wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Piłkarz Jacek B. usłyszał wyrok za sprzeczkę z byłą żoną. "Nie uderzyłem jej"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2014, 09:00

Jacek B. z Lublina, były reprezentacyjny piłkarz, "naruszył nietykalność cielesną swojej byłej żony - stwierdził sąd. Jednocześnie umorzył warunkowo postępowanie na dwa lata. W toku jest sprawa, którą kobieta wytoczyła Jackowi B. o znęcanie się.

W listopadzie 2011 r. w centrum handlowym w Lublinie doszło do sprzeczki między małżonkami. Anna B. stała w kolejce, gdzie zauważył ją mąż. W nieprawomocnym wyroku sądu czytamy, że Jacek B. spychając kobietę ciałem w stronę lady powiedział: "wyjdź k… ze mną ze sklepu!”.

Kobieta odmówiła i odwróciła się. Wtedy Jacek B. miał ją opluć, a potem "uderzyć ręką w okolice policzka i ucha”. Mężczyzna wychodząc miał wyzywać ją od dziwek i k… Ekspedientki zawołały ochronę, a Anna B. wezwała policję. - To nie pierwszy taki przypadek. Mąż znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie - mówiła nam Anna B. kilka dni po wydarzeniach w sklepie.

W lutym tego roku Jacek B. przedstawił swoją wersję. Miał podejść do żony i zapytać "dlaczego wyprzedaje majątek firmy”. Według jego zeznań, był chętny do rozmowy i wyjaśnień, ale żona odpowiedziała, że go "załatwi”. Kiedy zaproponował wyjście na zewnątrz, miała go uderzyć w krocze. Wtedy, jak wyjaśniał, jego druga ręka "poleciała po włosach”. Potem miał się odsunąć i kucnąć między regałami. Piłkarz zaprzeczał, że uderzył i opluł kobietę.

Sąd Rejonowy w Lublinie uznał wyjaśnienia byłego piłkarza za w większości niewiarygodne. W kwietniu zapadł wyrok. - Sąd postanowił warunkowo umorzyć postępowanie na dwa lata - mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik SO. Chodzi o okres próby. Jeśli Jacek B. dopuści się podobnych czynów, wtedy sąd może wznowić postępowanie. Były reprezentant Polski ma także wpłacić tysiąc złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i zapłacić 3 tys. zł Annie B. za koszty procesu. Sąd łagodniej potraktował Jacka B., bo wziął pod uwagę m.in. to, że był to dla niego trudny okres. Był wtedy w trakcie rozwodu.

- Nigdy nie pobiłem i nie oplułem żony. Gdyby tak było, to już byłbym skazany. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze - mówi nam Jacek B. - Rozważamy złożenie apelacji - dodaje Bogusław Wróblewski, jego adwokat.

W Sądzie Rejonowym jest jeszcze druga sprawa. Anna B. oskarża byłego męża o znęcanie się nad nią. Dwukrotnie powiadamiała prokuraturę, ale ta odmawiała wszczęcia postępowania.

Kobieta złożyła więc subsydiarny akt oskarżenia (pozywający wchodzi w rolę oskarżyciela i wnosi akt oskarżenia do sądu). Sąd Okręgowy umorzył jednak postępowanie. Później uwzględnił zażalenie i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego z prośbą o ponowne rozpatrzenie. Rozprawa pod koniec maja.

(jsz)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin sąd jacek b.
Bonk
Kibic
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bonk
Bonk (8 maja 2014 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Precz z tym damskim bokserem i bawidamkiem, niech puszcza baki gdzie indziej... won z Lublina!
Rozwiń
Kibic
Kibic (8 maja 2014 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jedno i drugie niech wypala z Lublina.

Wieśniaki !!!

Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2014 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znowu bąk wypuszczony przez Bąka

Rozwiń
poznaniak z lb
poznaniak z lb (8 maja 2014 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Jacku jestem z a panem dzięki panu funduszom exs żonie  Annie urosły rogi -pozdrowienia z PŃ od sympatyka Motoru

Rozwiń
gość
gość (8 maja 2014 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Warunkowo umorzyć ? Kto mu pomógł ? Wiadomo!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!