środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Plac Litewski: Zostawić ruiny cerkwi do oglądania, czy schować pod ziemią?

Dodano: 26 kwietnia 2016, 09:32
Autor: Dominik Smaga

Odsłonią czy zasypią? Każdy scenariusz jest możliwy, lecz nie każdy jest łatwy<br />
Odsłonią czy zasypią? Każdy scenariusz jest możliwy, lecz nie każdy jest łatwy

Do piątku miasto ma zdecydować, czy zmieni projekt przebudowy pl. Litewskiego, tak by wyeksponować fundamenty cerkwi zburzonej ponad 90 lat temu. Rezygnacja z ich zasypania wymagałaby sporej ingerencji w projekt, bo mury są dokładnie w miejscu planowanej fontanny

To, że pod ziemią skryte są fundamenty cerkwi, nie było żadną niespodzianką. Jest nią za to dobry stan ceglanych murów. Na tyle dobry, że archeolodzy zaczęli się zastanawiać, czy nie warto byłoby wyeksponować choćby fragment fundamentów, np. przykrywając je szkłem. Takiego rozwiązania nie przewiduje projekt, który dostała od miasta firma przebudowująca plac. Ma ona udokumentować mury i z powrotem je zasypać, na wypadek, gdyby ktoś po latach chciał je pokazać światu.

A może pokazać je już teraz? – Rzeczywiście, takie zalecenie zostało zawarte w protokole konserwatorskim – przyznaje Marzena Szczepańska, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta. To tu rozstrzygnie się, czy mury będą wyeksponowane. 

– Na razie żadne decyzje nie zapadły – stwierdza Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków.
– Powinniśmy to rozstrzygnąć do końca tego tygodnia – deklaruje Szczepańska.

Odsłonią czy zasypią? Każdy scenariusz jest możliwy, lecz nie każdy jest łatwy. – Musimy to rozważyć pod kątem możliwości technicznych oraz lokalizacji. Fundamenty wypadają dokładnie pod planowaną fontanną, a trudno byłoby je eksponować pod lustrem wody. Musielibyśmy sprawdzić, w jakim zakresie taka ekspozycja byłaby możliwa: czy w fontannie, czy w grobli – tłumaczy Szczepańska.

Co do tego, czy zmiany są zasadne, urzędnicy wcale nie są tak pewni. – Czy po to w latach 20. ubiegłego wieku cerkiew została rozebrana, by teraz odsłaniać jej fundamenty budząc kontrowersje? – pyta Szczepańska.

Wyjaśnijmy, że prawosławną świątynię rozebrano w międzywojniu, bo postrzegana była jako pamiątka po zaborcy i symbol jego dominacji.

Zmiany w projekcie przebudowy placu (o ile zostaną uznane za zasadne) wciąż są możliwe. Trwałyby miesiąc i wiązały się z dodatkowymi kosztami, ale z prawnego punktu widzenia taki wydatek też jest realny.

W decyzję, którą podejmie miasto, nie zamierza ingerować wojewódzki konserwator zabytków, Dariusz Kopciowski. – To pozostaje w gestii konserwatora miejskiego, nie wkraczamy sobie wzajemnie w kompetencje – wyjaśnia. 

Czytaj więcej o: Lublin plac Litewski
Gość
Gość
Gość
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 kwietnia 2016 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A później w 1938 roku wysadzono w powietrze kilkaset cerkwi na kresach wschodnich. Teraz wiecie dlaczego po 5 latach była Rzeź Wołyńska?
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proszę zostawić jeszcze historyczne tablice z nazwą placu z lat 1940-1944 Adolf H. Platz i z lat 1944-1956 Plac TOW. JÓzefa Stal....na, przecież gdyby nie Adolf to niebyłoby zbiornika przeciwpożarowego przerobionego póżniej na fontanę. Dodatkowo proponuję obydwóch ww ogłosić honorowymi obywatelami miasta.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez sensu pokazywanie takich ruin. Ci co chcą tego powinni zapytać sami siebie....dlaczego pozwolili zniszczyć resztki cmentarza na Walecznych wraz z wycięciem wszystkich drzew.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chulaj dusza, piekła nie ma. Będa roboty dodatkowe dla Budimexu. Słono opłacane tak jak na CSK i TM.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten symbol ruskiej niewoli niech zostanie tam gdzie jego miejsce a nie psuć tym uroku placu litewskiemu. Jak ma tak być to było się do remontu w ogóle nie zabierać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!