sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Po samochody do stolicy

Dodano: 28 listopada 2002, 19:13

Wczoraj grupa poszkodowanych w lubelskiej aferze samochodowej Mitsubishi złożyła oficjalne zawiadomienie o przestępstwie
w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota. Sprawą zainteresowali też Elżbietę Jaworowicz, autorkę popularnej „Sprawy dla reportera”.

Afera wybuchła na początku tygodnia. Grupa 16 osób, które wpłaciły jeszcze w październiku całą kwotę lub przedpłaty na samochody marki Mitsubishi w lubelskim salonie Kor-Man nie doczekała się swoich aut. Termin ich odbioru minął miesiąc temu.

Samochodów wciąż nie ma

Tymczasem generalny importer Mitsubishi w Polsce, firma MMC Car Poland, 13 listopada wymówiła Kor-Manowi umowę dealerską. Warszawska firma odcięła się od roszczeń grupy poszkodowanych i twierdzi, że jej były już przedstawiciel w Lublinie nie wpłacił na konto MMC Car Poland pieniędzy za sporne auta. W Kor-Manie mówią natomiast, że pieniądze trafiły na konto warszawskiej centrali, a wypowiedzenie umowy nastąpiło bez żadnej podstawy i ze złamaniem prawa.
Pośrodku zostali klienci, którzy już zdążyli zarejestrować i ubezpieczyć auta, choć nie widzieli ich na oczy.

Na początek prokuratura

Swą wizytę w Warszawie lubelska grupa zaczęła od Prokuratury Okręgowej Warszawa-Ochota. Osiem osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie. Firmie MMC Car Poland zarzucają bezprawne przetrzymywanie prywatnej własności, czyli samochodów. Dziennik był z nimi w Warszawie.
– Wnioski złożyliśmy na ręce Beaty Marszałek, szefowej prokuratury na warszawskiej Ochocie – mówi Zbigniew Czapla, bohater naszego wtorkowego artykułu. – Pani prokurator zapewniła nas, że już w piątek sprawy zostaną przydzielone prokuratorom, a pierwsze czynności prawne będą podjęte w poniedziałek.
Procedura przewiduje, że prokuratura ma 6 tygodni na rozpoznanie sprawy. – Pokazaliśmy pani prokurator faktury zakupu, dowody rejestracyjne i zapytaliśmy, czy te auta są naszą własnością – mówi Jadwiga Dulęba, która również nie może doczekać się na samochód. – Potwierdziła.

Sprawa dla reportera

– Ustaliliśmy, że nasze samochody stoją w składzie celnym na warszawskim Bemowie – mówi Zbigniew Czapla. – Zgadzają się numery nadwozia, kolory oraz wersje. Są nowe, zabezpieczone i nie uszkodzone. Chcemy, aby warszawska prokuratura je zabezpieczyła, gdyż mogą zniknąć z kraju.
Ludziom czekającym na samochody udało się także zainteresować sprawą Telewizję Polską. Wczoraj przy ul. Woronicza spotkali się z Elżbietą Jaworowicz, autorką popularnego programu „Sprawa dla reportera”. W studiu rozmawiali z popularną reporterką przez ponad pół godziny.
– Jeśli nie odzyskacie samochodów, to razem z kamerą pojedziemy na plac celny na Bemowie – zapewniła gości z Lubelszczyzny Elżbieta Jaworowicz. Poprosiła też o materiały z prokuratury i wycinki z lubelskich gazet.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO