poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Pociągi stoją, pasażerowie klną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 grudnia 2004, 22:31

Ten protest jest po to, żeby pociągi nie znikły zupełnie - mówili kolejarze. Ale nie przekonali pasażerów. Zwłaszcza tych, którzy z pociągów wysiadali kilkaset metrów od dworca czy spędzili ponad godzinę w poczekalni lub w zimnym pociągu stojącym na peronie.

- Weźcie się lepiej do roboty! Kupiłem bilet, więc chcę jechać! - krzyczał wczoraj mężczyzna z okna pociągu do Kostrzynia przez Warszawę. Pociąg zamiast o godz. 7.30 ruszył z peronu dopiero o godz. 9.20. O czasie nie pojechały też składy do Chełma, Dęblina, Rzeczycy czy Warszawy.
- Jedziemy z rodziną do Koszalina - denerwował się z kolei pan Kacper z Kraśnika. - Przesiadkę mamy w Warszawie. Ale na pewno nie zdążymy. Następny nad morze to InterCity. A to inna spółka, czy mam kupić nowy bilet? Chciałem, żeby coś zrobili z tym biletem, ale w kasie usłyszałem, że pieczątkę ma kierowniczka, a ona jest na strajku. I co ja teraz mam zrobić?
- Jak dziś nie postoimy na torach, to już wkrótce nie będzie żadnych pociągów - odpowiadali na zarzuty protestujący kolejarze. - Są tacy, którzy latami jeździli pociągiem, a teraz nie mogą, bo tych pociągów już nie ma. Zniknęły z rozkładu jazdy. I będą znikać następne.
Tory w Lublinie blokowało - według różnych wyliczeń - od 300 do 500 kolejarzy. Przyjechali tu z całego województwa: Zamościa, Łukowa, Chełma, Terespola. Była też delegacja z Gdyni.
- Chcemy otworzyć oczy władzy na problemy kolejarzy - mówili stojący na torach. - Nie wiemy, czy to coś da. Ale próbować zawsze trzeba. I mieć nadzieję.
Kolejarze protestują przeciwko polityce rządu i lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Gdzie są obiecane dotacje? - pytają.
Wczorajszy strajk to dopiero początek. Związkowcy grożą strajkiem generalnym. Dojdzie do niego, jeśli rząd nie zagwarantuje związkowcom dopłat do przewozów regionalnych w wysokości, jakiej żądają kolejarze. Związkowcom nie podoba się także podział spółki PKP Przewozy Regionalne na mniejsze, finansowane przez samorządy.
- Ale na pewno nie zaczniemy strajku w czasie świąt - obiecuje Adam Szczerbatko, rzecznik protestujących kolejarzy z regionu lubelskiego.
Na dziś zaplanowano rozmowy związkowców, strony rządowej i władz PKP.
Wczoraj w Lublinie z podróży pociągiem zrezygnowało 68 osób. Tyle biletów, po potrąceniu 10 proc. ich wartości, przyjęto z powrotem w kasach dworca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!