środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Parkingowa samowolka w centrum. Samochody stają przy CSK i ul. Ewangelickiej

Dodano: 26 listopada 2015, 20:40
Autor: Dominik Smaga

Naprzeciw wejścia do Sądu Okręgowego kierowcy rozjeżdżają trawnik za murkiem z kwiatami.
Naprzeciw wejścia do Sądu Okręgowego kierowcy rozjeżdżają trawnik za murkiem z kwiatami.

W pospolity parking zaczął się zmieniać otwarty w niedzielę plac przed Centrum Spotkania Kultur. Strażnicy tłumaczą, że nie mogą tam nikogo karać. Mogą za to karać niszczących trawnik przy ul. Ewangelickiej ale tego nie robią

Nowoczesna przestrzeń na imprezy i sporo miejsca do siedzenia – tak władze miasta przedstawiały pl. Teatralny jeszcze przed jego otwarciem. Ale zaraz po tym, jak zdemontowano ogrodzenie, teren zaczęli zawłaszczać kierowcy, którzy urządzili tu sobie parking. Dzień po oficjalnym otwarciu placu widać było ślady opon, a w środę ktoś z pieszych przesłał nam zdjęcia zaparkowanych samochodów. Wczoraj ślady wskazywały, że nocą ktoś tu „kręcił bączki”.

– Nasz patrol był na miejscu, były tam zaparkowane samochody – przyznaje Ryszarda Bańka ze Straży Miejskiej. Ale mandatu żadnego nie było, bo być nie mogło. – Miejsce jest oznakowane jako droga wewnętrzna, co uniemożliwia nam karanie.

– Na pewno podejmiemy kroki, by wyeliminować tu parkowanie – zapewnia Aleksander Wiącek, asystent prezydenta miasta. Chce też, by na podstawie obrazu z kamer namierzony został kierowca, który nocą jeździł po placu zostawiając na kamiennych płytach czarne ślady z gumy. – Dlaczego miałoby to być czyszczone za publiczne pieniądze? – pyta Wiącek.

Problem chce rozwiązać Centrum Spotkania Kultur, które zamawia bariery uniemożliwiające wjazd na plac. – Zostaną zamontowane w przyszłym tygodniu – deklaruje Piotr Franaszek, dyrektor CSK. Zapowiada, że podziemny parking otworzy już w grudniu. Stawka „na zachętę” to 1 zł za godzinę. Po miesiącu lub dwóch cena pójdzie w górę. – Docelowo będzie wynosiła ok. 2 zł za godzinę – mówi Franaszek. Bilety na imprezy w CSK będzie zwalniać z opłat.

Choć o parkowaniu na nowym placu zrobiło się w ostatnich dniach głośno, to nie jest on jedynym miejscem w centrum gdzie odbywa się parkingowa samowolka. Innego przykładu nie trzeba daleko szukać, wystarczy pięć minut spaceru. Naprzeciw wejścia do Sądu Okręgowego kierowcy rozjeżdżają trawnik za murkiem z kwiatami.

Wczoraj na zieleńcu stał cały rząd samochodów (na zdjęciu). A w tym przypadku strażnicy mogą już sięgnąć po mandat na kwotę od 20 do 500 złotych. Mogą, o ile jakieś nielegalne parkowanie tu zauważą.

– Do tej pory mieliśmy tylko jedno zgłoszenie o parkowaniu w tym miejscu, ale się nie potwierdziło – mówi Bańka. Ale zapewnia: – Będziemy tę sprawę monitorować. (toma)

