czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Pobił 17-latka, ciągnął traktorem i zakopał. Potem miał mówić: "To mój przyjaciel. Ciekawe gdzie on jest"

Dodano: 18 stycznia 2017, 21:24

Przez ok. 1,5 km ciągnął pobitego 17-nastolatka za traktorem. Mimo tej relacji 21-latek przekonywał w sądzie, że „nie przyczynił się do śmierci” kolegi. Fot. Maciej Kaczanowski / archiwum
Przez ok. 1,5 km ciągnął pobitego 17-nastolatka za traktorem. Mimo tej relacji 21-latek przekonywał w sądzie, że „nie przyczynił się do śmierci” kolegi. Fot. Maciej Kaczanowski / archiwum

– Szkoda chłopaka. To mój przyjaciel. Ciekawe gdzie on jest – tak o zamordowanym Patryku miał mówić jego oprawca. Krzysztof K. z okolic Wilkowa odpowiada przed sądem za zabójstwo. Nie przyznaje się do winy

Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie. Podczas wczorajszej rozprawy zeznawali m.in. znajomi oskarżonego. Pomagali mu feralnej nocy, kiedy po pijanemu utknął ciągnikiem na poboczu drogi. Z akt spraw wynika, że chwilę wcześniej Krzysztof K. zmasakrował swojego kolegę Patryka. Jechał do pobliskiego lasu, szykując się do zakopania chłopaka. Wcześniej przez ok. 1,5 km ciągnął pobitego 17-nastolatka za traktorem.

– Jechałem i patrzyłem czy się nie odczepił. Widziałem, jak mu głowa podskakuje – mówił śledczym Krzysztof K.

21-latek zatrzymał się niedaleko wałów w Kępie Choteckiej. Z akt sprawy wynika, że widział go wtedy myśliwy wracający z polowania.

– Mijałem ciągnik, na którym siedział mężczyzna. Jakiś metr za ciągnikiem leżał człowiek – wspominał wczoraj w sądzie Waldemar D. – Zrobił taki bezwładny ruch ręką. Minąłem ich i pojechałem do domu. Pomyślałem, że to jacyś pijani.

Z ustaleń prokuratury wynika, że za traktorem leżał konający Patryk P.

Nastolatek zginął w nocy z 19 na 20 kwietnia ubiegłego roku. Wcześniej spotkał się z Krzysztofem K. ps. „Szpadel” przed sklepem spożywczym. Młodzi ludzie kupili wódkę i pojechali na przystanek w Kępie Choteckiej. Tam doszło między nimi do awantury. Patryk rzekomo obraził dziewczynę Krzysztofa. Miał mu powiedzieć, żeby „pilnował swojej k…wy”.

– Puściły mi nerwy. Nie pozwolę, żeby ktoś mówił o mojej dziewczynie w ten sposób – tłumaczył w sądzie Krzysztof K. – Dałem mu nogą z półobrotu w twarz. Potem jeszcze kilka razy pięściami.
Mimo tej relacji 21-latek przekonywał w sądzie, że „nie przyczynił się do śmierci” kolegi. Późniejsza sekcja wykazała, że Patryk P. został zmasakrowany. Doznał kilkudziesięciu różnego rodzaju obrażeń, przede wszystkim głowy i tułowia. Krzysztof K. przywiązał nastolatka do traktora i zaciągnął do zagajnika przy wałach. Wykopał dół i wrzucił do niego martwego kolegę. Zamaskował miejsce liśćmi i drzewkiem, które wyrwał w okolicy. Tłumaczył, że zrobił to, bo „wpadł w panikę”.

Dzień po zbrodni rodzina i policjanci rozpoczęli poszukiwania Patryka. Krzysztof opowiadał o tym swojej dziewczynie. – Powiedział: Szkoda chłopaka. To mój przyjaciel. Ciekawe gdzie on jest – relacjonowała śledczym Marlena A. – Ludzie pod artykułami w internecie pisali „Szpadel, gdzie on jest?”. Krzysztof na te komentarze nie reagował. 

Trzy dni po zabójstwie 21-latek został zatrzymany w domu swojej dziewczyny. Trafił do aresztu.
– Wiesz, jak ja potrafię walczyć. Sam bym to tak załatwił. Przesadziłem, że go aż tak pobiłem – pisał zza krat do swojego wujka.

Krzysztofowi K. grozi do 25 lat więzienia lub nawet dożywocie.

Czytaj więcej o: policja sąd
Użytkownik niezarejestrowany
SZechter
SZechter
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kara śmierci
Rozwiń
SZechter
SZechter (23 stycznia 2017 o 01:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpadel i jego familia pochodza z Karczmisk, jego dziadek to stary gwalciciel w Karczmiskach
Rozwiń
SZechter
SZechter (23 stycznia 2017 o 01:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpadel i jego familia to nie powisloki pochodza z Karczmisk, jego dziadek to stary gwalciciel w Karczmiskach
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2017 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdechnij w wiezieniu smieciu. Jak jesteś teraz taki odważny to znajdź sobie sznurek. To będzie TEST, jak umiesz walczyć.
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2017 o 23:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomroczność jasna albo inna choroba Creutzfelda-Jakoba, jeśli jest synem jakiegoś wójta i ch. mu zrobią.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!