wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Plan dla Areny Lublin: 3 mln zł straty. "Stadion nie powstał, żeby zarabiać pieniądze"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 marca 2015, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Taką stratę ma mieć w tym roku miejski stadion. Przyszły rok także zamknie na minusie, a szanse na zysk są znikome. Brakującą kwotę pokryje miasto, czyli podatnicy.

- Stadion nie powstał, żeby zarabiać pieniądze, tylko żeby spełniał określony cel. Gdybyśmy chcieli, żeby ten obiekt zarabiał, to byśmy nie budowali stadionu tylko coś innego - mówi Tomasz Grodzki, który od początku roku jest prezesem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To miejska spółka, której Ratusz powierzył zarządzanie swoim stadionem Arena Lublin. Właśnie dlatego MOSiR musiał oszacować planowany wynik finansowy Areny Lublin i wpisać go do budżetu spółki.

Budżet czeka jeszcze na zatwierdzenie przez radę nadzorczą MOSiR, ale w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim” prezes przyznał w środę, że stadion ma zamknąć bieżący rok stratą wynoszącą około 3 mln zł.

- Moim zdaniem to ambitny cel, żeby do istnienia tego stadionu trzeba było dołożyć 3 miliony - twierdzi Grodzki. Skąd weźmie te pieniądze? - Będą pochodzić z bieżącej działalności spółki, w konsekwencji powiększy to stratę MOSiR, którą do tej pory pokrywało miasto.

A strata już teraz jest duża. W zeszłym roku wyniosła około 7 mln zł. Największym obciążeniem dla miejskiej spółki był Zalew Zemborzycki wraz z otoczeniem. - Tam są praktycznie tylko koszty - mówi prezes MOSiR. - To duży teren, więc duży jest podatek od nieruchomości. A niewiele jest tam możliwości do zarobienia pieniędzy, nie licząc ośrodka Słoneczny Wrotków. Trudno zarabiać np. na ścieżce rowerowej.

Czy miejska spółka zdoła kiedyś zarobić na stadionie? Jej prezes pytany o plany na kolejny rok mówi o mniejszej stracie, około miliona złotych. Ale na zysk raczej nie liczy.

- Chyba tylko Stadion Narodowy jest na plusie - podkreśla Tomasz Grodzki. - My idziemy w kierunku Narodowego, tylko w mniejszej skali, bo mamy mniej miejsc na trybunach i inne uwarunkowania techniczne. Tam murawa umieszczona jest na betonie, a u nas na gruncie. Dlatego nie można u nas robić pewnych imprez, bo zniszczylibyśmy sobie murawę i leżące pod nią instalacje. Basenu tu nie zrobimy, nie zrobimy lodowiska, ale koncert możemy.

Pieniędzy na utrzymanie stadionu miasto chce szukać też u prywatnych sponsorów. Ratusz podtrzymuje swoje wcześniejsze zapowiedzi, że wystawi na sprzedaż nazwę stadionu. Do startu w takim przetargu miasto zachęca pięć firm. Których? Tego ratusz nie zdradza.

  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
Kibic Motor Lublin
(66) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 marca 2015 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szpitale muszą zarabiać, autostrady też a stadiony i MOSIR-y muszą przynosić straty, oto filozofia obecnej ekonomii PO.

A co ma PO do tego głąbie? sądzisz, że w miastach gdzie rządzi PiS MOSiR-y nie przynoszą strat? hale, stadiony, baseny mają olbrzymie powierzchnie i nigdy na siebie nie zarabiają, taka już kolej rzeczy ... cywilizacja kosztuje

Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2015 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szpitale muszą zarabiać, autostrady też a stadiony i MOSIR-y muszą przynosić straty, oto filozofia obecnej ekonomii PO.

Rozwiń
Kibic Motor Lublin
Kibic Motor Lublin (19 marca 2015 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Grodzki jestem osoba niepełnosprawną. Proszę mi i moim znajomym udzielić odpowiedzi, którędy mogą wjechać na stadion wózkiem inwalidzkim ?

A może Pan dziennikarz mi pomoże ?

Rozwiń
optymista
optymista (19 marca 2015 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

do wszystkich ujadających tu piesków - dobrze wiecie, że jesteście w mniejszości, na szczęście większość Lublinian ma inne zdanie i inną wizję miasta, cieszą się z tego, że pieniądze są inwestowane i widzą na co a nie przejadane jak to było za Pruszkowskiego (8 lat o zgrozo)

Wszystko się rozkręci i wyjdzie na prostą, trzeba do tego troszkę czasu i cierpliwości, jedno jest pewne: nie robić nic, nie budować i wtedy nie będzie strat i nie będzie niczego jak mawiał klasyk Kononowicz

W 2017 mistrzostwa europy u21 na stadionie to będzie "kop" wizerunkowy, marketingowy, turystyczny i ekonomiczny dla Lublina

To tak jak z lotniskiem, które ma 2 lata a wszyscy chcieli by mieć tu już Modlin (który obsługuje 3,5 mln aglomeracje stolicy)

Rozwiń
gość
gość (19 marca 2015 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

********* ALE  JAJA ! --- AMBITNY  CEL  DOPŁACANIE  MILIONOW  DO  BUBLA ! *********************** Gdzie  to  macie  takie  poczucie  humoru  w  Redakcji  czy  w  Ratuszu ? .   Jeźeli  jeszcze  przed  budową  stadionu  wiadomo  było , źe  trzeba  będzie  MILIONY  dopłacać ,  to  co  za  DEBIL  wydał taką  obciąźającą  budźet  Lublina  decyzje ? .   RADNI  (PIS)  powinni  ustalić  Winnego  i  po  pro stu  obciąźyć  Go  kosztami  utrzymania  tego  BUBLA  NA  BAGNIE ! .

PIS (minister skarbu Jasiński) doprowadził do upadku curkowni, a radni jednogłośnie (także PIS) głosowali za budową stadionu, a Pruszkowski (PIS) umieścił stadion w RPO dla Lublina hipokryto

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (66)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!