poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Pieniądze przepadły

Autor: Ewa Stępień

Pół miliona, o które przekroczyła ubiegłoroczny fundusz wynagrodzeń Lubelska Regionalna Kasa Chorych, można spisać na straty. Nikt też nie poniesie konsekwencji za nadużycia finansowe.
O niegospodarności w LRKCh, którą wykryła kontrola NIK, pisaliśmy wczoraj. Na wynagrodzenia wydano nie 9,2 mln – jak zakładał plan – tylko 9,7 mln zł. Do przekroczenia doszło z powodu nieuzasadnionych zatrudnień, wysokich premii dla zarządu, umów zleceń dla osób spoza kasy.

– Wypłacone wynagrodzenia to wydatek nie do odzyskania – przyznaje Stanisław Borowiec, wicedyrektor NIK w Lublinie. – W ubiegłym roku nie było umocowań prawnych do ukarania osób odpowiedzialnych.
Wtedy ustawa o finansach publicznych nie obejmowała kas chorych. Dopiero według jej nowelizacji – obowiązującej od 1 stycznia – przekroczenie planu wynagrodzeń jest naruszeniem dyscypliny o finansach publicznych. Organ kontrolujący składa zawiadomienie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych, który nakłada karę (upomnienie, nagana, kara pieniężna, odwołanie ze stanowiska) na winowajcę.
To, co zepsuła dyr. Krystyna Radecka – bo za jej rządów doszło do nadużyć, próbuje teraz naprawiać Adam Borowicz, dyr. LRKCh od 1 marca. Jak powiedział Dziennikowi, zreformował siatkę płac, zlikwidował premie, ryczałty samochodowe, redukuje zatrudnienie. K. Radecka w ogóle nie chciała z Dziennikiem rozmawiać.
Kontrole NIK (z podobnymi wynikami przeprowadzone w całej Polsce) dostarczą argumentów zwolennikom likwidacji kas chorych. Nowy minister zdrowia Mariusz Łapiński już zapowiedział likwidację kas. Wspomniał też o powołaniu w ich miejsce funduszy (nie wiadomo ilu i kiedy), które przekazywałyby pieniądze samorządom.
Jedni cieszą się, inni mówią, że to marnotrawstwo pieniędzy. – Likwidować budynki, pieczątki, szyldy po to, by tworzyć w ich miejsce inne? – argumentują. Czy kasy ostoją się w przyszłym roku, nie wiadomo. Na razie Rada LRKCh uchwaliła przyszłoroczny plan finansowy w wysokości 1 mld 460 mln. Plan wynagrodzeń będzie na poziomie tegorocznego, czyli 9,5 mln.
– Żyjemy bardzo oszczędnie – twierdzi Zbigniew Rachel, przewodniczący Rady LRKCh. – Za lata 1999 i 2000 mamy 130 mln straty. Zaciągnęliśmy pożyczkę z budżetu. Nie mamy pieniędzy na fundusz rezerwowy, który każda kasa mieć powinna, bo jest on wentylem bezpieczeństwa dla szpitali.
Rada LRKCh podjęła również decyzję o zmniejszeniu składu zarządu kasy z 6 do 5 osób – o Mirosława Kołodzieja, dyr. Departamentu Medycznego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!