piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Płachta na wyborców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 września 2005, 20:48

Najpierw będziemy musieli rozłożyć wielką kartę do głosowania. A potem trafić w mikroskopijne kratki. Jutrzejsze głosowanie może być trudne. Szczególnie dla starszych

W lokalach wyborczych na Lubelszczyźnie dostaniemy w niedzielę dwie karty do głosowania. Białą z kandydatami do Sejmu oraz żółtą z kandydatami do Senatu. Z drugą nie powinno być problemów, bo na kartce formatu A4 znajdzie się dwadzieścia (w okręgu nr 6) lub dziewiętnaście (w okręgu nr 7) nazwisk.
Schody zaczną się przy głosowaniu na kandydata do Sejmu. Od komisji dostaniemy kartę z nazwiskami kandydatów. Ale złożoną. Dlaczego? Bo jest wielka (płachta ma 50 cm na 70 cm). Po wejściu do kabiny będziemy musieli ją rozłożyć. – Może nie być zbyt komfortowo – przyznaje Ryszard Kowal, dyrektor II LO w Lublinie, gdzie mieści się jedna z komisji. – Przygotowaliśmy kabinę o wymiarach 1,5 m na 1,5 m (w podstawie). To typowy rozmiar. Może się okazać, że rozłożenie karty będzie wymagało trochę gimnastyki.
Dlaczego lubelska Delegatura Krajowego Biura Wyborczego zafundowała wyborcom taki pasztet? – Po pierwsze, jest cztery razy taniej niż w poprzednich wyborach. Wtedy karty do głosowania były złożone w małe książeczki – wyjaśnia Teresa Bichta, dyrektor delegatury w Lublinie. – Poza tym, niektórzy mieli kłopot z odnalezieniem odpowiedniej strony. A teraz dostaną wszystkich kandydatów na jednej kartce.
Problem w tym, że musiało się na niej zmieścić wiele nazwisk. A to wymagało zmniejszenia ich wielkości do minimum. Efekt? Kratki przy nazwiskach są mniejsze od tych z zeszytu i mają tylko trzy milimetry na trzy milimetry. – Pewnie będą problemy. Bo żeby głos był ważny, linie tworzące krzyżyk muszą przeciąć się w polu kratki – wyjaśnia Barbara Danieluk, pełnomocnik prezydenta Lublina do spraw organizacji wyborów.
Największy kłopot będą miały osoby starsze. – To rzeczywiście nie najlepszy pomysł z takimi miniaturowymi kratkami – przyznaje Agnieszka Skorek z Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie. – Ale mamy nadzieję, że będzie dobrze.
– W większości lokali będą stały stoliki. Zawsze można usiąść, dokładnie przeczytać i się zastanowić – mówi Teresa Bichta. – No i nikt nikogo nie będzie pospieszał. Każdy wyborca ma tyle czasu na podjęcie decyzji, ile potrzebuje.
Miłosz Bednarczyk, (drs)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!