sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Piją wodę zaprawianą lotniczą ropą

Dodano: 20 listopada 2003, 19:50

Kilka rodzin zamieszkałych w pobliżu lotniska w Białej Podlaskiej pije wodę skażoną ropą - dowiedział się wczoraj Dziennik. Tymczasem w sanepidzie popsuły się urządzenia do badania wody. A bialski samorząd nie wie, kiedy sprawa zostanie rozwiązana.

Pan Andrzej Łabędź, który mieszka przy ul. Młyńskiej tuż obok torów przylegających do terenu dawnej jednostki wojskowej, powiedział nam, że woda brana ze studni i pompowana z odwiertu przy domu ma woń ropy. - Wody ze studni nie pijemy. Używamy tylko tej pochodzącej z pompy. Kiedy zaczyna się pompować, zalatuje odór benzyny. Pijemy ją jednak wszyscy: czworo dorosłych i dziecko - mówi A. Łabędź i podaje mi w kubku wodę do powąchania. Cuchnie benzyną...
W drugim końcu tej ulicy rzemieślnik Marian Michałowski przyznaje, że sąsiedzi narzekają na pompowaną z własnego ujęcia wodę, bo śmierdzi benzyną. - Przychodzą do mnie po lepszą wodę do celów spożywczych - mówi.
A co na to sanepid? Irena Szkodzińska, kierownik sekcji higieny Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białej Podlaskiej, potwierdziła, że docierają do niej sygnały, iż w ich studniach są substancje ropopochodne.
- Ludzie nie używają tej wody do celów konsumpcyjnych tylko gospodarczych. Pobraliśmy próbki z 6 studni, w tym 4 z naszego nadzoru. W dwóch była wyczuwalna ropa. Czekamy na wyniki badań specjalistycznych wody w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Otrzymaliśmy jednak informację, że popsuła się aparatura do badania węglowodorów. Nasze próbki zbadają tam dopiero 5 grudnia - tłumaczy I. Szkodzińska.
Bialski sanepid przygotowuje wystąpienie do prezydenta miasta o budowę wodociągu w rejonie ul. Młyńskiej. Władze miasta nie przewidują jednak szybkiej budowy. - Staramy się o sfinansowanie z funduszy europejskich programu budowy wodociągów i kanalizacji w mieście. Obejmie on też rejony ul. Młyńskiej - mówi Henryk Chmiel, zastępca prezydenta Białej Podlaskiej.
- Kiedy to będzie? - pytamy
- Nie wiadomo. Może za kilka lat - odpowiada H. Chmiel.
Co więc ludzie mają robić teraz? - Zdajemy sobie sprawę, że kilka rodzin jest podłączonych do wodociągu lokalnego z ujęciem przy ul. Młyńskiej. Na razie musimy wzmóc monitorowanie stanu wody - mówi I. Szkodzińska.
Ludzie obawiają się jednak mieszkać w rejonie ulicy Młyńskiej. - Przecież to grozi zatruciem. Niech mi miasto da inne mieszkanie - mówi A. Łabędź.
Plama ropy pod lotniskiem w Białej Podlaskiej prawdopodobnie pochodzi z czasów komunistycznych, kiedy na lotnisku stacjonowały, samoloty sowieckie, a zbiorniki służące do ich tankowania były nieszczelne. Po latach skorodowały a zawartość rozlała się. Bardzo powoli trwa przygotowywanie do oczyszczania skażonych terenów.
- Dopiero przed kilkoma dniami kielecka firma Hydrogeotechnika przystąpiła do rozruchu systemu zasysającego z otworów w zbiornikach ropopochodne związki - mówi Edward Dec, dyrektor bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO