czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

PKS Wschód jak worek bez dna. Przewoźnik chce 4 mln zł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2012, 18:08
Autor: Rafał Panas

 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

Firma od trzech lat należąca do samorządu województwa proponuje dwa rozwiązania. – Dokapitalizowanie w wysokości 4 mln zł lub zezwolenie na sprzedaż niektórych nieruchomości spółki – tłumaczy Teresa Królikowska, prezes PKS Wschód.

Urząd Marszałkowski ma trudny orzech do zgryzienia. – Analizujemy sytuację. Choć dług spółki się zmniejszył, kursy autobusów zostały zreformowane, zatrudnienie zmniejszono z 700 do 500 osób, a układ zbiorowy z pracownikami zmieniony, to PKS Wschód wciąż działa ze stratą – mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.

– Z drugiej strony wiemy, że chodzi o największego przewoźnika w regionie, który jeździ tam, gdzie komercyjni przewoźnicy nie docierają.

PKS Wschód to worek bez dna. Samorząd województwa z kasy podatników dołożył w ub. roku do przedsiębiorstwa 11 mln zł. To 22 tys. zł na pracownika. Przewoźnik tłumaczy, że musi mieć pieniądze na dokończenie restrukturyzacji.

Zauważa, że wożące kilka razy mniej pasażerów kolejowe Przewozy Regionalne dostają po ok. 70 mln zł rocznie. Pekaes traci pasażerów, ale w 2011 roku wciąż miał prawie 7 mln klientów.

Jakie są efekty pompowania pieniędzy w PKS Wschód? Wymownym komentarzem są wyniki kontroli NIK opublikowane w lipcu. Kontrolerzy źle ocenili działania władz województwa w związku z przejęciem pekaesów (Wschodu, a także Białej Podlaskiej, Zamościa, Biłgoraja i Międzyrzeca Podlaskiego). Okazuje się też, że marszałkowscy specjaliści od finansów przestrzegali przed przejęciem PKS Wschód.

– Nie ma szans na zbilansowanie podstawowej działalności – oceniali. Kontrolerzy stwierdzili, że urzędnikom zabrakło pomysłu na przejęte firmy. – Województwo chciało ratować miejsca pracy. Wykonaliśmy ogromną pracę – odpierał zarzuty Jacek Sobczak (PO) z Zarządu Województwa.

Zespół Doradców Finansowo-Księgowych wynajęty przez Urząd Marszałkowski proponował rok temu: Albo dopłacać do pekaesów co roku po 42–45 mln zł, albo je połączyć. Drugie rozwiązanie miało przynieść nawet 10 mln zł nadwyżki. Władze nie wybrały żadnej koncepcji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aron
octo
mrki
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aron
aron (11 września 2012 o 05:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NO ale fakt kolej w woj. lubelskim przewozi 2 razy mniej pasażerów niż PKS i dostaje 50 mln zł rocznie dotacji. Gdzie tu sens gdzie logika?
Rozwiń
octo
octo (10 września 2012 o 17:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrzcie jaka atrakcyjna oferta pracy:

Oferta pracy:

Stanowisko: kierowca autobusu 225LU Nr ref.: 225LU Pracodawca: PKS "WSCHÓD"S.A. Adres pracodawcy: ul. Hutnicza 1, 20-218 Lublin, kontakt z Panią Patrycją Woźniak tel. 512-032-447 Miejsce pracy: Lublin i okolice Ilość wolnych etatów: 1 Forma zatrudnienia: praca stała Wynagrodzenie: 750,00 zł brutto Wymagania: prawo jazdy kat. D, ważne świadectwo kwalifikacji dotyczące przewozu osób, doświadczenie mile widziane Informacje dodatkowe:
praca na podstawie umowy o pracę na 1/2 etatu


Tylko nie pozabijajcie się o tą ofertę ;-)
Rozwiń
mrki
mrki (10 września 2012 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pozwalniać te nieroby z biur PKS-u, tu byłyby ogromne oszczędności! po kilka siedzi w pokoju i z nudów nie widzą co już robić... Pozostałość PRL-u.
Rozwiń
Maverick6
Maverick6 (10 września 2012 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='pks pracownik' timestamp='1347022176' post='671672']
Adam , daj spokój to jedna z bardziej dochodwych lini, to o jednego pasażera wiecej niż Zakopane i Krynica

Bo Pan dyrektor terminów nie dopilnował, i zapomnial o przedłuzeniu zezwolen.
[/quote]

Ten akurat kurs jedzie po dzieci do gimnazjum, ktore potem rozwozi po wioskach, czyli jako gimbus, a płaci za to gmina.
Rozwiń
pks
pks (7 września 2012 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Pan Sobczak dalej nie widzi, że zwalnianie pracownków nic nie daje. Zmniejszyli ilość pracowników z 700 do 500 i nic to nie dało. Zwolnili teraz kierowców dali im ponad 100 000 odprawy i zatrudniają na ich miejsce nowych. Źle mówię bo nie mają z czego tych odpraw wypłacić. NIedawno dyrektor Lublina wezwał policję żeby wyprowadziła zwolninego pracownika bo ten upominał się po 30 latach o odprawę.
A może ktoś by się wziął za Zarząd, który bierze pieniądze za nic i krzyczy że zle wyniki PKS to wina pracowników bo chcą pieniędzy za pracę, a najbardziej ich dziwi ze do autobusów trzeba lać paliwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!