sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Pieszo na Ukrainę czy Białoruś? Idź do Medyki lub Białowieży

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 kwietnia 2013, 12:53
Autor: PAWEŁ PUZIO

Przejście graniczne w Terespolu (Marek Pietrzela / Archiwum)
Przejście graniczne w Terespolu (Marek Pietrzela / Archiwum)

Chcesz przejść pieszo na Ukrainę czy Białoruś w naszym województwie – nie można. Najbliższe czynne takie przejście jest w Medyce lub Białowieży. Ministerstwo jednak już to bada.

W Lubelskiem jest pięć przejść granicznych z wschodnimi sąsiadami: z Białorusią w Sławatyczach i Terespolu, z Ukrainą w Dorohusku, Zosinie i Hrebennem. – Są przystosowane wyłącznie do obsługi ruchu samochodowego i motocyklowego. Nie ma możliwości przejścia granicy czy przejechania rowerem – mówi Dariusz Siennicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Pozostaje tylko łapanie stopa i stanie w długiej kolejce.

Kuba Łoginow na łamach portalu porteuropa.eu już wielokrotnie poruszał ten problem. – Na Facebooku trwa kampania na rzecz zniesienia dyskryminacji osób, które chcą przekroczyć wschodnią granicę Polski pieszo, a nie samochodem. Znamy już przyczynę zakazu ruchu pieszego przez granicę. MSW w oficjalnym piśmie do posłanki Joanny Skrzydlewskiej tłumaczy, że ruch pieszy jest w Polsce dopuszczalny jedynie w dużych miastach i ich sąsiedztwie, a poruszanie się pieszo na terenach niezabudowanych nie ma uzasadnienia – pisze Kuba Łoginow na porteuropa.eu.

- To jest absurdalna sytuacja. Przed nami długi weekend. Boję się jechać na Ukrainę swoim autem, nie chcę płacić za zieloną kartę. Wsiadam więc ze znajomymi w autobus relacji Lublin-Hrebenne. Potem kilkaset metrów piechotą przez granicę. Kolejny spacerek, ok. 2 km do stacji kolejowej w Rawie Ruskiej i już wsiadamy w pociąg lub busa i jedziemy do Lwowa. Ale tak się nie da, bo pieszo nie można – mówi Jerzy Miłkowski z Lublina.

Tymczasem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych analizuje ten problem. – Międzyresortowy zespół do spraw zagospodarowania granicy państwowej rozpoczął weryfikację kwestii pieszego przekraczania wschodniej granicy państwa. Nie ma przeciwwskazań formalno-prawnych do tworzenia tzw. pieszych przejść granicznych – mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSW

Ale spraw nie jest prosta, bo statystyki są "na nie”. Przez przejście graniczne Białowieża-Piererow w 2012 r. granicę przekroczyło 4 013 podróżnych, co stanowiło 0,46 promila całego ruchu granicznego na granicy polsko-białoruskiej. Rzecznik podaje także przykład Dołhobyczowa. – Przejście graniczne jest położone w odległości 4 km od miejscowości Dołhobyczów, liczącej niecałej 1,5 tys. mieszkańców. Najbliższe miasto powyżej 10 tys. mieszkańców tzn. Hrubieszów położone jest 36 km od przejścia w Dołhobyczowie. Zaledwie 0,5 proc. osób, które w 2011 przekroczyły granicę polsko-ukraińską tym przejściem, zadeklarowało turystykę jako cel wizyty – dodaje pani rzecznik.

Międzyresortowy zespół przez najbliższe tygodnie będzie weryfikować. Póki co pozostaje tylko samochód.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
iwo
Janusz
..
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

iwo
iwo (17 kwietnia 2013 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bzdury ,bzdury zobaczcie tasiemcowe kolejki na przejsciu pieszym w Medyce do Przemyśla jest 10km a do Mościsk 20km. Zbliża sie dlugi weekend zobaczcie jak polacy przechodza pieszo a potem w busika za kilka hrywień jadą na wycieczkę do Lwowa. Pozdrawiam i zapraszam
Rozwiń
Janusz
Janusz (16 kwietnia 2013 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie! o czym wy mówicie.
Ostatnio Wojewoda Lubelski zakazał rozporządzeniem zbliżania się do brzegu rzeki.
A Wy chcecie przekraczać granicę pieszo?
Rozwiń
..
.. (16 kwietnia 2013 o 14:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Białowieży pieszo granicę przekroczyło 4000 osób w ciągu roku.W Medyce dziennie przekracza pieszo około 10000-15 000 osób. Rekord w okresie okołoświatecznym to 27000 jednego dnia.Chyba łatwiej odprawić pieszego jak samochód.Brak przejść to celowe utrudnienie.Na lotniskach pasażerowie są odprawiani własnie jako piesi.Dopiero po wszystkich procedurach wsiadają do samolotu,który jest na terenie poza przejściem granicznym.
Rozwiń
olo
olo (16 kwietnia 2013 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W zeszłym roku w pieć osób przekraczaliśmy na rowerach granicę w Hrebennem, bez żadnych problemów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!