piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Plac przy Kowalskiej zabuduje Duńczyk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 listopada 2008, 20:33

W grudniu minie rok od rekordowej sprzedaży placu w centrum miasta. Do tej pory teren stoi pusty.

Klimatyczny hotel albo kamienica w starym stylu z nowoczesnymi biurami. Takie są wstępne propozycje duńskiej firmy, która będzie się budować na Starym Mieście. - Ale do początku budowy jeszcze daleko - mówią przedstawiciele inwestora.

Do jesieni 2006 r. między ulicami Cyruliczą i Kowalską stały dwie zrujnowane kamienice. Miejska spółka Kamienice Miasta zdecydowała się je rozebrać i sprzedać teren. To miała być jedna z bardziej atrakcyjnych działek, jakie w ostatnim roku można było kupić w Lublinie. Potwierdziły to wyniki przetargu.

Cenę wywoławczą ustalono na 1,185 mln zł. Firma, która wygrała, niemal podwoiła cenę. Parcela poszła za prawie 2 mln zł. I na tym sprawa się zakończyła.

- Przekazaliśmy teren nowemu właścicielowi. Teraz to on zdecyduje, kiedy i co będzie się tam działo - mówi Krzysztof Krzyżanowski, prezes Kamienic Miasta.
Postanowiliśmy więc odnaleźć szczęśliwego nabywcę i spytać, dlaczego na kupionej przez niego działce od roku nic się nie dzieje.

Przetarg wygrała spółka KN Products, która produkuje wyroby metalowe. Jej prezesem jest Duńczyk Kjeld Nikolajsen. A siedziba firmy znajduje się w Puławach.
Dotarliśmy do Nikolajsena. - Moment - rzucił Duńczyk.

I odesłał nas do swojej polskiej przedstawicielki. - Na razie trudno mówić, co dokładnie zbudujemy na tej działce - wyjaśnia kobieta. - Na pewno to będzie budynek pasujący do tej części lubelskiego Starego Miasta. Postawimy kamienicę nawiązującą architektonicznie do sąsiednich.

Co znajdzie się w środku. - Są różne propozycje, ale na razie nie chcemy o nich mówić - zastrzega przedstawicielka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w grę wchodzą dwa rozwiązania: klimatyczny hotel albo biura.

- To miejsce bardzo dobrze nadaje się na jedną i drugą propozycję - komentuje Krzyżanowski.

Na razie firma KN Products nie złożyła w Urzędzie Miasta żadnych dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia budowy. Mało tego. Przedstawicie inwestora sami nie wiedzą, kiedy inwestycja ma ruszyć.

- Do tego jeszcze daleko - wyjaśnia przedstawicielka firmy. - Na razie mamy ciekawy grunt. Teraz musimy go dobrze wykorzystać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zarys
Marcel
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zarys
zarys (7 listopada 2008 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje mi się że przed wojną stała tam kamienica która uległa zniszczeniu mogliby ją odbudować a jak nie to niech postawią coś w miarę pasującego do okolicy.
Rozwiń
Marcel
Marcel (7 listopada 2008 o 07:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to cam stanie? NIC !!! Tak samo jak nic nie stanie na działce na Czubach kupionej przez włoska firmę. Takie działki kupuje się jako lakata kapitału. Puki nie trzeba szybko sporych pieniedzy trzyma się je leżące odogiem - jeść nie wołają. Jak firmie będzie potrzebna kasa, to po prostu działkę sprzeda komu innemu i tyle A władze miasta są na tyle nieroztropne, że sprzedaja parcelę w ścisłym centrum bez żadnych uwarunkowań co i w jakim czasie musi tam stanąć. Skoro tak to nowy własciciel na gdzieś inwestowanie w coś co i tak przynosi zysk - cena tej działki wzrośnie i to sporo na przestrzeni paru lat, a że będzie paskudnie wygladało? A co to własciciela obchodzi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!