wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Po co Wojciech Januszczyk powiesił pstrokate reklamy na Centrum Kultury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2014, 07:00

Tydzień temu na ścianie frontowej zabytkowego budynku Centrum Kultury w Lublinie zawisło kilkanaście reklamowych banerów. Na pstrokatych plandekach pod hasłami "Wynajem limuzyn, "Wulkanizacja 150 m, "Dom Pogrzebowy Epilog, "Kurczak z rożna trzy numery telefonów. Odbiera je Wojciech Januszczyk, architekt krajobrazu i autor instalacji "Ściany Wstydu.

• Dzwonią ludzie, by zamówić kurczaka?

- Zdarza mi się, zwłaszcza w nocy, odebrać telefon z pytaniem "To za ile ta limuzyna?”. Ale nie są to pytania na poważnie. Ludzie widzą, że to instalacja, jednorazowa akcja, która ma coś mieszkańcom uświadomić.

• Nikt nie nakrzyczał, że niszczy pan publiczną przestrzeń?

- Nie, takich telefonów nie było. Ale na forach internetowych spotkałem się z opinią, że sprofanowałem budynek Centrum Kultury. Generalnie odzew na tę akcję jest bardzo pozytywny. Kilka osób zadzwoniło, by powiedzieć, że popiera moje działania. Cieszyły się, że ktoś zwrócił na to uwagę. Pojawiły się też osoby zainteresowane przeniesieniem instalacji do innych miast. Na pewno będzie to Rzeszów i Przemyśl, może też Poznań i Warszawa.

Zgłosił się też do mnie jeden z posłów - Marek Poznański z Ruchu Palikota. Zaproponował, bym dał mu kilkadziesiąt egzemplarzy gazetki, w której pokazuję zdjęcia najbardziej oszpeconych reklamami ulic i budynków w Lublinie. Chce ją zawieźć do Sejmu i rozdać parlamentarzystom.

• Długo jeszcze będą wisieć te brzydkie banery?

- Nie, w sobotę (dziś - red.) zdejmujemy. Chwila przerwy i wystawa, czyli ostatnia część projektu "Ściany Wstydu”.

• Czego możemy się spodziewać?

- Upstrzone reklamami kamienice i budynki w centrum miasta to jedno. Ale oprócz tego są jeszcze wjazdy do miasta. Na polach rolników stoją przygniecione betonem rusztowania, na których powiewają krzywo rozpięte plandeki. Proszę sobie wyobrazić, jak w takiej rzeczywistości wyglądałby obraz Chełmońskiego. Chcę spojrzeć na taki oszpecony krajobraz oczami dziesięciu znanych polskich pejzażystów.

Wystawę pokażemy najpierw w CK, a potem w przestrzeni miejskiej, przed ratuszem albo na placu Litewskim. Tak, by zaznajomić z problemem jak najwięcej osób.
  Edytuj ten wpis
Przemysław Leniak
trak
Przemysław Leniak
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (23 czerwca 2014 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

no w naszych postach widać właśnie tę zasadniczą różnicę
obsrywać ochoczo to może ten kto dzięki gnębieniu drobnych przedsiębiorców wysokimi podatkami ma kasę na takie sranie pseudoreklamami czyli CK i FRL
...
przedsiębiorca nie bawi sie w sranie reklamami jak "artysty" tylko kalkuluje co mu się opłaca i dzięki czemu ma obrót i zysk
ba robi to na własne ryzyko
mając na karku dupków w twoim stylu niestety
...
przyjazny dla przedsiębiorcy urzędnik to z pewnością nie w Lublinie tu jest co najwyżej mafiozo Choroś czy paskuda Karapuda
no proszę o głupiku Maciku bym zapomniał ;-)

Rozwiń
trak
trak (23 czerwca 2014 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dbałość o drobnych przedsiebiorców to co innego, niż powalanie na wolną amerykankę w oszpecaniu miasta. To inne podatki, niegnebienie ZUSem, również przyjazny urzędnik, który chce pomóc a nie zniszczyć firmę. To pewne rozwiazaniea na poziomie państwa, a nie lokalnym.

    W krajach, które sto razy bardziej dbaja o drobny biznes, taka sytuacja jak w LBNIe byłaby niemozliwa.

Ty ohoczo obesrałbyś banerami stare miasto, zamek i katedrę. Na złość FRL i CK. 

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (22 czerwca 2014 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zasadnicza różnica pomiędzy wygłupami jakiegoś "artysty" a prawdziwymi banerami jest taka że za wygłupy "artysty" każdy z mieszkańców Lublina musi zapłacić
natomiast dzięki banerom reklamowym niektórzy z mieszkańców Lublina moga zarobić
walka z reklama jest tak naprawdę walką z małymi firmami
"artyści" i "esteci" żyją z budżetu i gówno ich obchodzi że ktoś tam pracuje w firmie pogrzebowej albo że jakąś tam agencja sprzedaje czy wynajmuje lokale
ma być "ładnie" a że głupio to już im mało przeszkadza
ja bym tam "artysta" pogonił
niech się weźmie do pracy a nie sra bez sensu na coś czego nie rozumie

Rozwiń
A
A (22 czerwca 2014 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Potrzebna akacja, przychodzi skojarzenie: kraj-obraz i pytanie - Jaki jest dziś obraz naszego kraju - zaklejony banerami reklam A przecież wszyscy jesteśmy autorami tego "obrazu" - wstyd się podpisać pod takim 'dziełem'

Rozwiń
kapturek
kapturek (9 czerwca 2014 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pomysł CZAD!

Świetne..daje do myślenia- oby też tym dla których poczucie estetyki jest obce .

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!