sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Pierwsze wejście marszałka


Odchodzący marszałek, Arkadiusz Bratkowski zdradził swemu następcy tajemnice urzędowania. Zapoznał g
Odchodzący marszałek, Arkadiusz Bratkowski zdradził swemu następcy tajemnice urzędowania. Zapoznał g

Spotkanie z niedawno powołanym wojewodą Andrzejem Kurowskim, kurtuazyjne rozmowy z dyrektorami Urzędu Marszałkowskiego
i dziennikarzami oraz nieustające telefony i faksy z gratulacjami - tak wyglądał pierwszy dzień pracy Edwarda Hunka, nowego marszałka województwa lubelskiego.

Marszałek Hunek przyszedł do pracy o 7.30. W sekretariacie przywitali go: Eugeniusz Polakowski, dyrektor Wydziału Organizacji i Kontroli oraz obie sekretarki - Renata Siembida i Agnieszka Simbor. Marszałek nie miał nawet czasu wypić porannej herbaty, gdyż od razu zaczęły się bieżące spotkania. Ale jak ujawniono w sekretariacie E. Hunek lubi słone paluszki i gazowaną wodę mineralną. - To jest typowy atrybut urzędnika - żartował nowo wybrany marszałek.

Wojewoda był pierwszy

Jako pierwszy z marszałkiem spotkał się wojewoda Andrzej Kurowski. - Była to bardzo ważna dla mnie rozmowa. Ustaliliśmy te kwestie, które najbardziej nas interesują i w których będziemy współdziałać. Z pierwszego spotkania wnoszę, że nasza współpraca będzie harmonijna. Znam wojewodę Kurowskiego z czasów, gdy pracowałem w administracji rządowej. Chcemy zorganizować wspólne spotkanie z parlamentarzystami Lubelszczyzny, w celu utworzenia w stolicy lobbingu na rzecz naszego regionu.
Później marszałka odwiedzili przedstawiciele instytucji współpracujących z Urzędem Marszałkowskim, m.in. Marian Harasimiuk, rektor UMCS i Adam Borowicz, dyrektor LRKCh. E. Hunek rozmawiał także z wicemarszałkami i członkami Zarządu Województwa.

Żal opuszczać

Później obaj marszałkowie: ustępujący, obecnie już poseł Arkadiusz Bratkowski i nowo powołany Edward Hunek spotkali się dziennikarzami.
- Cieszę się z dobrej współpracy i chciałbym za nią podziękować - mówił żegnając się z mediami A. Bratkowski. - Żal opuszczać samorząd, bo dobrze się tu czułem. Ale cieszy mnie wizja wspierania samorządu z ławy parlamentarnej.
Z kolei E. Hunek stwierdził, że gdyby nie można było nic zrobić dla miasta i regionu, nie podejmowałby się tej pracy. - Najważniejszy jest wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy.

Komórki były wielkie jak cegły

Marszałek Hunek wspominał także czasy, gdy był wojewodą lubelskim. - Przychodzili do mnie z prośbą o interwencje ludzie, którzy chcieli mieć telefon. Pamiętam, że telefony komórkowe miał tylko wojewoda i wicewojewoda. Najczęściej leżały w samochodzie, gdyż były to wielkie cegły i trudno byłoby je nosić. Teraz taka sytuacja jest nie do pomyślenia. Zapytany o przerwę w działalności w pierwszej lidze politycznej stwierdził: - Przeszedłem nad tym szybko do porządku. Udzielałem się politycznie, społecznie i gospodarczo, chociaż w mniejszym zakresie. Takie odejście na dalszy plan daje nowe spojrzenie na rzeczywistość. Nowy marszałek nie przewiduje istotnych zmian w pracy urzędu. - Chyba że będą usprawniać pracę.

Piersiówka na odchodne

Arkadiusz Bratkowski i Edward Hunek oraz ustępujący wicemarszałek, obecnie senator Krzysztof Szydłowski i wczoraj powołany wicemarszałek Piotr Włoch spotkali się z kadrą urzędu. Obaj odchodzący dostali od pracowników eleganckie, skórzane teczki i wieczne pióra. Były marszałek Bratkowski dostał także metalową "piersiówkę” w kolorze srebrnym. - Przyda mi się, bo jestem myśliwym. Żałuję tylko, że jest pusta... Można ją będzie napełnić gorącą herbatą albo soczkiem, lub też czymś innym - zastanawiał się były marszałek. Arkadiusz Bratkowski przekazał swojemu następcy swój gabinet już w poniedziałek, po zakończeniu sesji Sejmiku Wojewódzkiego. Także od wczoraj w gabinecie byłego wicemarszałka Krzysztofa Szydłowskiego urzęduje nowy wicemarszałek Piotr Włoch.

Marszałek w ocenie

Izabela Sierakowska posłanka (SLD)

Jestem pełna szacunku dla Edwarda Hunka. Znakomicie się z nim współpracowało, gdy był wojewodą lubelskim. Szanował wszystkich posłów, bez względu na ich poglądy i przynależność partyjną i zawsze pracował ponad wszelkimi podziałami partyjnymi. Zależało mu przede wszystkim na rozwoju województwa. Mądry wojewoda i mądry marszałek to idealna sytuacja dla naszego regionu.


Jacek Szczot (ZChN), były sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i Budownictwa

Marszałek Edward Hunek jako były wojewoda zna administrację. Szkoda tylko, że przyjdzie mu sprawować władzę nadal w tym układzie koalicyjnym. Mam nadzieję, że lubelski PSL przyszłego koalicjanta będzie szukał po prawej stronie sceny politycznej. Jestem przekonany, że marszałek Hunek znacznie lepiej poradzi sobie w rządzeniu województwem od swojego poprzednika Arkadiusza Bratkowskiego, który chyba bał się swojej funkcji i jej wykonywanie szło mu z trudem.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO