sobota, 21 stycznia 2017 r.

Lublin

Pociąg-chłodnia z Wrocławia do Lublina. Pasażerowie wymusili zmianę składu

Dodano: 29 grudnia 2010, 15:24
Autor: Dominik Smaga

Pięć godzin w zimnym pociągu jechali pasażerowie dziś z Wrocławia do Lublina. Do innego, sprawnego składu zostali przesadzeni dopiero po tym, jak niemal zlinczowali konduktorów.

Udostępnij na Facebook



O fatalnych warunkach w pociągu zaalarmowali nas jadący nim pasażerowie. Po jego przyjeździe na dworzec w Lublinie podróżni mówili zgodnie: to skandal!

– Wiele lat przeżyłam, ale takiej podróży jeszcze nie – bulwersuje się pani Maria, która jechała feralnym pociągiem z Wrocławia. – Nie dość, że były drewniane ławki jak za króla Ćwieczka, to jeszcze nie było ogrzewania, para buchała nam z ust – dodaje.

Chodzi o pociąg interREGIO, który wyruszył z Wrocławia o godz. 6.26. Tego rodzaju pociągi obsługiwane są przez tzw. elektryczne zespoły trakcyjne, w których nie ma przedziałów, używane zazwyczaj do obsługi pociągów osobowych.

– Jechało się jak w lodówce, szyby były cały czas zamarznięte – mówi Marek Kucharzewski. – Nie daj Boże jechać znów takim pociągiem przy tej temperaturze. Coś okropnego – skarży się Anna Mróz.

Narzeka na podróż, choć dosiadła się dopiero w Sosnowcu, gdy inni pasażerowie mieli za sobą już trzy godziny jazdy w skandalicznych warunkach. – Ludzie interweniowali u kierownika pociągu.
Po pięciu godzinach jazdy skład dotarł do Kielc. Tam pasażerowie zostali przeprowadzeni do innego, ogrzewanego składu.

– Dopiero po tym jak pasażerowie niemal zlinczowali Bogu ducha winnych konduktorów – opowiada Grzegorz Rogiński, jeden z pasażerów. – W tym drugim pociągu było ciepło, ale zacinały się drzwi. Ludzie nie mieli jak wysiąść, biegali z walizkami – dodaje pani Maria.

Co na to kolejarze? Pociąg należy do spółki Przewozy Regionalne. W trasę wysłał go Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych (DZPR) z Wrocławia. Ale tam… nic o sprawie nie wiedzą. – Z moich informacji nie wynika nawet to, żeby była jakakolwiek przesiadka w Kielcach – mówi Andrzej Piech z DZPR Wrocław.

– Pociągi nie są monitorowane i ja nie wiem, czy pociąg wyjechał ze zdefektowanym ogrzewaniem.
• Ktoś go sprawdzał przed wysłaniem w trasę?
– Nie umiem odpowiedzieć.

Za takie komfortowe warunki jazdy z Wrocławia do Lublina trzeba było zapłacić 51 zł. Niezadowoleni mogą domagać się zwrotu pieniędzy za bilet składając reklamację w dowolnym oddziale spółki Przewozy Regionalne. Reklamację rozpatrzy zakład we Wrocławiu, o ile będzie znał losy feralnego pociągu.
Czytaj więcej o:
Iwa .
crx
quest
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Iwa .
Iwa . (12 lutego 2011 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cześć . Moglibyście napisać na tej stronie ... o której w czwartki są pociągi z Wrocławia do Lublina i jaki jest koszt biletów ? .
Rozwiń
crx
crx (30 grudnia 2010 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postsolidaruchowe porządki,jakość i odpowiedzialność.......Ale za to macie kolejne święto w kalendarzu............!!!
Rozwiń
quest
quest (30 grudnia 2010 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy powołać nowe spółki w PKP: jedna od ogrzewania wagonów i kolejna od konserwacji drzwi. Wtedy będzie wiadomo kto jest odpowiedzialny.
Rozwiń
cinek
cinek (29 grudnia 2010 o 22:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='joo' timestamp='1293655118' post='413494']
Fakt, pociag TLK jedzie - mój błąd, co nie zmienia faktu, ze z lublina kiepsko się wydostac gdziekolwiek, bo i pociagi kiepskie i busy ciasne i drogi dziurawe. Taki trójkat bermudzki - jak sie tu człowiek dostanie to sie nie wydostanie bo nie ma czym a i czas się na PRLu zatrzymał.
[/quote]
Akurat na szczęście z Lublina da się w większość miejsc pociągiem dojechać. Pociągi są jakie są, to nie wina Lublina (no poza kibelkami EZT). I ja już wolę marznąć w takim pociągu, niż siedzieć w busie ze staruchami, które muszą bagaże posadzić i w ogóle to one kupiły bilet i są wielkie panie i dlaczego ten kierowca tak pomału jedzie (to nic, że leje deszcz i jest ślisko na drodze).
Rozwiń
joo
joo (29 grudnia 2010 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakt, pociag TLK jedzie - mój błąd, co nie zmienia faktu, ze z lublina kiepsko się wydostac gdziekolwiek, bo i pociagi kiepskie i busy ciasne i drogi dziurawe. Taki trójkat bermudzki - jak sie tu człowiek dostanie to sie nie wydostanie bo nie ma czym a i czas się na PRLu zatrzymał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24