czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Po prawej psy, po lewej koty (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2008, 16:48

Pawilon dla kotów w schronisku dla bezdomnych zwierząt przy Metalurgicznej ma już pierwszych lokatorów.

Póki co mieszka tu 13 zwierząt. Docelowo w kocich boksach schronienie znajdzie 300 kociaków. W każdym są legowiska, kuwety, miski z jedzeniem i piłeczki do zabawy.

- Zainteresowanie kociarnią już jest ogromne, odbieramy strasznie dużo telefonów - mówi Bożena Karapuda, pracownik schroniska.

Bardzo często dzwonią osoby, które chcą aby schronisko zajęło się osiedlowymi kotami. - Te koty są pożyteczne, bez nich w blokach mielibyśmy plagę myszy i szczurów. Do nas mają trafiać głównie zwierzęta chore, potrzebujące pomocy - dodaje Karapuda.

W poniedziałek do schroniska trafił 7-8 tygodniowy kotek, tak wygłodzony, że na krok nie odstępuje miski z jedzeniem. Jest również kocica z dwójka kociąt. Dwa koty oddała do schroniska starsza pani, która idzie do szpitala. Jeden został znaleziony na Czechowie. Kolejnego lokatora przyniosły dwie dziewczynki z mamą.

Koty najpierw przechodzą kwarantannę. Potem są sterylizowane. Cztery już mogą trafić do adopcji. Żeby wziąć zwierzaka trzeba mieć 18 lat, podpisać umowę adopcyjną ze schroniskiem i wpłacić jakąś kwotę na rzecz placówki. Kontakt pod numerem telefonu: (0 81) 466 26 42.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
:)
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

:)
:) (16 stycznia 2008 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z tobą, i powiem szczerze ze ściągamy ze Stanów Zjednoczonych modę, politykę itd. a nie umiemy zadbać jak oni o swoje zwierzęta, tam jest powołane SPCA które zajmuje się zwierzętami które są zaniedbywane w domach, następnie są leczone sterylizowane i oddawane do adopcji, kolejna rzecz którą pochwalam są czipy które są wstrzykiwane podskórnie zwierzętom, na których jest zakodowane kto jest właścicielem i adres. Poza tym bezwzględnie karane jest znęcanie i zaniedbywanie celowe zwierząt ( co u nas zdarza sie niestety często ).
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2008 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sterylizacja i późniejsze adopcje to podstawa, gdyz pozwala zmniejszyć skalę niekontrolowanego rozrodu.
Przydałyby się akcje stryzlizacji dzikich osiedlowych kotów, aby chociaż trochę zmniejszyc populację, oraz akcje uświadamiania społeczeństwa, ze jest to jedyny sposób na zahamowanie problemu, zarówno wśród kotów/psów wolnozyjących jak i domowych pupili. Tymczasem nieodpowiedzialni właściciele rozmnazają po to aby później wyrzucić bo szkoda im pieniędzy na sterylkę lub nie zajmują się pozostawiajac zwierzęta samym sobie.
W praktyce moze okazac się, że za kilka miesięcy brak będzie miejsca w schronisku dla niechcianych zwierząt, ponieważ ciemnota społeczeństwa, zwłaszcza u nas siega dna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!