sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Pobili kolegę na śmierć. "Głupio wyszło"

Dodano: 2 grudnia 2016, 09:44
Autor: jsz

Oskarżeni wzajemnie obarczają się odpowiedzialnością za śmierć kompana od kieliszka, fot. Jacek Szydłowski/archiwum
Oskarżeni wzajemnie obarczają się odpowiedzialnością za śmierć kompana od kieliszka, fot. Jacek Szydłowski/archiwum

Trwa proces dwóch recydywistów, oskarżonych o śmiertelne pobicie kolegi. Do zbrodni doszło w centrum Lublina. Wszyscy uczestnicy zajścia wcześniej pili alkohol

Tomek był spokojnym człowiekiem. Nie wdawał się w bójki. Nie słyszałam, żeby był z kimś w konflikcie. Tylko tego alkoholu nadużywał – przyznała wczoraj przed sądem siostra zmarłego Tomasza M.
Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna zginął z rąk swoich znajomych: Łukasza P. ps. „Łezka” oraz Krzysztofa Ż ps. „Kylo”.

– Rzuciłem się na Tomka. Mogłem wpaść w furię, ale nie pamiętam tego. Jak się dowiedziałem, że Tomek nie żyje, to pomyślałem, że głupio wyszło – tłumaczył podczas śledztwa Łukasz P.

Obaj oskarżeni od lat mają problemy z alkoholem. Ich ofiara to były partner ciotki Łukasza P. W marcu ubiegłego roku Łezka pił razem z Tomaszem W. w rejonie miasteczka akademickiego. Najpierw obok garaży przy ul. Weteranów. Później panowie przenieśli się na boisko I LO im. Staszica. Tam dołączyli do nich inni znajomi. Kylo i Tomasz M. znali się, bo obaj w tym samym czasie siedzieli w więzieniu. 44-latek miał później rozsiewać plotki na temat „okoliczności” pobytu Kyla za kratami.

Według śledczych, na tym tle między mężczyznami doszło do szarpaniny. Przed jednym z bloków przy ul. Sowińskiego „Kylo”, a potem „Łezka” mieli rzucić się na Tomasza M. Według śledczych, dotkliwie go pobili i zostawili na trawniku. Mężczyzna zmarł w szpitalu z powodu pęknięcia śledziony i krwotoku wewnętrznego. Jego oprawcy zostali szybko zatrzymani. Od początku wzajemnie obciążali się odpowiedzialnością.

Kiedy „Łezka” bił Tomasza M., występował już jako oskarżony w sprawie o zabójstwo. Chodzi o śmierć 43-latki na lubelskich Tatarach. Kobieta została wyrzucona przez balkon na 6 piętrze bloku przy ul. Montażowej. Łezka za pomoc w zbrodni został skazany na 2 lata więzienia. Teraz jemu i koledze grozi do 10 lat za kratami. Sprawa wróci na wokandę w styczniu. (jsz)

Czytaj więcej o: sąd pobicie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patusy ***e 10 lat *** na 10 lat to do łagrów a później kawałek po kawałku !!!! jebac patologie .
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A was by nie w k u r w i ł o gdyby np. ktoś o was mówił, że robiliście w więzieniu za panienkę???
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozsiane plotki, na temat "okoliczności" pobytu "Kyla" za kratami, właśnie kiełkują.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po konopiach nie doszłoby do tego.... CHLAJTA WODE!!!
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może dobrze by mu zrobil pobyt w anclu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!