środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Pierwsze wejście marszałka


Odchodzący marszałek, Arkadiusz Bratkowski zdradził swemu następcy tajemnice urzędowania. Zapoznał g
Odchodzący marszałek, Arkadiusz Bratkowski zdradził swemu następcy tajemnice urzędowania. Zapoznał g

Spotkanie z niedawno powołanym wojewodą Andrzejem Kurowskim, kurtuazyjne rozmowy z dyrektorami Urzędu Marszałkowskiego
i dziennikarzami oraz nieustające telefony i faksy z gratulacjami - tak wyglądał pierwszy dzień pracy Edwarda Hunka, nowego marszałka województwa lubelskiego.

Marszałek Hunek przyszedł do pracy o 7.30. W sekretariacie przywitali go: Eugeniusz Polakowski, dyrektor Wydziału Organizacji i Kontroli oraz obie sekretarki - Renata Siembida i Agnieszka Simbor. Marszałek nie miał nawet czasu wypić porannej herbaty, gdyż od razu zaczęły się bieżące spotkania. Ale jak ujawniono w sekretariacie E. Hunek lubi słone paluszki i gazowaną wodę mineralną. - To jest typowy atrybut urzędnika - żartował nowo wybrany marszałek.

Wojewoda był pierwszy

Jako pierwszy z marszałkiem spotkał się wojewoda Andrzej Kurowski. - Była to bardzo ważna dla mnie rozmowa. Ustaliliśmy te kwestie, które najbardziej nas interesują i w których będziemy współdziałać. Z pierwszego spotkania wnoszę, że nasza współpraca będzie harmonijna. Znam wojewodę Kurowskiego z czasów, gdy pracowałem w administracji rządowej. Chcemy zorganizować wspólne spotkanie z parlamentarzystami Lubelszczyzny, w celu utworzenia w stolicy lobbingu na rzecz naszego regionu.
Później marszałka odwiedzili przedstawiciele instytucji współpracujących z Urzędem Marszałkowskim, m.in. Marian Harasimiuk, rektor UMCS i Adam Borowicz, dyrektor LRKCh. E. Hunek rozmawiał także z wicemarszałkami i członkami Zarządu Województwa.

Żal opuszczać

Później obaj marszałkowie: ustępujący, obecnie już poseł Arkadiusz Bratkowski i nowo powołany Edward Hunek spotkali się dziennikarzami.
- Cieszę się z dobrej współpracy i chciałbym za nią podziękować - mówił żegnając się z mediami A. Bratkowski. - Żal opuszczać samorząd, bo dobrze się tu czułem. Ale cieszy mnie wizja wspierania samorządu z ławy parlamentarnej.
Z kolei E. Hunek stwierdził, że gdyby nie można było nic zrobić dla miasta i regionu, nie podejmowałby się tej pracy. - Najważniejszy jest wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy.

Komórki były wielkie jak cegły

Marszałek Hunek wspominał także czasy, gdy był wojewodą lubelskim. - Przychodzili do mnie z prośbą o interwencje ludzie, którzy chcieli mieć telefon. Pamiętam, że telefony komórkowe miał tylko wojewoda i wicewojewoda. Najczęściej leżały w samochodzie, gdyż były to wielkie cegły i trudno byłoby je nosić. Teraz taka sytuacja jest nie do pomyślenia. Zapytany o przerwę w działalności w pierwszej lidze politycznej stwierdził: - Przeszedłem nad tym szybko do porządku. Udzielałem się politycznie, społecznie i gospodarczo, chociaż w mniejszym zakresie. Takie odejście na dalszy plan daje nowe spojrzenie na rzeczywistość. Nowy marszałek nie przewiduje istotnych zmian w pracy urzędu. - Chyba że będą usprawniać pracę.

Piersiówka na odchodne

Arkadiusz Bratkowski i Edward Hunek oraz ustępujący wicemarszałek, obecnie senator Krzysztof Szydłowski i wczoraj powołany wicemarszałek Piotr Włoch spotkali się z kadrą urzędu. Obaj odchodzący dostali od pracowników eleganckie, skórzane teczki i wieczne pióra. Były marszałek Bratkowski dostał także metalową "piersiówkę” w kolorze srebrnym. - Przyda mi się, bo jestem myśliwym. Żałuję tylko, że jest pusta... Można ją będzie napełnić gorącą herbatą albo soczkiem, lub też czymś innym - zastanawiał się były marszałek. Arkadiusz Bratkowski przekazał swojemu następcy swój gabinet już w poniedziałek, po zakończeniu sesji Sejmiku Wojewódzkiego. Także od wczoraj w gabinecie byłego wicemarszałka Krzysztofa Szydłowskiego urzęduje nowy wicemarszałek Piotr Włoch.

Marszałek w ocenie

Izabela Sierakowska posłanka (SLD)

Jestem pełna szacunku dla Edwarda Hunka. Znakomicie się z nim współpracowało, gdy był wojewodą lubelskim. Szanował wszystkich posłów, bez względu na ich poglądy i przynależność partyjną i zawsze pracował ponad wszelkimi podziałami partyjnymi. Zależało mu przede wszystkim na rozwoju województwa. Mądry wojewoda i mądry marszałek to idealna sytuacja dla naszego regionu.


Jacek Szczot (ZChN), były sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i Budownictwa

Marszałek Edward Hunek jako były wojewoda zna administrację. Szkoda tylko, że przyjdzie mu sprawować władzę nadal w tym układzie koalicyjnym. Mam nadzieję, że lubelski PSL przyszłego koalicjanta będzie szukał po prawej stronie sceny politycznej. Jestem przekonany, że marszałek Hunek znacznie lepiej poradzi sobie w rządzeniu województwem od swojego poprzednika Arkadiusza Bratkowskiego, który chyba bał się swojej funkcji i jej wykonywanie szło mu z trudem.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!