poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Pijany policjant awanturował się na ulicy. Szwagier-komendant zabrał go do domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2012, 19:16

Sprawą, z pominięciem miejskiej komendy, zajęła się od razu Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie. (
Sprawą, z pominięciem miejskiej komendy, zajęła się od razu Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie. (

Pijany policjant w cywilu awanturował się na ulicy. Patrol zawiózł go do IV Komisariatu w Lublinie. Ale awanturnika zabrał do domu Piotr Kuczmara, komendant III Komisariatu, a prywatnie – jego szwagier. – Szefowie chcą ukręcić łeb sprawie – zaalarmowali nas funkcjonariusze.

Wyjaśnieniem tego, co przed dwoma tygodniami zaszło w IV Komisariacie Policji w Lublinie, dopiero od wczoraj – po naszej interwencji – zajmuje się wydział kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji.

Chodzi o zdarzenie z 9 stycznia. Wyraźnie pijany mężczyzna zakłócał spokój przy ul. Głębokiej w Lublinie. Policjantom z patrolu, którzy interweniowali, miał pokazać obraźliwe gesty.

"Nietrzeźwy twierdził, że jest oficerem policji i nie będzie pokazywał dowodu osobistego jakimś krawężnikom” – napisał do nas "młody policjant”, który zna sprawę i obawia się, że zostanie zamieciona pod dywan.

Mundurowi zabrali pijanego awanturnika do IV komisariatu. Okazało się, że rzeczywiście jest policjantem. Co więcej – po chwili przyjechał po niego jego przełożony – komendant III komisariatu. A prywatnie – jego szwagier. Szwagrowie spokojnie pojechali do domu. Awanturnika nikt nawet nie przebadał alkomatem.

"Moi koledzy nie potrafią się otrząsnąć, że w naszych szeregach pracuje osoba, która nie ma szacunku dla nas młodych policjantów i potrafi znieważyć nas w miejscu publicznym. A przecież powinna świecić przykładem” – czytamy dalej w liście do redakcji.

– Nic się nie stało, wypiłem trochę za dużo, zamierzam przeprosić tych funkcjonariuszy, bo do tej pory nie miałem okazji. Ale na pewno to zrobię – powiedział nam wczoraj policjant.

– Obraził ich pan wulgarnym słowem?

– Raczej gestem – odpowiedział.

Wczoraj zapytaliśmy o incydent biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Szybko dostaliśmy potwierdzenie, bo o sprawie aż huczy w obu komisariatach. Tyle że nie nadano jej biegu i nie trafiła do prokuratury, która bada takie wypadki z udziałem policjantów.

– Będziemy wyjaśniać, jak przebiegał incydent, dlaczego sprawa nie miała dalszego biegu i kto ewentualnie za to odpowiada – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie.

Wiadomo też, że będzie wyjaśniana rola komendanta, który przyjechał po swego szwagra. Wczoraj próbowaliśmy skontaktować się z komendantem "trójki”. Okazało się, że jest na zwolnieniu lekarskim. Przez swego zastępcę przekazał nam jedynie, że będzie można się z nim skontaktować w środę.

Zobacz także:

Rozrywka w PRL-u: Zobacz archiwalne zdjęcia modelek, zespołu Bajm i Budki Suflera


