poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pierwszy hostel w Lublinie

Dodano: 10 września 2009, 16:11

Drogi hotel, albo schronisko. Do tej pory turyści odwiedzający Lublin nie mieli większego wyboru. Teraz w centrum miasta mamy pierwszy hostel. – Oby powstało ich więcej, bo brak tanich noclegów odstrasza turystów – oceniają specjaliści.

– To jeszcze eksperyment, mijające wakacje były sprawdzianem – mówi Aleksander Filimoniuk, szef hostelu Lublin. – Do tej pory na brak gości nie mogliśmy narzekać. Okazało się, że w Lublinie bardzo ciężko jest przenocować w dobrych warunkach za mniej niż 40 zł.

Hostel może jednocześnie przyjąć 30 gości. Przy ul. Lubartowskiej zatrzymują się nie tylko Polacy, ale i turyści z Australii, Nowej Zelandii, USA czy Kanady. Przyciąga ich bliskość Starego Miasta. Owiany złą sławą adres nie odstrasza. Do tej pory nie doszło tam do żadnych incydentów.

– Goście są mile zaskoczeni – dodaje Filimoniuk. – Coraz częściej zatrzymują się u nas i stąd urządzają wypady do Kazimierza Dolnego czy Nałęczowa.

To nowość, bo większość turystów robi odwrotnie. Lublin jest celem jednodniowych wycieczek. Powód? Brak tanich noclegów w centrum miasta.

– Ludzie bardzo często pytają o takie miejsca – mówi Stanisław Turski, dyrektor Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej. – Do tej pory nie mogliśmy im polecić wielu adresów. Mam nadzieję, że pierwszy hostel będzie impulsem dla kolejnych inwestorów. Na razie zbiera bardzo dobre opinie.

Tanie adresy w centrum miasta można policzyć na placach jednej ręki. Dom archidiecezjalny na Podwalu, Centrum Doskonalenia Nauczycieli przy ul. Archidiakońskiej, czy kameralny pensjonat przy Bramie Grodzkiej.

– To wciąż bardzo mało, jak na takie miasto – dodaje Turski. – Idealny byłby dom wycieczkowy, który mógłby przyjmować większe grupy. Nie ma go i dlatego Lublin jest miastem "krótkoterminowym”. Żałuję, kiedy z braku miejsc musimy wysyłać wycieczki np. do Firleja. Na tanie noclegi jest duży popyt.

W Lublinie działał niegdyś duży dom wycieczkowy. Mieścił się w gmachu obecnego hotelu Europa. Tanie nocowanie skończyło się w latach 80. Od tamtej pory nie uruchomiono w mieście podobnego obiektu
Czytaj więcej o:
gość
pepe
klara
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (9 września 2011 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kim ty jesteś biedny samotny człowieku...
Rozwiń
pepe
pepe (30 marca 2011 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Filimoniuk, skąd kasiora na ten hostel, co? Kochaś dał? Jesteś zboczkiem! Za to co zrobiłeś piekło cię czeka!!!!
Rozwiń
klara
klara (5 października 2010 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj Filimoniuk, tak chciałabym ci dowalić prywatnie... ty wiesz za co... a jak nie wiesz to za M...
Rozwiń
z P-nia
z P-nia (7 października 2009 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam. Mieszkam w Poznaniu i naprawdę nie widzę jego "wyższości" nad Lublinem. Nie doceniacie swojego miasta, jakieś kompleksy przez was przemawiają, a kto ma niby reklamować i zachwalać region jak nie jego mieszkańcy? Bierzcie przykład z kolegi z Wielkopolski: zachwala "swoje" i umniejsza "wasze". A prawda jest taka, że w Poznaniu rządzą "plastiki", tzw. penery, oklepana estetyka "zgapiana" z Warszawki. Wszystkie sklepy i puby urządzane jakby przez tego samego projektanta, drożyzna, obsługa w sklepie nawet nie podejdzie jeżeli nie masz na sobie markowych ciuchów. Nie ma co zwiedzać, po jednym wieczorze na Starym Rynku- na kolejne brak kasy (piwo po 11zł). W Lublinie jest o wieeele taniej, bogatszy wybór gastronomii (nie jak w P-niu: albo pizza albo Sphinx), kamieniczki, bramy i zaułki- z charakterem, tajemnicze i z widoczną patyną czasu (a nie odpicowane jakby dopiero je postawiono na planie filmu Spielberga). Nie wiem na jakich dragach trzeba być, żeby Majdanek i Skansen zwiedzić jednego dnia, bo jak dla mnie to pełne dwa dni aktywnego zwiedzania. Do tego dochodzi Ogród Botaniczny, Starówka, Zamek, Wieża Trynit. Samo zwiedzanie tych wszystkich zaułków, galerii, bazarków to 2-3 dni. Ja tego w Poznaniu nie mam i szczerze wam zazdroszczę. Wiadomo, że są tacy którzy wolą spędzać dnie na łażeniu po Starym Browarze (CH w Poznaniu), ale możecie do siebie ściągnąć turystów o innym profilu. Ja już kilku znajomych do waszego miasta ściągnęłam i byli zachwyceni (zwłaszcza cenami i "wyjątkowym kolorytem"). Wasze miasto różni się od innych- zróbcie z tego atut a nie wadę.
Rozwiń
optymista (ale częściowy)
optymista (ale częściowy) (12 września 2009 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne, że nie jest dobrze w Lublinie ale potencjał jest na prawdę duży. Moim zdaniem miasto bez przemysłu musi postawić na turystykę, bo spokojnie 2 dni można tu spędzić a jak dołoży się np. Kazimierz Dln. to nawet dłużej. Tylko infrastuktury ciągle brak - gdzie są nasze władze samorządowe i prezydent? Przespali już conajmniej 10 lat. Potrzebujemy na już lotnisko (bo jak mają turyści dojechać? jedynie z W-wy brudny pociąg co niby 2.45 h jedzie ale się notorycznie spóźnia, miasto bez lotniska nie ma dziś racji bytu w Europie) i bazy noclegowej (hotele 2, 3 gwiadkowe, hostele). Z Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem czy W-wą nie ma co konkurować ale Łódź, Gdańsk to wg mnie żenada tyle że mają lepszych samorządowców i PR. Tylko trzeba nam ludzi z inicjatywą i wizją a nie kolesi co dostają stołki z partyjnego rozdania i Polski na oczy nie widzieli (nie mówiąc już świata)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!