niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Lublin

Pijani kierowcy sądu nie gorszą


Lubelska policja dwoi się i troi łapiąc pijanych kierowców a... sądy ich wypuszczają. Tylko nielicznych skazują na więzienie, zapewniając przy okazji potencjalnym mordercom anonimowość

Na 16 tys. zatrzymanych w ub. roku pijanych kierowców (to krajowy rekord) zaledwie kilkunastu powędrowało za kratki. W tym roku było ledwie kilka takich wyroków. A pijanych do końca września było już 12 tysięcy... To znowu krajowa czołówka. Nietrzeźwi spowodowali co siódmy wypadek.
Tymczasem od dwóch lat żaden sąd w naszym regionie nie podał wyroku na pijanego kierowcę do publicznej wiadomości, mimo że ma możliwość. Czy to się zmieni?
– Jesteśmy przygnębieni brakiem skutecznego oddziaływania kary – przyznaje Artur Szymański, przewodniczący Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Zamościu. – Liczba pijanych kierowców nie maleje. Sam zastanawiam się, czy podawanie wyroku do publicznej wiadomości nie powinno być stosowane. Może podziałałoby odstraszająco?
Przewodniczący wydziału karnego Sądu Rejonowego w Kraśniku uważa, że warto zastosować martwy teraz przepis. – Nie ma przeszkód, żeby z niego korzystać w drastycznych przypadkach – mówi sędzia Ryszard Kot.
Ale nie wszyscy są podobnego zdania. – Nie jestem zwolennikiem takich metod – przekonuje Marian Siejczuk, szef Prokuratury Lublin Południe. – Trzeba leczyć przyczyny pijaństwa kierowców, a nie skutki. Ostrzejsze represje nie zawsze mają przełożenie na spadek przestępczości.
A dlaczego sądy tak rzadko stosują bezwzględne kary więzienia, wybierając wyrok w zawieszeniu? – Karę więzienia stosuje się wobec osób, które nagminnie i w sposób rażący zagrażają bezpieczeństwu w ruchu – wyjaśnia Barbara du Chateau, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. – Jazda po alkoholu jest nowym przestępstwem. Trudno w tym przypadku mówić o recydywie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!