sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Plac zabaw zakrapianych. Nocne imprezy mocno dają się we znaki

Dodano: 12 lipca 2016, 17:24

Nocne imprezy mocno dają się we znaki mieszkańcom bloków przy ul. Jana Sawy. Przed oknami mają plac zabaw, który wieczorami staje się miejscem libacji. Telefony do policji niewiele dają.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Plac zabaw znajduje się między ul. Juranda i Jana Sawy. Przy ładnej pogodzie praktycznie co wieczór ściągają tu miłośnicy mocniejszych trunków.

– Nocami nie da się wytrzymać. Nie można otworzyć okna, bo słychać tylko wrzaski i przekleństwa – skarży się pan Jan, mieszkaniec jednego z pobliskich bloków. – Na placu zabaw jest też tzw. tyrolka. Ona sama w sobie hałasuje. Jeśli dodać do tego piski zjeżdżających na niej młodych ludzi, to robi się to bardzo uciążliwe.

Nocne imprezy dokuczają mieszkańcom przede wszystkim latem, kiedy nawet po zmroku jest ciepło. Wiele osób bezskutecznie próbuje wówczas zasnąć przy otwartym oknie. Tymczasem w wąwozie niesie się nawet odgłos normalnej rozmowy, nie wspominając o krzykach imprezowiczów.

– To rzeczywiście jest problem. Mieszkańcy osiedla zwrócili się w tej sprawie z pismem do IV komisariatu – przyznaje podkom. Andrzej Fijołek, z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Niezależnie od tego otrzymujemy zgłoszenia dotyczące zakłócania porządku na placu zabaw. Na wszystkie natychmiast reagujemy.

Od początku tego roku policjanci zanotowali siedem interwencji na placu zabaw. – Jednak każdy patrol pełniący nocną służbę odwiedza to miejsce – zapewnia nadkom. Fijołek. Do tej pory mundurowi wypisali dwa mandaty, dali jedno pouczenie. W czterech przypadkach nie zastali imprezowiczów.

– Dotychczas nie wpłynął do nas żaden sygnał w tej sprawie – mówi tymczasem Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. – Ale będziemy sprawdzać ten obszar pod kątem zakłócania porządku i spożywania napojów alkoholowych. Nasz patrol dostał już takie zadanie, by zaglądać tu wieczorem i w nocy.

Wąwóz oddzielający Czuby i osiedla LSM często bywa miejscem wieczornych imprez, które czasem przeszkadzają mieszkańcom pobliskich bloków, choć nie wszystkim. – Część ludzi już się przyzwyczaiła, część toleruje imprezy, a część się skarży. Samo życie – komentuje Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, której bloki „przytulone” są do wąwozu.

Usiądź wygodnie

Imprezowicze i spacerowicze dostają właśnie nowe ławki ustawiane w wąwozie na polecenie Urzędu Miasta. Te stare mają trafić na Tatary, a ich lokalizacje wskaże Rada Dzielnicy. Te, które są w lepszym stanie są odmalowywane jeszcze w wąwozie. Nowe są ustawiane mniej więcej w tych samych miejscach, co poprzednie.

Kamerą w imprezę

W jednym z miejsc, gdzie często odbywają się imprezy pod chmurką Straż Miejska korzystała z tzw. fotopułapki. To mała kamera w barwach maskujących, mocowana na drzewie. Nie rzuca się w oczy, ale sama, gdy tylko coś zauważy, wysyła zdjęcie do komendy i rejestruje obraz. Dzięki temu strażnicy odwiedzali imprezy zaraz po ich rozpoczęciu.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lipca 2016 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a policja jak zwykle bezradna i z calym pakietem usprawiedliwien po co ona jest ?
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A pijący browar w zodiaku czy w sferze wam nie przeszkadzają tylko dzieci na placu???
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
7 interwencji, 2 mandaty, 1 pouczenie - szacun. Jak na pół roku to niesamowity wyczyn. Wystąpcie o premię do województwa.
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SM jak zwykle nic i o niczym nie wie.... beznadziejna i niepotrzebna organizacja, Zdecydowanie rozwiązać a kasę przekazać na obiady dla biednych dzieci
Rozwiń
asdfghj
asdfghj (13 lipca 2016 o 03:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
monika napisał:
jak wrócisz po kilkunastu godzinach z pracy i będziesz chciał odpocząć, a pod oknem będzie ci kilkoro walić deską, bo jeżdżenie to jedno, ale przecież są potrzebne skoki i inne triki to dopiero zobaczysz, czy wszystko wyda ci się takie słodkie. zamiast pouczać tych co nie zakłócają spokoju innym może czas zastanowić się, czy to wy wrzeszczący z balkonów na te swoje urocze dzieciątka, te wasze pępki świata drące się jak obdzierane ze skóry, to wasze nagminne robienie z balkonów palarni i miejsca spotkan towarzyskich  do późnych godzin nocnych nie jest zawłaszczaniem sobie prawa do spełniania własnych fanaberii. blok to wspólny dom, więc trzeba tak żyć, aby drugi też mógł odpocząć, spotkać się z kimś w domu, popracować, otworzyć okna bez narażania się na smród papierosów. kultury trochę wiejscy przybysze.
monika napisał:
27 lat wolności od złej komuny, a ludziska za***ają w pracy po kilkanaście godzin.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!