sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Pierwsza ofiara muchomora

Dodano: 14 lipca 2003, 21:08

Pierwsza w tym roku ofiara sromotnika leży na Oddziale Toksykologii lubelskiego szpitala Jana Bożego. – To 64-letni mężczyzna spod Lubartowa – informuje dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Oddziału Internistyczno-Kardiologicznego i Wojewódzkiego Ośrodka Toksykologii Klinicznej.

– Pacjent zbierał grzyby w sobotę. Jak powiedział – jego zdaniem to były dwie kanie, które usmażył na blasze i zjadł. Po 6 godzinach poczuł się źle i postanowił wezwać pogotowie. Karetka odwiozła go do szpitala w Lubartowie, a stamtąd natychmiast w niedzielę trafił do nas. Młody muchomor sromotnikowy jest bardzo podobny do kani. Zawiera dwie niezwykle trujące substancje, które szybko łączą się z białkami i ich późniejsza droga przez wątrobę uszkadza ją w sposób nieodwracalny. Pierwsze dolegliwości pacjenta to kłopoty z przewodem pokarmowym. Jednak lekarze wiedzą, że najgroźniejsze są te związane z uszkodzeniem wątroby.
– Rokowania są zawsze bardzo poważne – wyjaśnia pani doktor. – U pacjenta już są cechy uszkodzenia wątroby. A trzeba wyjaśnić, że u mężczyzny 64-letniego i tak jest już ona „spracowana”. Jeśli wystąpi śpiączka wątrobowa, pacjent raczej się nie wybudzi. (mad)
Zatrucia grzybami
Najbardziej tragiczny był rok 1994 – różnymi grzybami zatruły się 74 osoby, połowa zmarła. W 2001 roku zatruły się 34 osoby, kilka zmarło. W ub. roku zatruło się 6 osób, wszystkie przeżyły.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!