niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Pijany wjechał w pieszych na al. Tysiąclecia. Jest akt oskarżenia. Do 12 lat więzienia

Dodano: 9 lutego 2016, 10:21

32-latek nie po raz pierwszy prowadził pijany. To oznacza, że musi się liczyć z karą do 12 lat więzienia.
32-latek nie po raz pierwszy prowadził pijany. To oznacza, że musi się liczyć z karą do 12 lat więzienia.

Jest akt oskarżenia przeciwko kierowcy, który po pijanemu wjechał w pieszych przy hali Nova w Lublinie. Rafał W. odpowie za potrącenie dwóch kobiet i prowadzenie „na podwójnym gazie”. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Zarzuty wobec 32-latka zostały zaostrzone po tym, jak sprawie przyjrzeli się biegli. Początkowo mężczyzna miał odpowiadać jedynie za spowodowanie wypadku po pijanemu. Groziłoby mu za to do 4,5 roku więzienia. Okazało się jednak, że obrażenia dwóch z trzech potrąconych osób są poważniejsze niż wcześniej oceniano. Jednocześnie śledczy uznali, że zachowanie Rafała W. mogło pociągnąć za sobą znacznie więcej ofiar. Doszłoby więc do katastrofy.

– Rafał W. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i umyślnie sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w tymże ruchu – wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Kierując samochodem marki audi, miał w organizmie 2,76 promila alkoholu. Dojeżdżając do wyznaczonego przejścia dla pieszych nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej nadającej sygnał czerwony i wjechał na przejście dla pieszych.

32-latek nie po raz pierwszy prowadził pijany. To oznacza, że musi się liczyć z karą do 12 lat więzienia.

Do wypadku doszło 16 listopada ubiegłego roku. Przechodnie przekraczający jezdnię przy hali Nova mieli zielone światło. Rafał W. wjechał na pasy, staranował dwie starsze kobiety i lekko ranił trzecią osobę. Pozostali ledwo uniknęli potrącenia. Kierowca audi zatrzymał się kilkadziesiąt metrów za przejściem. Podczas późniejszego przesłuchania stwierdził, że nie pamięta, co się stało.

U pasażera auta badanie wykazało 4 promile alkoholu. Mężczyzna nie mógł o własnych siłach wysiąść z auta. Jak się później okazało, razem z Rafałem W. jechał na własną rozprawę rozwodową do Lublina. Panowie pochodzą z okolic Łukowa i stamtąd podróżowali. Jechali ruchliwą drogą wojewódzką. Pili przed wyjazdem. Po drodze zatrzymali się jeszcze na wódkę. Początkowo Rafał W. przyznał się do zarzutów.

– Złożył krótkie wyjaśnienia w których nie kwestionował sprawstwa odnośnie wskazanych przestępstw – dodaje Syk-Jankowska. – Podczas kolejnego przesłuchania nie przyznał się do sprowadzenia katastrofy i skorzystał z prawa odmowy wyjaśnień.

Rafał W. poczeka na proces w areszcie. Sąd uznał, że może ponownie usiąść za kierownicą po pijanemu. Byłby więc groźny dla otoczenia.

WIDEO

Czytaj więcej o: policja wypadek al. Tysiąclecia
Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lutego 2016 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i to gowno maja trzymac w wiezieniu ? powiesic go na deptaku
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dadzą mu teraz kółko z tektury,posadzą na odwróconym stołku i będzie "jeździł" po celi z takim cienkim głosikiem rumburumburumburum
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
umyślne zabójstwo z użyciem niebezpiecznego narzędzia w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Gdybym był sędzią dałbym mu 12 lat bezwzględnego więzienia i dożywotnio zatrzymał prawo jazdy.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest błąd w nagłówku. Z treści wynika, że grozi mu 12 lat a napisane jest, że 2 lata. A wracając do tematu. W przypadku pijanych kierowców powinno się wszystkie ich działania i przewinienia traktować jako umyślne, np. zabijając pieszego jadąc po alkoholu akt oskarżenia powinien dotyczyć umyślnego zabójstwa. W końcu każdy jest świadomy, że w takim stanie zagraża innym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!