Czytaj więcej o: Lublin Centrum Spotkania Kultur
Gość
Gość
Gość
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 05:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parkowanie w ozczach władz nie jest problemem. Działki gdzie można zrobić parking są sprzedawane bo ratusz potrzebuje kasy. We władzach rady miasta nie ma ludzi myślących, to są automaty. Tak jest nie tylko z parkingami. Przykład nazewnictwa ulic. Szpital dziecięcy stoi przy ulicy (tak jest napisane na budynku szpitala) Gębali i z taką nazwą stoi tablica od srony Chodźkki. Ta sama ulica od strony Szeligowskiego ma nazwę Fijałkowskiego. Bezmózgowcy? Inaczej nie da się tych ludzi określić. Zatem nie wymagajmy od nich parkingów. Niestety my ich wybraliśmy i podobno nas reprezentują. Stadion, pływalnia. Kto przyklepał budowę tych obiektów? W Lublinie nie ma rzeczy ważniejszycgh do zrobienia
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jeśli kierowcy z i spoza miasta parkują na przestrzeni pierwotnie do tego nie przeznaczonej, oznacza to, że jest zapotrzebowanie na nowe miejsca parkingowe. Proste. Postawienie barierek i wlepianie mandatów w tej sytuacji jest symptomem choroby psychicznej i antysamochodowej obsesji i niczego nie rozwiąże. Spowoduje tylko dalsze narastanie kryzysu związanego ze wzrostem ruchu samochodowego i nie chcącego tego zauważyć miasta. W całym kraju nie ma aż tak kryzysowej sytuacji z ruchem samochodowym w mieście jak w Lublinie, podrzędnej miejscowości w skali całego państwa. " W stu procentach zgadzam się z Tobą.Trzeba przyjrzeć się potrzebom mieszkańców a nie karać i stawiać ograniczenia na każdym kroku.Niestety,dziedzictwo zaboru rosyjskiego i samowola każdego,kto ma trochę władzy, ciągle ciąży na naszym mieście.Np. na ulicy Kalinowszczyzna namalowano ścieżkę rowerową,zabierając miejsca parkingowe a potem namalowano podwójną ciągłą przy małej uliczce,na którą przestawili swe auta mieszkańcy.NIE MA MIEJSCA DO PARKOWANIA WIĘC SAMOCHODY STOJĄ NA TRAWNIKU.To chyba do władz miasta należy ROZWIĄZANIE problemu a nie karanie??!!
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeśli kierowcy z i spoza miasta parkują na przestrzeni pierwotnie do tego nie przeznaczonej, oznacza to, że jest zapotrzebowanie na nowe miejsca parkingowe. Proste. Postawienie barierek i wlepianie mandatów w tej sytuacji jest symptomem choroby psychicznej i antysamochodowej obsesji i niczego nie rozwiąże. Spowoduje tylko dalsze narastanie kryzysu związanego ze wzrostem ruchu samochodowego i nie chcącego tego zauważyć miasta. W całym kraju nie ma aż tak kryzysowej sytuacji z ruchem samochodowym w mieście jak w Lublinie, podrzędnej miejscowości w skali całego państwa.

Twoje podejście jest symptomem choroby psychicznej. Miasto nie może zamienić się w jeden wielki parking tylko dlatego, że tobie i innym wygodnickim nie chce się d**y ruszyć. Faktycznie w Lublinie jest kryzysowa sytuacja, bo coraz więcej cwaniaków i leni wszędzie chce dojechać samochodem. Do urzędu, do banku, do sklepu, do kiosku po gazetę - wszędzie samochodem i to pod same drzwi. Do kibla też już jeździsz samochodem? W innych miastach już dawno zrozumieli, że jak na 1000 mieszkańców przypada 700 samochodów to jest to NIENORMALNE. 

Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do poprzednika! Idąc twoim tokiem myślenia t należałoby Plac Litewski zamienić na parking, w Ogrodzie Saskim zamiast sadzić kwiaty należy urządzić miejsca postojowe. Gratuluję pomysłu. Chyba powinieneś, bo coś marnie z twoją głową. zacząć leczenie
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli kierowcy z i spoza miasta parkują na przestrzeni pierwotnie do tego nie przeznaczonej, oznacza to, że jest zapotrzebowanie na nowe miejsca parkingowe. Proste. Postawienie barierek i wlepianie mandatów w tej sytuacji jest symptomem choroby psychicznej i antysamochodowej obsesji i niczego nie rozwiąże. Spowoduje tylko dalsze narastanie kryzysu związanego ze wzrostem ruchu samochodowego i nie chcącego tego zauważyć miasta. W całym kraju nie ma aż tak kryzysowej sytuacji z ruchem samochodowym w mieście jak w Lublinie, podrzędnej miejscowości w skali całego państwa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!