wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Po Miłości boli brzuch

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 czerwca 2004, 22:15
Autor: Ewa Stępień

Picie wody ze źródełek w Nałęczowie lub Krasnobrodzie może zakończyć się biegunką. W znanych zdrojach sanepid wykrył bakterie kałowe

Jedni opłukują w źródełkach nogi, drudzy myją ręce i piorą bieliznę. A nieświadomi niczego pielgrzymi i turyści piją to później jako wodę o nadprzyrodzonych właściwościach. Ale cudów po niej nie ma. Co najwyżej bóle brzucha i biegunka.
Wodą ze źródełka „Miłość” w Nałęczowie kuracjusze i turyści delektują się od ponad stu lat. Teraz jednak lepiej nie pić wody z jego wypływu za budynkiem palmiarni w Parku Zdrojowym. Bo można napytać sobie biedy – uprzedza lubelski sanepid, który badał te źródła.
– Przychodzą tu wycieczki. Wszyscy piją wodę, wierząc w jej cudowną moc. A są w niej bakterie kałowe typu coli – ostrzega Grażyna Kolek z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Puławach.
A co z wodą tryskająca w palmiarni, która też jest ze źródła „Miłość”? Ta na szczęście jest w miarę bezpieczna, bo jest uzdatniana.
Sanepidowi nie wierzy pan Marian, mieszkaniec Nałęczowa, który od kilkudziesięciu lat pije wodę zza palmiarni. – Codziennie napełniam wodą 5-litrowy baniak i zabieram do domu – mówi. – I co? Żyję już 70 lat. Gdyby woda była zła, to Hitler nie zawoziłby jej do Afryki, żeby leczyć swoich żołnierzy.
O zagrożeniu sanepid powiadomił Zakład Leczniczy „Uzdrowisko Nałęczów”. Kazał ustawić tabliczkę o zakazie picia wody. – Tabliczki zniknęły. Namalowaliśmy więc na murku okalającym wypływ ostrzegawczy napis. Tyle mogliśmy zrobić. Nie upilnuję, by ludzie tej wody nie pili – mówi Mirosław Przesmycki, zastępca dyrektora zakładu.
Na ryzyko zachorowania narażeni są też pielgrzymujący do Wąwolnicy do sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej. Wprawdzie źródełko koło kościoła jest – zdaniem sanepidu – czyste, jednak to w pobliżu wiaduktu kolejki wąskotorowej brudne. Wczoraj nie znaleźliśmy tam żadnej tabliczki ostrzegawczej, którą powinien postawić lokalny samorząd.
Wymogów sanepidu nie spełnia też źródło w Kazimierzu Dolnym przy ul. Puławskiej. Są w nim bakterie coli oraz paciorkowiec. Podobnie jest przy „Kaplicy na Wodzie” w Krasnobrodzie, miejscu kultu religijnego, gdzie biją naturalne źródła. Zdaniem tutejszych oraz pielgrzymów mają cudowną moc. – W nich i jeszcze w źródle „Roch” oraz w Radecznicy koło kapliczki św. Antoniego znajdują się bakterie coli – mówi Ewa Andrzejewska z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zamościu. – Tabliczki ostrzegawcze, jak się nawet pojawią, zaraz znikają.
Nie wiadomo, skąd w źródlanej wodzie biorą się nieczystości. – W lecie ciągną tam na odpusty tłumy. W źródłach ludzie myją ręce, moczą nogi. A inni to piją – mówi kierownik Andrzejewska. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!