piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Pijany kierowca potrącił chłopca. Ojciec dziecka walczy o odszkodowanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 marca 2014, 16:30

Janusz Przech walczy w sądzie o odszkodowanie dla syna, którego potrącił pijany kierowca. W ciągu dwóch lat odbyła się tylko jedna rozprawa. A opinie wydało tylko dwóch z czterech powołanych biegłych.

Prawie trzy lata temu Rafał Przech wracał do domu z treningu piłki nożnej. 11-latek jechał rowerem kiedy potrącił go pijany kierowca. Wypadek był poważny. Do szpitala dziecko zostało przetransportowane helikopterem. Chłopiec doznał wielu obrażeń: głowy, uda, kości piszczelowej i nerwu strzałkowego. Ubezpieczyciel wypłacił rodzinie ok. 50 tys. zł na pokrycie kosztów rehabilitacji Rafała. Według ojca chłopca to za mało. Przed sądem domaga się kilkuset tys. zł odszkodowania i renty dla syna. Sprawę cywilną założył dwa lata temu. W tym czasie odbyła się tylko jedna rozprawa. - Jak to możliwe, że na opinię lekarza trzeba czekać dwa lata? Czy naprawdę sądy działają w ten sposób? Tuż po wypadku wszyscy doradzali nam, żeby od razu nagłaśniać sprawę, bo inaczej nigdy nie doczekamy się odszkodowania - mówi Janusz Przech. Termin drugiego posiedzenia sądu był wyznaczony na 17 lutego, ale z powodu choroby sędziego rozprawa została odwołana. Nowego terminu jeszcze nie ma. W ciągu dwóch lat opinie wydało tylko dwóch z czterech powołanych biegłych. Dlaczego? - Jeden z biegłych ma bardzo dużo pracy, w zasadzie do lipca nie będzie w stanie wydać żadnej dodatkowej opinii. Drugi w międzyczasie stracił uprawnienia, dlatego będzie trzeba wyznaczyć kolejnego. Cała sprawa się przeciąga, bo obie strony kwestionowały opinie biegłych. Dlatego trzeba było też czekać na dopuszczenie opinii uzupełniających. Żądano także dodatkowej dokumentacji medycznej i opinii specjalistów - tłumaczy Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. Nastolatek ma orzeczenie o niepełnosprawności, na razie do 2016 roku. Chodzi o kuli, codziennie trzeba go odwozić do szkoły. - Raz miałem zepsuty samochód i nie mogłem go odebrać. Syn musiał wrócić sam. Udało mu się dojść niemal pod sam dom, ale strasznie dużo go to kosztowało. Nigdy więcej tego nie powtórzymy - opowiada ojciec chłopca. Rafał przeszedł już dwie operacje, zajmowali się nim specjaliści w Warszawie, Otwocku i Lublinie. - Czeka go też kolejna, poważna operacja połączenia nerwów. Wykonuje ją tylko jeden lekarz, w Poznaniu - dodaje pan Janusz. Na samo leczenie rodzina wydała już około 20 tys. zł, sporo pieniędzy pochłonęły też podróże do specjalistów w innych miastach. Teraz potrzebne są środki na kolejny zabieg. - Pieniądze w zasadzie się skończyły. W przypadku Rafała czas jest najważniejszy. Według lekarzy, im dłużej czekamy, tym kolejny zabieg ma mniejsze szanse powodzenia - mówi ojciec.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: wypadek sąd biegli odszkodowanie
jacob
pijaki są w sld
Dziennikarz śledczy
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jacob
jacob (23 marca 2014 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No niestety to tak trwa moja sprawa toczyła się 6 lat. Sądy lubią przeciągać bo jak nie mają bata nad sobą to dla nich to jest bardziej opłacalne tzn dla samych sędziów. Należy wnieść o powołanie nowych biegłych argumenty tutaj tym właśnie ze czas ucieka i działa na niekorzyść poszkodowanego i właśnie tym trzeba argumentowac zmianę komisji lekarskiej ze względu na dalekie terminy. Powodzenia!!!
Rozwiń
pijaki są w sld
pijaki są w sld (22 marca 2014 o 22:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pijaków na drogach zawdzięczamy SLD i PO ! w sejmie , kilkakrotnie, różne partie, zgłaszały projekty ustaw, przewidujące 
konfiskatę auta, które prowadzi pijak!! Projekty owe, upadały po pierwszym czytaniu, bo SLD i PO były przeciw!!
w szeregach sld i po jest sporo pijaczków i pijaczek, taka ustawa godziłaby w nich!!
 
Rozwiń
Dziennikarz śledczy
Dziennikarz śledczy (22 marca 2014 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy ten pijany kierowca to może sędzia, adwokat lub może prokurator ? A może ktoś z rodziny osoby w todze ? Pytam się !

Tak czy tak,miał immunitet,dzisiaj chleje dalej i nadal bryka furą po mieście, wali go to wszystko.

Rozwiń
Zbig
Zbig (22 marca 2014 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ten pijany kierowca to może sędzia, adwokat lub może prokurator ? A może ktoś z rodziny osoby w todze ? Pytam się !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!