wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pług wbił się w mercedesa: Obwiniony kierowca szuka świadków

Dodano: 3 lutego 2012, 18:27

Policja kieruje sprawę do sądu, a obwiniony kierowca szuka świadków (Archiwum)
Policja kieruje sprawę do sądu, a obwiniony kierowca szuka świadków (Archiwum)

Kierowca z Lublina rozkleja ogłoszenia po przystankach, publikuje gazetach. Na własną rękę szuka świadków zderzenia jego samochodu z pługiem-piaskarką odśnieżającą ulice.

Łukasz B. zastrzega, że nie chodzi mu o odszkodowanie. – Mój mercedes był warty ze trzy tysiące złotych, pewnie dostałbym połowę wartości odszkodowania – mówi. – Pieniądze mnie nie interesują, ale nie mogę pogodzić się z tym, że robią ze mnie winnego: przecież jechałem na zielonym świetle.

18 stycznia 2012 roku, ok. godziny 15.40 Łukasz B. jechał swoim mercedesem ulicą Kompozytorów Polskich w stronę Lubomelskiej. Dojeżdżając do skrzyżowania z ulicą Północną, znalazł się na lewym pasie ruchu.

– Na sygnalizatorze było światło zielone, na prawym i środkowym pasie ruchu kierowcy stali w korku i nie mogli opuścić skrzyżowania – mówi. – Lewy pas, którym jechałem, był pusty aż do Al. Solidarności. Wjechałem więc na skrzyżowanie. W tym momencie zauważyłem, jak zza stojących na prawym i środkowym pasie pojazdów, wjeżdża "pługopiaskarka”, mimo, że dla tego kierunku jazdy było czerwone światło.

Kierowca mercedesa próbował hamować. Doszło do kolizji. Pług wbił się w samochód osobowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

– Widziało to wielu świadków, ale uważałem za oczywiste, że do kolizji doszło nie z mojej winy, więc nikogo nie prosiłem o dane – dodaje. – Jeden z nich, kierowca, najprawdopodobniej czerwonej taksówki, uchylił drzwi i krzyknął w moja stronę, że miałem zielone światło.

Policjanci mieli jednak inne zdanie. Kierowcy mercedesa zaproponowali mandat – 300 zł.

– Policjant zapytał mnie: "A co by było, gdyby przez skrzyżowanie przejeżdżała karetka?”. To świadczy, że uznał "pługopiaskarkę” za pojazd uprzywilejowany – mówi.

W komendzie policji Łukasz B. usłyszał zarzut spowodowania kolizji. – Niedługo sprawa powinna trafić do sądu – zapowiada Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierowca rozkleja po przystankach ogłoszenia z prośbą, żeby zgłosili się świadkowie kolizji. – Jestem niewinny i nie pozwolę, żeby kierowca pługopiaskarki został potraktowany w sposób uprzywilejowany tylko dlatego, że należy do służb miejskich. Obowiązywały go takie same przepisy ruchu drogowego, jak każdego kierowcę – dodaje. – Proszę wszystkich świadków, którzy widzieli całe zdarzenie o pomoc i kontakt ze mną pod nr tel. 501 539 785.

Na skrzyżowaniu ul. Kompozytorów z ul. Północną są zamontowane kamery, ale nie rejestrują obrazu, służą jedynie do regulacji ruchu.
Czytaj więcej o:
Kowalski
lol
Życzliwy
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kowalski
Kowalski (5 lutego 2012 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Policjant zapytał mnie: "A co by było, gdyby przez skrzyżowanie przejeżdżała karetka?”."

szkoda,że nie pociągnął dalej " ... a w tej karetce staruszka by była. To wy byście staruszkę przejechali. A to może wasza matka by była."

Bareja nie żyje ale jego teksty wieczne - chociaż nie podejrzewam żeby pan policjant świadomie zaczerpnął z "Misia"
Rozwiń
lol
lol (4 lutego 2012 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak czytam i czytam , pojazdy na dwóch pasach stały w korku nie mogąc opóścić skrzyżowania bo był korek, więc gdzie zmieściła się tam ta piaskarka,?, była niewidoczna?
Rozwiń
Życzliwy
Życzliwy (4 lutego 2012 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jechałeś pasem ruch,nie zmieniałeś go,pojazd ,,pług,,powinien ustąpić pirszeństwa,to nie pojazd uprzywilejowany.Wiem że kirować takim pojazdem jest lekko ale nie wszyscy muszą ustępować,ułatwiać zmianę pasa,najzwyczajniej mogłeś go nie zauważyć.Policjant zachował się stronnicz, złóż na nigo skargę,nie bój się.
Rozwiń
nadgorliwy
nadgorliwy (4 lutego 2012 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
policjant to policjant tamto

słynny Mariusz z III kom. przy Kunickiego dziesiątki razy gubił po pijaku czapkę i broń i nadal pracuje, mimo że tak wyglądała jego służba :/ Patrol wysyłany na Skośną nawet do drzwi nie pukał, tam gdzie byli na interwencję wysyłani. Na Kleeberga z 10 wizyt patrolu pod wskazany adres, tylko raz panowie weszli do lokatorki z 11 piętra, a 9 razy chowali się w zaułku suszarni, żeby odbębnić służbę.

To porażka a nie policja ! Dodzwoń się człowieku do komisariatu w Niemcach. Jeden numer, jedna linia - po 3 godzinach ktoś w końcu odbiera.

Wracają lata 70-te Nie masz pracy, nie masz szkoły - albo idziesz do policji albo kopiesz doły
Rozwiń
Rumek
Rumek (4 lutego 2012 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policjant też człowiek i głąbem może być.Proponuję jeszcze do wojewódzkiej wnieść skargę na rażące niekompetencje i stronniczość.Zawieszą go do czasu wyjaśnienia sprawy i odechce mu się na drugi raz takie kombinowanie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!