalena Długosz z Lublina pielgrzymują na Jasną Górę w intencjach przyszłorocznej matury. - Chcemy polecić Matce Najświętszej naszą przyszłość. Wierzymy, że z jej opieką wszystko nam się uda - mówią licealistki.
Kamil Dadej i Paweł Chrzanowski z Lublina pielgrzymują, żeby podziękować za promocję do następnej klasy. - Idę do Częstochowy już trzeci raz. Pielgrzymka to oprócz religijnego przeżycia, także mnóstwo nowych ludzi i świetny sposób na wakacje - mówi Kamil. Jest z nimi 16-letni Jacek Wnuk. Będzie modlił się za chorego brata, który leży w szpitalu.
Z trasy można wysłać kartkę lub list. Do dyspozycji pielgrzymów pozostają dwie osoby, prowadzące sprzedaż kartek, znaczków, kopert. Pocztowcy przygotowali dla lubelskich pątników specjalne okolicznościowe karty i stempel z hasłem tegorocznej pielgrzymki
- "Przez Maryję poznajmy Chrystusa”.
W pomarańczowym samochodzie pocztowym, dzięki uprzejmości jednego z operatorów sieci komórkowych są dostępne dwa telefony na kartę, z których można korzystać w wyjątkowych sytuacjach. Dostępne numery pod którymi można kontaktować się z pielgrzymami to: 0601 270 035, 0601 233 950

Do Maryi po nadzieję

Rozmowa z ks. Józefem Dziduchem, kierownikiem XXIV Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

• Przed pątnikami jeszcze długa droga. Wczoraj nocowaliście w Opolu Lubelskim. Pokonaliście już 50 km. Jakie wrażenia?
- Idzie nam się dobrze. Na szczęście nie ma większych kłopotów, wszyscy są zdrowi. Niestety, w sobotę tuż przed Bełżycami, gdzie kolumny druga i trzecia miały nocleg, spotkała nas straszna ulewa. Kolumna pierwsza, która spała w Niedrzwicy Kościelnej nie zmokła. Deszcz nie popsuł jednak dobrych humorów pątników.
• W tym roku z pielgrzymką poszło więcej osób niż rok temu. Dlaczego?
- Z Lublina wyruszyło 3 200 osób. Wśród nich bardzo liczna grupa młodzieży. Czasy są teraz ciężkie. Młodzi ludzie kończą szkołę czy studia i nie mają pracy. Wędrówka do Maryi może dodać im sił i wiary w przyszłość. Mogą przemyśleć wiele spraw i zawierzyć je Matce Najświętszej. Są też wytrwali "starzy” pielgrzymi, którzy przeszli już tę trasę kilkanaście razy ale, jak mówią, każda pielgrzymka jest inna. Dlatego warto się wybrać.
• Z pielgrzymką na Jasną Górę mogą pójść tylko osoby wierzące?
- Najważniejsze są intencje, z którymi się wybieramy. Osoby niewierzące, które mają dobrą wolę też są mile widziane. Liczy się również dobre zdrowie i kondycja. Etapy marszu są rozważnie rozłożone, z przerwą na posiłki i modlitwę.
• Jak wygląda dzień pielgrzyma?
- Wstajemy około godz. 6.30 i po posiłku ruszamy w drogę. Modlimy się na wiele sposobów - przez śpiew, rozmowę z towarzyszami wędrówki i milczenie. Około godz. 12 jest msza św., a później przerwa na obiad. Wieczorem nocleg.
• Czy nadal można liczyć na polską gościnność?
- Tak. Nie można narzekać. Na terenie diecezji lubelskiej spotykamy się z dużą gościnnością. I tak jest aż do Wisły, a od św. Krzyża jest trochę trudniej ze względu na większą ilość pielgrzymów z innych części Polski.
• Jak należy się przygotować, żeby przejść na własnych nogach
300 km?
- Ważny jest trening i wygodne buty. Dobrze jest też założyć bawełniane lub wełniane skarpetki. Trzeba chronić głowę przed słońcem, dlatego wszyscy mamy czapki i kapelusze.
• Kto czuwa nad zdrowiem i bezpieczeństwem pielgrzymujących?
- Wszyscy uczestnicy pielgrzymki są ubezpieczeni. Na 18 grup mamy 9 lekarzy. W każdej jest także pielęgniarka. W razie jakichkolwiek problemów zdrowotnych trzeba się do niej zwrócić.
Rozmawiała Beata Błaszczuk
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!