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tiffany and co
Możesz zarobić !
Olo
(77) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tiffany and co
tiffany and co (20 kwietnia 2012 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Please remember that [url=http://www.tiffany-cool.com]tiffany and co[/url]vintage watches have survived for many decades by being treated Romance God created the brand since [url=http://www.tiffany-cool.com/tiffany-silver-necklaces.html]tiffany jewelry outlet[/url]1988, the company, registered in 102 countries around the world omega [url=http://www.tiffany-cool.com/Natural-gemstone-rings/amethyst/-14k-gold-NATURAL-amethyst-rings-SR0152A.html]cheap tiffany jewelry[/url]seamaster ladies watches,jewelry brand,merchandise exports to 70 countries, is a specialized manufacturer of watches and jewelry. Romance of God in 1998 to become a global brand,hire famous Swiss designer Wolfgang Jonsson program development of brand identity company logos,uniform color. Romance God omega seamaster quartz watches Korea Co., Ltd. has become the leading companies in the industry, the reputation is well known South Korean brand abroad. God watches Co.Ltd. has always been committed to technological innovation and excellence in qua
Rozwiń
Możesz zarobić !
Możesz zarobić ! (28 stycznia 2012 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bardzo ciekawy temat i godny kontynuowania.
Rozwiń
Olo
Olo (27 stycznia 2012 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cyt. "Piszecie...Dlaczego uważacie...". Po tych zwrotach domyślam się że mam do czynienia z osobą conajmniej pięćdziesięcioletnią, a kto wie może i z byłym "towarzyszem z PZPR"...sami rozumiecie, wiecie, pomożecie !? Z ortografią już trochę lepiej, ale to tak na marginesie.
Wracając jednak do meritum sprawy, ormowcy to w przeważającej części byli ochotnicy (bez przymusu). Nie znam przypadku np. przyłapanego pijanego rowerzysty, który został przymuszony by zostać ormowcem. Skoro jednak tak piszesz to może znasz taki przypadek (może z autopsji?).
Znani mi ormowcy to zazwyczaj pasjonaci tego co robili. Ja ich nie oczerniam, tylko stwierdzam fakty.
Cieszę się panie Jurku, że trochę spuściłeś z tonu i już nie chcesz zwalniać tego policjanta, to dobrze. (bo i za co?) To zdarzenie które opisujesz o policjancie/zabójcy jest bardzo smutne. Jednakże takie sytuacje mogą się zdarzyć wszędzie i w każdym środowisku (lekarzy, adwokatów, żołnierzy, nauczycieli, robotników itd.). Panie Jurku rodzielasz włos na czworo i trochę sam się nakręcasz i komplikujesz tą sytuację, a o to właśnie chodzi dziennikarzom. Oni zawsze koloryzują sytuację, dodadzą coś pikantnego. Cieszą się z tego że taki artykuł wywołuje burzę w szklance wody. Im większa poczytność tym większa "chwała" spada na takiego redaktorka, a i premia będzie, a i większe wpływy z reklam które przy okazji się sprzeda itd.
Ja nie mam już zbyt wiele do dodania w tym temacie. Wiadome jest jedno, że pijany policjant nie powinien ubliżać kolegom na służbie...ups, zapomniałem że w policji nie ma kolegów! To właśnie udowodnili swoim dalszym zachowaniem ci dwaj którzy pobiegli do prasy z tą "nowinką", wstyd! Dlatego to oni dla mnie są bardziej "trafieni" niż ten który sie upił i im...co zrobił ? Powiedział kilka brzydkich słów i pokazał środkowy palec. Czy to jest powód żeby lecieć na niego do prasy ?? Szok !
Rozwiń
Jurek
Jurek (26 stycznia 2012 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piszecie o dawnych ormowcach , a kto to był , byli to wasi ludzie którzy zostali przyłapani niekiedy po pijaku na rowerze , bądź w innej sytuacji , dzisiaj są oczerniani ,ale kiedyś byli współpracownikami . Stare przysłowie mówiło daj mi człowieka a paragraf na niego zawsze się znajdzie . Dzisiaj jest powoływanie się na piastowane stanowisko , znajomości itd. Dlaczego uważacie że pijany policjant ma byc lepiej traktowany jak inny pijany .Dokąd będzie takie podejście funkcjonariusza ,że to nasz i morda w kubeł , będą takie artykuły i trudne tematy .Nie dziwie się szwagrowi ,że stara się pomóc ale czy w taki sposób jest to mozliwe . Gdyby całe to zdarzenie zostało poprowadzone zgodnie z procedurami nie mówię o wydaleniu ze słuzby , być może taka decyzja została by potraktowana za nauczkę , a ukrywanie nagannego zachowania prowadzi do kumoterstwa . Pamiętam niedawne zdarzenie ,odejście na emeryturę pewnego policjanta ,trochę wódki ,samochód , śmierć chłopaka i dziewczyny a za kilka dni śmierć własnie tego emeryta w jednym z bloków na terenie naszego miasta Lublina , prawdopodobnie powiesił się po tym wszystkim . Czy tak ma wyglądać prawo ,oraz czy tak mają sie kończyć imprezy . Wydaje mi się ,że przywileje jakie posiadacie jako pracownicy słuzb mundurowych nie są tylko za pełniona słuśbę ale za całokształt . Kto zagwarantuje , że ten funkcjonariusz nie postąpi podobnie . Człowiek który jest skłonny do ugody nie będzie prowadził do rozruby na ulicy .
Rozwiń
Olo
Olo (26 stycznia 2012 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny panie Jurku, niech sie pan uspokoi.
Widzę że należy pan do tych osób które powinny czym prędzej zainwestować w słownik ortograficzny (ale to tak na marginesie).
Wracając jednak do meritum sprawy to niech pan już się nie piekli. Jestem na emeryturze i pańskie życzliwe propozycje zmierzające do zwolnienia mnie z pracy są już nieaktualne.
W swojej karierze miałem również do czynienia z takimi osobnikami jak pan (ormowcami). To najgorszy rodzaj ludzi (wg mnie oczywiście). Nie mieli nigdy szacunku wśród społeczeństwa, a nawet wśród milicjantów/policjantów. Nie przeszkadzało to im jednak w spełnianiu się w swojej roli która ich pasjonowała, czyli w kapowaniu na ludzi. Owszem czasami trzeba i jest to niezbędne aby złapać niebezpiecznego przestępcę, ale nie wtedy gdy np. chodzi o własną matkę która czerpie korzyści z tego że sprzedaje na rynku runo leśne (bez odpowiedniego zezwolenia). Niestety z takimi "nowinkami" przychodzili ormowcy na policję.
Proszę zaparzyć sobie melisy i się napić, to powinno uspokoić pana skołatane nerwy, przynajmniej na jakiś czas. Pozdrawiam serdecznie i życzę panu aby pana nikt nie zwolnił z pracy, o ile ją pan ma.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (77)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!