poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Pieniądze dostanie z poślizgiem

Dodano: 23 kwietnia 2003, 17:11

Awaria bankomatu i opieszałe działanie banku pozbawiły mieszkańca Lublina pieniędzy na trzy miesiące. Za niedogodności nie otrzyma żadnej rekompensaty.

– 13 marca musiałem wypłacić pieniądze ze swojego konta, które mam w banku PKO BP – mówi Zbigniew Domański. – Mój bankomat był nieczynny, skorzystałem z bankomatu Pekao SA. W czasie wykonywania operacji bankomat się wyłączył. Po chwili znów zaczął działać. Wydał pokwitowanie, że wypłaciłem 500 zł, ale ja pieniędzy nie otrzymałem. Natychmiast zadzwoniłem pod numer podany przy bankomacie. Poinformowano mnie, że 17 marca będzie remanent bankomatu i sprawę załatwimy. Rzeczywiście okazało się, że w bankomacie była superata na 500 zł.
Niestety, pan Domański nie mógł otrzymać tych pieniędzy. W banku Pekao SA poinformowano go, że w takim wypadku sprawę reguluje się między bankami – czyli Pekao SA i PKO BP. Nie bezpośrednio z klientem.
– Poszedłem z reklamacją do mojego banku PKO BP – opowiada. –Myślałem, że cała sprawa potrwa najwyżej dwa tygodnie. Po miesiącu oczekiwania postanowiłem udać się ponownie do banku Pekao SA.
Tutaj okazało się, że pan Domański poczeka na wypłatę aż 3 miesiące! Dlaczego? Bo dokumenty są odsyłane do Warszawy, gdzie takie sprawy są dokładnie badane. Ponieważ jest ich aż tak dużo tyle trzeba czekać.
Zadzwoniliśmy do lubelskiego oddziału banku PKO BP. Okazało się, że czasami oczekiwanie na odzyskanie pieniędzy trwa nawet pół roku.
– Tak się dzieje w przypadku klienta obcego banku – tłumaczy Joanna Stępień z PKO BP. – Każdy bank musi zbadać dokładnie taki przypadek. Gdyby taka awaria spotkała klienta danego banku, reklamacja byłaby rozwiązana znacznie szybciej. Dlatego lepiej korzystać z sieci bankomatów swojego banku, bo to tylko maszyny i mogą się psuć.
Z powodu oczekiwania na zwrot pieniędzy Z. Domański nie otrzyma także żadnej rekompensaty. Musi się zadowolić tylko odsetkami naliczanymi tak jakby miał pieniądze nadal na koncie.
W warszawskiej centrali Pekao SA historia pechowego klienta bankomatu wzbudziła zdziwienie.
– Jak to możliwe, że cała operacja trwa aż tak długo? – zastanawia się Sebastian Łuczak, rzecznik Pekao SA w Warszawie. – Jeśli wszystkie dokumenty były w porządku to powinno być załatwione znacznie szybciej. Jeszcze dzisiaj sprawdzę powód aż takiego opóźnienia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO