niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Pociąg-chłodnia z Wrocławia do Lublina. Pasażerowie wymusili zmianę składu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 grudnia 2010, 15:24
Autor: Dominik Smaga

Pięć godzin w zimnym pociągu jechali pasażerowie dziś z Wrocławia do Lublina. Do innego, sprawnego składu zostali przesadzeni dopiero po tym, jak niemal zlinczowali konduktorów.

Udostępnij na Facebook



O fatalnych warunkach w pociągu zaalarmowali nas jadący nim pasażerowie. Po jego przyjeździe na dworzec w Lublinie podróżni mówili zgodnie: to skandal!

– Wiele lat przeżyłam, ale takiej podróży jeszcze nie – bulwersuje się pani Maria, która jechała feralnym pociągiem z Wrocławia. – Nie dość, że były drewniane ławki jak za króla Ćwieczka, to jeszcze nie było ogrzewania, para buchała nam z ust – dodaje.

Chodzi o pociąg interREGIO, który wyruszył z Wrocławia o godz. 6.26. Tego rodzaju pociągi obsługiwane są przez tzw. elektryczne zespoły trakcyjne, w których nie ma przedziałów, używane zazwyczaj do obsługi pociągów osobowych.

– Jechało się jak w lodówce, szyby były cały czas zamarznięte – mówi Marek Kucharzewski. – Nie daj Boże jechać znów takim pociągiem przy tej temperaturze. Coś okropnego – skarży się Anna Mróz.

Narzeka na podróż, choć dosiadła się dopiero w Sosnowcu, gdy inni pasażerowie mieli za sobą już trzy godziny jazdy w skandalicznych warunkach. – Ludzie interweniowali u kierownika pociągu.
Po pięciu godzinach jazdy skład dotarł do Kielc. Tam pasażerowie zostali przeprowadzeni do innego, ogrzewanego składu.

– Dopiero po tym jak pasażerowie niemal zlinczowali Bogu ducha winnych konduktorów – opowiada Grzegorz Rogiński, jeden z pasażerów. – W tym drugim pociągu było ciepło, ale zacinały się drzwi. Ludzie nie mieli jak wysiąść, biegali z walizkami – dodaje pani Maria.

Co na to kolejarze? Pociąg należy do spółki Przewozy Regionalne. W trasę wysłał go Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych (DZPR) z Wrocławia. Ale tam… nic o sprawie nie wiedzą. – Z moich informacji nie wynika nawet to, żeby była jakakolwiek przesiadka w Kielcach – mówi Andrzej Piech z DZPR Wrocław.

– Pociągi nie są monitorowane i ja nie wiem, czy pociąg wyjechał ze zdefektowanym ogrzewaniem.
• Ktoś go sprawdzał przed wysłaniem w trasę?
– Nie umiem odpowiedzieć.

Za takie komfortowe warunki jazdy z Wrocławia do Lublina trzeba było zapłacić 51 zł. Niezadowoleni mogą domagać się zwrotu pieniędzy za bilet składając reklamację w dowolnym oddziale spółki Przewozy Regionalne. Reklamację rozpatrzy zakład we Wrocławiu, o ile będzie znał losy feralnego pociągu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Iwa .
crx
quest
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Iwa .
Iwa . (12 lutego 2011 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cześć . Moglibyście napisać na tej stronie ... o której w czwartki są pociągi z Wrocławia do Lublina i jaki jest koszt biletów ? .
Rozwiń
crx
crx (30 grudnia 2010 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postsolidaruchowe porządki,jakość i odpowiedzialność.......Ale za to macie kolejne święto w kalendarzu............!!!
Rozwiń
quest
quest (30 grudnia 2010 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy powołać nowe spółki w PKP: jedna od ogrzewania wagonów i kolejna od konserwacji drzwi. Wtedy będzie wiadomo kto jest odpowiedzialny.
Rozwiń
cinek
cinek (29 grudnia 2010 o 22:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='joo' timestamp='1293655118' post='413494']
Fakt, pociag TLK jedzie - mój błąd, co nie zmienia faktu, ze z lublina kiepsko się wydostac gdziekolwiek, bo i pociagi kiepskie i busy ciasne i drogi dziurawe. Taki trójkat bermudzki - jak sie tu człowiek dostanie to sie nie wydostanie bo nie ma czym a i czas się na PRLu zatrzymał.
[/quote]
Akurat na szczęście z Lublina da się w większość miejsc pociągiem dojechać. Pociągi są jakie są, to nie wina Lublina (no poza kibelkami EZT). I ja już wolę marznąć w takim pociągu, niż siedzieć w busie ze staruchami, które muszą bagaże posadzić i w ogóle to one kupiły bilet i są wielkie panie i dlaczego ten kierowca tak pomału jedzie (to nic, że leje deszcz i jest ślisko na drodze).
Rozwiń
joo
joo (29 grudnia 2010 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakt, pociag TLK jedzie - mój błąd, co nie zmienia faktu, ze z lublina kiepsko się wydostac gdziekolwiek, bo i pociagi kiepskie i busy ciasne i drogi dziurawe. Taki trójkat bermudzki - jak sie tu człowiek dostanie to sie nie wydostanie bo nie ma czym a i czas się na PRLu zatrzymał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!