poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Piotrek dostał białej gorączki". Bił, kopał i zostawił na śmierć

Dodano: 22 lutego 2017, 19:57
Autor: jsz

W czwartek mężczyzna ma stanąć przed sądem, oskarżony o zabójstwo
W czwartek mężczyzna ma stanąć przed sądem, oskarżony o zabójstwo

Tak Piotr C. z Lublina miał potraktować swojego kolegę. W czwartek ma stanąć przed sądem, oskarżony o zabójstwo.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

45-letni Piotr C. ps. „Cypis” mieszkał wraz z partnerką i jej synem przy ul. Prusa w Lublinie. W listopadzie 2015r. wyszedł z więzienia i od tamtej pory w jego mieszkaniu trwała niekończąca się libacja. Pijany Piotr C. miał również bić swoją partnerkę i jej syna.

W czerwcu ubiegłego roku Piotr C. zatrudnił swojego kolegę Dariusza H. ps. „Dyzio” do pomocy w remoncie mieszkania. Kolega wprowadził się na ul. Prusa. Z akt sprawy wynika jednak, że panowie zamiast pracować wspólnie pili alkohol. Remont się przedłużał, co denerwowało Piotra C. 45-latek bił więc swojego pomocnika, kiedy ten spał. Kopał go po żebrach, podbił oko i okładał metalową rurką – wynika z aktu oskarżenia. „Dyzio” nie podnosił ręki na gospodarza.

Po tygodniu wspólnego mieszkania doszło do tragedii. „Cypis” razem z Moniką B. wrócili do mieszkania. Brudny i kompletnie pijany „Dyzio” spał na materacu.

– Piotrek dostał białej gorączki – tłumaczyła potem śledczym partnerka Piotra C.
Z jej relacji wynika, że feralnego dnia „Cypis” pobił śpiącego Dariusza H. Kopał go w głowę i klatkę piersiową. Wreszcie zaciągnął pobitego mężczyznę do łazienki i polewał go zimną wodą. Kiedy po chwili wlókł go znowu do pokoju, Henryk D. stracił przytomność.

– Chyba Dyzio zdechł, ale jeszcze oddycha – miał skwitować „Cypis”. Zostawił kolegę i razem z Moniką B. wyszedł do baru. Tam do wieczora pili i grali na automatach. Kiedy wrócili do domu okazało się, że pobity kolega nie oddycha. Piotr C. wyszedł z domu, a jego partnerka wezwała pogotowie.

Dla Dariusza H. było już za późno na ratunek. Piotr C. i jego partnerka zostali zatrzymani przez policję. Mężczyzna odpowie za zabójstwo, a jego konkubina za nieudzielenie pomocy rannemu. Piotr C. był już raz skazany za morderstwo. W ubiegłym roku sąd wymierzył 15 lat więzienia za wyrzucenie kobiety z balkonu na 6 piętrze. Wyrok ten został później utrzymany w apelacji.

Czytaj więcej o: sąd zabójstwo proces
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 lutego 2017 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielka szkoda mogli liczyc na 500 plus a i na msze pewnie robili przerwe w cugu
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2017 o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a kto to Henryk D. ???
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2017 o 06:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
REDAKTORZE "JSZ" nie popelniaj takich błędów:DariuszH. to nie Henryk D. !!!
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2017 o 20:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******poboczem.pl/video,vid,2256566
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!