środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Pikieta przed COZL. Związkowcy: "Będziemy protestować do skutku!"

Dodano: 8 lipca 2015, 20:35

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

W środę związkowcy z COZL pikietowali przed siedzibą lubelskiego NFZ. Dzisiaj przed Urzędem Marszałkowskim rozbiją „białe miasteczko”. W ten sposób chcą wywalczyć kontrakt na nowe zakresy leczenia.

Około 200 osób wzięło udział w kilkugodzinnej pikiecie pracowników Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej przed siedzibą lubelskiego NFZ. – Będziemy walczyć tak długo, jak będzie trzeba. Jeśli nie dostaniemy pieniędzy na leczenie, być może będziemy musieli zamknąć nowe oddziały, które zaczęły działać 1 lipca, bo szpital będzie się zadłużał – podkreśla Agnieszka Zasada, sanitariuszka na oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w COZL. – Boimy się o pacjentów, ale też o pracę. Bo naturalną konsekwencją zamknięcia oddziałów jest przecież redukcja etatów.

Przedstawiciele „Solidarności” spotkali się też z dyrekcją lubelskiego NFZ. – Możemy ogłosić konkurs, bo mamy na to pieniądze. To jednak nie rozwiąże problemu – COZL jest na straconej pozycji w stosunku do innych lecznic, bo nie dostanie punktów za ciągłość leczenia. Poza tym wygrana innej placówki wcale nie będzie oznaczała, że pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie onkologiczne – tłumaczy Andrzej Kowalik, p.o. dyrektor lubelskiego NFZ.

Kowalik zaznaczył też, że COZL może negocjować z szefami innych lecznic odstąpienie od udziału w konkursie.

Co na to związkowcy? – To bardzo dobry pomysł, tylko powinniśmy mieć sojusznika w Urzędzie Marszałkowskim. A jak na razie w ogóle nam nie pomaga. Mamy wrażenie, że prowadzi jakąś nieczystą grę – komentuje Józef Krupa, przewodniczący „S” w COZL. – Nie mamy więc innego wyjścia – musimy protestować. Mamy zgodę z urzędu miasta na zorganizowanie „białego miasteczka” przed urzędem marszałkowskim. Możemy tam zostać przez 30 dni.

- Dyrektor każdej placówki marszałkowskiej jest samodzielny i ma swobodę w inicjowaniu spotkań z dyrektorami innych lecznic. Nie ma więc potrzeby, żeby marszałek w takich sprawach interweniował. Pojawiają się różne pomysły na rozwiązanie tej sytuacji, ale żaden się jeszcze nie skrystalizował – mówi Beata Górka, rzeczniczka marszałka województwa lubelskiego. – Zostajemy więc przy pomyśle dodatkowego konkursu. Wysłaliśmy już pismo w tej sprawie do dyrektora lubelskiego NFZ.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie pikieta
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 lipca 2015 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niżej Pan pisał o statystykach niskiej przeżywalności. Leżałam w tym szpitalu z ludźmi, których odesłano z innych CO odmawiając im leczenia i kierując do hospicjum. W COZL przyjmowano ich i leczą się dalej niektórzy już od kilku lat. Te szpitale, które odsyłają pacjentów z przerzutami lub wznową na pewno mają lepsze statystyki wyleczalności...
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... skoro znajdują się notabene budżetowe pieniądze na premie,nagrody, na alkoholowe hulanki w dworze Anna połączoną z płomiennymi przemówieniami gloryfikującymi panią dyrektor zadłużonego na ponad 2 miliny złotych... to tym bardziej powinny się być dla was , na leczenie chorych
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 16:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
COZL to pomnik dla ego pani dyrektor. Dobro pacjenta to wymówka. Pracownicy innych lubelskich szpitali też chcą utrzymać swoje miejsca pracy i niby dlaczego przekazywać cz3ść kontraktu onkologii? Tam gdzie moloch zawsze jest źle. Pacjent ginie jako jednostka. Dyrektor przekombinowała.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej te 350 000 000 zł Naszych pieniędzy wydanych na ten szpital dla Nas (choć oby nie) teraz spuścić w kiblu, szpital zburzyć a działkę zaorać i oddać wywłaszczonym rolnikom
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To najlepszy szpital i dla odmiany ja nie leczyłabym się nigdzie indziej. Moja siostra została wyleczona choć w centrum leczenia mięsaków nie dawali jej szans!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!