sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Pigułki EllaOne bez recepty. Ale w aptekach ich nie ma

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2015, 08:15

Od stycznia pigułki antykoncepcyjne EllaOne można kupić bez recepty. W większości aptek jednak ich nie ma. Powód? - Bardzo małe zainteresowanie klientów - tłumaczą aptekarze.

Ostatni raz o tabletkach EllaOne pisaliśmy pod koniec stycznia. Wówczas mimo decyzji resortu zdrowia, można je było kupić wyłącznie na receptę. Farmaceuci tłumaczyli się brakiem rozporządzenia ministerstwa i nowych opakowań leku zawierających informacje o tym, że można go sprzedawać bez recepty.

- Naszym zdaniem te tabletki mogą być niebezpieczne, więc ich sprzedaż bez recepty to bardzo duża odpowiedzialność. A jeśli komuś coś się stanie? Kto wtedy będzie odpowiadał przed sądem? - mówił ma wówczas Krzysztof Przystupa, wiceprezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Nie ukrywał, że część aptekarzy może odmówić ich sprzedaży, np. ze względu na światopogląd.

Sprawdziliśmy jak to wygląda dzisiaj. - Mają już nowe opakowania, więc bez problemu można je sprzedawać bez recepty - mówi Henryka Muda, kierownik apteki Hempla 5 w Lublinie. - Mamy je na stanie, ale zainteresowanie jest znikome. Mniejsze niż wtedy, gdy pojawiła się decyzja resortu zdrowia. Może to wynikać z faktu, że przez jakiś czas EllaOne w ogóle nie było w hurtowniach. Producent był w trakcie wymiany opakowań.

Powodem małego zainteresowania może być również cena, bo to najdroższe tabletki tego typu. - U nas można je kupić za 129 zł. W aptekach, które należą do sieci, mogą kosztować poniżej 120 zł - zaznacza Muda.

Niektóre apteki w ogóle nie sprowadzają pigułek, tłumacząc się małym zainteresowaniem. - Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś pytał o te tabletki. Jeśli jednak pojawiłby się taki pacjent, to oczywiście sprowadzilibyśmy je - zapewnia Adriana Kryczka z Apteki Hetmańskiej w Zamościu.

- Nie sprowadzamy tych pigułek, bo mamy o nie tylko pojedyncze zapytania - mówi farmaceutka z jednej z aptek w centrum Lublina.

Podobnie usłyszeliśmy w trzech innych aptekach w Lublinie.

Jak działają "pigułki po”

"Tabletka po” nie jest środkiem wczesnoporonnym, tylko antykoncepcyjnym. To tzw. antykoncepcja awaryjna, stosowana wtedy, gdy zawiodą inne metody, np. prezerwatywa. Na rynku są dostępne tabletki różnych producentów. W zależności od rodzaju należy je przyjąć przed upływem 72-120 godzin od stosunku. Po zażyciu pigułek mogą wystąpić m.in. bóle głowy i brzucha, mdłości, wymioty. Ze względu na dużą dawkę hormonów, tabletki mogą również zaburzyć cykl menstruacyjny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: zdrowie apteka antykoncepcja
Gość
Gość
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 kwietnia 2015 o 13:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do wiadomości głupołek, które epitetują jakimś lewactwem czyli prawdopodobnie tępych prawaczek, Oczywiście to nic nie znaczy ale głupolki poczują się docenione. Otóż to brednia, że wierzący są przeciw aborcji - nie wszyscy a część jest jak najbardziej za legalną aborcją, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem.

Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2015 o 16:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kiedyś taki jeden spiewał " pieprzyć się byle gdzie byle z kim byle jak,ważne aby zaliczyc" tylko czy dostępność bez recepty zapewni zmniejszenie liczby nie chcianych ciąż , wątpie ale za to może przyczynić sie do wzrostu zachorowań na wiele chorób wenerycznych oraz innych wywołanych infekcjami bateryjnymi, tak jest na zachodzie. Podstawą jest jest wiedza i odrobina edukacji oraz "kapka oleju w głowie". Każdy podobno myśli :huh: więc niech każdy sobie to niech przemyśli i zrobi jak uważa a ewentualne następstwa dadzą do myślenia

Po tej tabletce boli bardzo brzuch , mdłości i nie sądze by stały się antykoncepcją , cena chyba 200 zł więc też nie mało . To jest tabletka awaryjna , na wypadek pęknięcia prezerwatywy , gwałtu . Nie każda kobieta może brać tabletki antykoncepcyjne (zakrzepica) i pozostają jedynie prezerwatywy zawodne . W Europie nawet aborcja jest legalna a poddaje się jej niewiele kobiet i głównie imigrantki (polki) .
Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2015 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam komentarze i widze jaka ciemnota jest wśród ludzi , czy wy myślicie , że w chwili tryśnięcia spermą kobieta momentalnie jest w ciąży ? Poczytajcie ile trwa droga plemnika , zagnieżdżanie jajeczka i powstanie zarodka . Jestem pewna , że wszyscy macie dzieci z wpadki
Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2015 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeśli tabletka została wzięta już po stosunku, i zarodek zdążył już powstać, to wtedy taka tabletka powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy uniemożliwiając zagnieżdżenie się zarodka.
Lewacy taką procedurą mogą sobie nazywać jak chcą, ale to nie zmieni faktu, że tabletka wtedy przyczynia się do zamordowania człowieka, którego rozwój jest jeszcze na etapie zarodkowym. Więc jak dla mnie tekst, że tabletka nie ma działania wczesnoporonnego to zwykłe, bezczelne kłamstwo. Ale czego się spodziwać po dzisiejszych dziennikarzach....

Poczytaj ofiaro losu ile trwa od stosunku powstawanie zarodka ....ile zagnieżdżanie i pomyśl o godzinach na przyjęcie Ell ... już zrozumiałaś ??? .
Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2015 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No właście typowy przykład ograniczenia lewaków. Nie jestem kościelna, ale jestem przeciw zabijaniu nienarodzonych. Przyjmijcie, lewaki, do swoich pustych chyba głów, ze przeciw aborcji jest całe mnóstwo niewierzących. A teraz: idąc Twoim tokiem rozumowania, to ludzie na dalszych etapach rozwoju umierają z przeróżnych przyczyn (mówię tu o chorobach). I jeśli nie było w tym świadomej ingenrecji drugego człowieka, to zwyczajowo nazywa się to śmiercią naturalną. Natomiast jeśli takowa ingerencja była, bez która bezpośrednio przyczyniła się do śmierci danej osoby, to prawo nazywa to morderstwem. Zatem, tłumacząc to jak krowie na miedzy tępym lewakom, tabletka "po" jest świadomą ingerencją w proces rozwoju człowieka bezpośrednio przerywającą życie drugiej osoby. Dlatego powtórzę jeszcze raz: tabletki po zabijają człowieka na etapie zarodkowym.
Ty mniej słuchaj tego co Ci mówią w mediach, bo Ci się już na mózg rzuca jakaś poprawno polityczna idiotyczna propaganda.

. Następna głupia ... To nie są tabletki poronne , na poronienie jest co innego . To są hormony które niedopuszczają do zapłodnienia , jak w drugiej fazie cyklu . Gdy jest ciąża to nie zadziałają , dlatego trzeba ją wziąć nie za późno . Jak dojdzie do zapłodnienia , to nic nie da . Tabletki zostały wymyślone z myślą o ofiarach gwałtów
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!