sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Piski i płacz w mieszkaniu w Lublinie. Wygląd Amelki zaniepokoił sąsiadkę


Dziewczynka miała buzię całą posiniaczoną, była wycofana i przestraszona – tak 2-letnią Amelię z Lublina zapamiętała sąsiadka. Kobieta zeznawała w poniedziałek w procesie opiekunów dziewczynki. Dwulatka miała być bita i przypalana papierosami

Proces 26-letniego Pawła G. i 22-letniej Klaudii O. toczy się w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Kobieta mieszkała ze swoją córką i partnerem przy ul. Gęsiej w Lublinie.

Zdaniem śledczych, Paweł G. bił znęcał się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. – Nigdy nie uderzyłem Amelki. Mogły być jakieś zaniedbania, ale nie było przemocy – zapewniał w sądzie oskarżony.

W poniedziałek zeznawała jego sąsiadka. - Słyszałam, jak mężczyzna krzyczy i przeklina. Dziecko regularnie płakało i piszczało. Zwykle ok. godz. 22 – mówiła przed sądem 29-latka.

W kwietniu kobieta spotkała Amelię wraz z opiekunami na placu zabaw. – Dziewczynka miała całą posiniaczoną twarz. Rodzice się nią nie zajmowali. Matka nie reagowała, kiedy dziecko podchodziło pod huśtawkę – relacjonuje 29-latka.

Jej mąż zorientował się wówczas, że mała Amelia i jej opiekunowie mieszkają po sąsiedzku. 29-latka porozmawiała o sprawie z koleżanką. Kobiety postanowiły zawiadomić opiekę społeczną.

– Odesłano nas na policję, bo podobno opieka nie zajmuje się takimi sprawami. Tydzień lub dwa później przyjechały panie z MOPR i policjanci – dodała 29-latka.

Podczas wizyty u Klaudii O. okazało się, że mała Amelia ma na ciele liczne obrażenia. Pracownicy socjalni i mundurowi pojechali z rodziną do przychodni.

– Dziecko miało siniaki na tułowiu, rękach i nogach. Twarzy nie pamiętam. Dziewczynka miała też ranę ucha. Wyglądało na naderwane. Wysłałem ją do szpitala, na oddział ratunkowy – zeznał lekarz, który badał Amelię w przychodni. – Matka mówiła, że dziecko spadło ze schodów, ale obrażenia na to nie wskazywały.

Po dalszych badaniach lekarze ocenili, że rany świadczyły o długotrwałym stosowaniu przemocy. Dziecko miało być m.in. bite tępym narzędziem, targane za uszy i przypalane. Dziewczynka została odebrana matce, która trafiła pod dozór policji. Paweł G. został aresztowany. Do tej pory przebywa za kratami. 

Klaudia O. podczas śledztwa przyznała się tylko do zaniedbywania higieny córki. Obciążała jednocześnie swojego partnera. – Paweł ma wybuchowy charakter. Dwa razy w tygodniu zamykał Amelię w pokoju. Raz był miły, a raz agresywny –opowiadała Klaudia O.

W sądzie kobieta wycofała się z tych słów. Pawłowi G. grozi do 10 lat więzienia. Klaudia O. musi się liczyć z karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej o: Lublin sąd prawo proces
Lubelak
Użytkownik niezarejestrowany
anka
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelak
Lubelak (13 października 2017 o 10:15) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Mega Patologia !!!
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2017 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patologia i zwyrodnialcy finansowani z naszych pieniedzy!!!!
Rozwiń
anka
anka (11 października 2017 o 20:01) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
hghhg napisał:
undefined napisał:
ale "mamunia" typowa polska katoliczka, krzyż na szyi powiesiła, biżu jest
to może ona z tych co ostatnio sie modlili - różaniec do granic                                                                                                                                                           ******dziennikwschodni.pl/lubelskie/rozaniec-do-granic-trwa-modlitwa-wzdluz-granic-polski-zdjecia,n,1000206731.html
 Ulżyło? Wielu ludzi wiesza na szyi różne rzeczy i są to dla nich ozdoby. Dzisiaj większość młodych opowiada się za tym, że są niewierzący, albo niepraktykujący, zatem o jakim katolicyzmie mowa? Wiara nie każe mordować, znęcać się, itd. i to człowiek podejmuje decyzję jak się zachowa.
Rozwiń
asas
asas (10 października 2017 o 15:47) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Typowi wyborcy PO, tzw. oglądacze tiefałenu, ze zrytymi mózgami.
 to baranie PiS, które dostaje za pieprzenie się i rozmnażanie za darmo 500+ na wódę i papierosy
Rozwiń
jkkjkj
jkkjkj (10 października 2017 o 15:46) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Sąd wydada taki wyrok że nadal dziecko będzie katowane a opieka będzie mamusi finansować papierosy i piwo i jak widać fryzjera
 no i dobrze jak głupi podatnicy zapieprzają na 500+ i  nic nie mówią, takze zamykać japy i zapieprzać dalej na 500+
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!