wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Po samochody do stolicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2002, 19:13
Autor: Paweł Puzio

Wczoraj grupa poszkodowanych w lubelskiej aferze samochodowej Mitsubishi złożyła oficjalne zawiadomienie o przestępstwie
w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota. Sprawą zainteresowali też Elżbietę Jaworowicz, autorkę popularnej „Sprawy dla reportera”.

Afera wybuchła na początku tygodnia. Grupa 16 osób, które wpłaciły jeszcze w październiku całą kwotę lub przedpłaty na samochody marki Mitsubishi w lubelskim salonie Kor-Man nie doczekała się swoich aut. Termin ich odbioru minął miesiąc temu.

Samochodów wciąż nie ma

Tymczasem generalny importer Mitsubishi w Polsce, firma MMC Car Poland, 13 listopada wymówiła Kor-Manowi umowę dealerską. Warszawska firma odcięła się od roszczeń grupy poszkodowanych i twierdzi, że jej były już przedstawiciel w Lublinie nie wpłacił na konto MMC Car Poland pieniędzy za sporne auta. W Kor-Manie mówią natomiast, że pieniądze trafiły na konto warszawskiej centrali, a wypowiedzenie umowy nastąpiło bez żadnej podstawy i ze złamaniem prawa.
Pośrodku zostali klienci, którzy już zdążyli zarejestrować i ubezpieczyć auta, choć nie widzieli ich na oczy.

Na początek prokuratura

Swą wizytę w Warszawie lubelska grupa zaczęła od Prokuratury Okręgowej Warszawa-Ochota. Osiem osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie. Firmie MMC Car Poland zarzucają bezprawne przetrzymywanie prywatnej własności, czyli samochodów. Dziennik był z nimi w Warszawie.
– Wnioski złożyliśmy na ręce Beaty Marszałek, szefowej prokuratury na warszawskiej Ochocie – mówi Zbigniew Czapla, bohater naszego wtorkowego artykułu. – Pani prokurator zapewniła nas, że już w piątek sprawy zostaną przydzielone prokuratorom, a pierwsze czynności prawne będą podjęte w poniedziałek.
Procedura przewiduje, że prokuratura ma 6 tygodni na rozpoznanie sprawy. – Pokazaliśmy pani prokurator faktury zakupu, dowody rejestracyjne i zapytaliśmy, czy te auta są naszą własnością – mówi Jadwiga Dulęba, która również nie może doczekać się na samochód. – Potwierdziła.

Sprawa dla reportera

– Ustaliliśmy, że nasze samochody stoją w składzie celnym na warszawskim Bemowie – mówi Zbigniew Czapla. – Zgadzają się numery nadwozia, kolory oraz wersje. Są nowe, zabezpieczone i nie uszkodzone. Chcemy, aby warszawska prokuratura je zabezpieczyła, gdyż mogą zniknąć z kraju.
Ludziom czekającym na samochody udało się także zainteresować sprawą Telewizję Polską. Wczoraj przy ul. Woronicza spotkali się z Elżbietą Jaworowicz, autorką popularnego programu „Sprawa dla reportera”. W studiu rozmawiali z popularną reporterką przez ponad pół godziny.
– Jeśli nie odzyskacie samochodów, to razem z kamerą pojedziemy na plac celny na Bemowie – zapewniła gości z Lubelszczyzny Elżbieta Jaworowicz. Poprosiła też o materiały z prokuratury i wycinki z lubelskich gazet.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!