poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Płacił kartą zbliżeniową, choć nie miał nic na koncie. Oszukał bank na 60 tys. zł

Dodano: 23 marca 2012, 14:05
Autor: er

Mieszkaniec Zamościa, korzystając z tzw. kart zbliżeniowych, kupił na stacji paliw w Lublinie towary warte 60 tys. zł, choć na koncie nie miał ani grosza.

Przy pomocy takich kart można dokonywać drobnych zakupów bez autoryzacji banku. 34-letni mieszkaniec Zamościa miał kilka takich kart.

- Kupował głównie papierosy, alkohole, inne produkty spożywcze oraz drobne artykuły przemysłowe – mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji.

Mężczyzna „płacił” kartami w tym samym sklepiku. Tylko od końca sierpnia do połowy września ub. roku użył kart aż 1300 razy, a w czerwcu – ponad 300-krotnie. Kupił towar za ponad 60 tys. złotych.

Policjanci zatrzymali oszusta w środę. Sąd go aresztował.
Czytaj więcej o:
gość
Podatnik
Dżon
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (24 marca 2012 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ok końca sierpnia do połowy września użył karty 1300 razy, niech ten okres to 20 dni, czyli 65 razy dziennie robił zakupy? Niech biega tam przez 16 godzin na dobę, to daje że co 15 minut był w sklepie. Teraz pytanie: skoro ciągle był w tym sklepiku to kiedy jadł, załatwiał inne jakieś swoje sprawy i kiedy wypalał kupione papierosy i wypijał kupiony alkohol, że o innych rzeczach nie wspomnę.
Rozwiń
Podatnik
Podatnik (24 marca 2012 o 00:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie tu oszustwo? Czy dziennikarz coś niedokładnie opisał, bo ja tu zadnego oszustwa nie widze. Gość zgodnie z regulaminem kart, kupował towar, z odroczonym terminem płatności. Czy bank zarządał spłaty zadłużenia, a właściciel kart nie zapłacił? I się np. ukrywał! Nie. Bo tylko wtedy można mówić o oszustwie. Tutaj tego nie widze. A kart mógł mieć do woli. Nigdzie nie ma napisane, że prawo tego zabrania. Najlepszy dowód, że został zabrany z domu, czyli był dostępny pod adresem podanym dla banku. Żadnego przestepstwa nie widze. Znowu bedziemy płacili (społeczeństwo) odszkodowanie za niesłuszny adres. A policja & prokuratura uzna, że się pomyliła. Tak tu jest, welcome RP.
Rozwiń
Dżon
Dżon (23 marca 2012 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazywają gościa oszustem i chcą skazać. Za co, napadł kogoś, skrzywdził? Nie - wykorzystał lukę w systemie pazernych banków - i teraz ma kłopoty, choć poprostu zwyczajnie korzystał z karty.
Rozwiń
Gość
Gość (23 marca 2012 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wielkie banki wprowadzają super bezpieczne rozwiązania a byle frajer jest w stanie oszukać te zabezpieczenia ? Bo chyba te 1300 kart nie było oryginalnych wydanych przez bank. Ciekawe.
Rozwiń
Gość
Gość (23 marca 2012 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Korzystając z tzw. kart zbliżeniowych, kupił na stacji paliw w Lublinie towary warte 60 tys. zł, choć na koncie nie miał ani grosza.
Przy pomocy takich kart można dokonywać drobnych zakupów bez autoryzacji banku.
34-letni mieszkaniec Zamościa miał kilka takich kart.
Kupował głównie papierosy, alkohole, inne produkty spożywcze oraz drobne artykuły przemysłowe.
Od końca sierpnia do połowy września ub. roku użył kart aż 1300 razy, a w czerwcu – ponad 300-krotnie"


... jedna stacja benzynowa wydymana na 60 tys. PLN przez jednego drobnego cwaniaczka.
Gratuluję bankowi i tej stacji benzynowej.
Frajerstwo stulecia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!