poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Pociągiem z Lublina do Warszawy w 100 minut? Trochę poczekamy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2013, 18:50
Autor: Dominik Smaga

Między Otwockiem a Pilawą trzeba będzie ułożyć drugi tor (Jacek Świerczyński)
Między Otwockiem a Pilawą trzeba będzie ułożyć drugi tor (Jacek Świerczyński)

Kolejarze podpisali już ostatnią umowę z projektantami przebudowy linii z Lublina do Warszawy. Wiemy już, że na zakończenie modernizacji poczekamy do 2020 roku.

Żeby na tory mogli wkroczyć robotnicy, najpierw swoje muszą zrobić projektanci.

Dokumentacja, którą mają opracować, ma być gotowa w 2015 r. Zlecenie dostały trzy firmy. Przebudowę odcinka z Otwocka do Pilawy zaprojektować ma niemiecka firma DB International, odcinkiem Pilawa–Dęblin zajmie się spółka Mosty Katowice, a ostatnim fragmentem z Dęblina do Lublina spółka MGGP.

Umowa z ostatnim z trzech wykonawców została podpisana 9 sierpnia. Tym samym prace projektowe zaczęły się na dobre.

– Przewidywany koszt opracowania dokumentacji oraz pozyskania gruntów wynosi prawie 152 mln zł – informuje Maciej Dutkiewicz z centrali spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która zarządza polskimi torami. To właśnie ona zleca opracowanie projektów. Na ich podstawie ogłoszony ma być przetarg na przebudowę linii.

Za 7 lat

Wiadomo już, jak długo potrwają same prace na torach. Do tej pory znany był tylko termin ich rozpoczęcia.

– Roboty budowlane planowane są na lata 2016–2020 – zapowiada Dutkiewicz. Polskie Linie Kolejowe zapowiadają też, że przebudowa zostanie podzielona na trzy odcinki. Takie same, na jakie podzielone został sam projekt. Ale kolejarze zapowiadają również to, że roboty mają być prowadzone równocześnie na wszystkich trzech fragmentach trasy.

– Zakres prac obejmie budowę dodatkowego, drugiego toru między Otwockiem a Pilawą, modernizację torów na pozostałym odcinku linii, montaż rozjazdów, budowę nowych obiektów inżynieryjnych oraz przebudowę przejazdów – dodaje.

Po przebudowie znacznie skróci się czas przejazdu z Lublina do Warszawy. Pokonanie tej trasy ma zająć godzinę i 40 minut. Wszystko dzięki temu, że pociągi pasażerskie będą mogły rozwijać prędkość 160 km/h.

To nie koniec zmian

Udogodnienia czekają też pasażerów z zachodnich dzielnic Lublina. Projekt przebudowy odcinka Dęblin–Lublin zakłada wybudowanie nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód na wysokości dzielnicy Czuby.

Do tego konieczne będzie jeszcze zbudowanie przez miasto dróg dojazdowych. Nie będzie tu żadnego dworca, a jedynie betonowa wiata pozwalająca pasażerom schronić się przed deszczem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Adam
Went
lubelskadziura
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (17 sierpnia 2013 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak dla mnie jedynym plusem tej modernizacji jest Lublin Zachodni. Ten przystanek obiecano nam 30 lat temu, ale nikt do tej pory z obietnic się nie wywiązał. Podejrzewam, że tym razem też nie dojdzie do skutku...

Rozwiń
Went
Went (16 sierpnia 2013 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O tych "szybkich" pociągach do Warszawy mówią i piszą już, o ile dobrze pamiętam 5 lat. Co to za sukces? Pociąg ma jechać 160 km/h za 10 lat. Wtedy już w Niemczech czy Chinach będą mknąć 700 km na godzinę. Ale niech robią. Może wtedy Lublin z Polski D zmieni się na D-. :)  :)  :)

Rozwiń
lubelskadziura
lubelskadziura (16 sierpnia 2013 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po modernizacji pociągi na odcinku Lublin - Warszawa będą mogły jeździć 160 km/h??? To chyba powinien być już standard. To po co nam pociągi mogące jeździć 220 - 250 km/h. Nie można od razu tak zmodernizować linie do wyższych prędkości. A potem co ??? Kolejny wiek będzie się czekać na modernizację??? Jaja jakieś.


"To po co nam pociągi mogące jeździć 220 - 250 km/h. " nam po nic, my czyli Lublin nigdy takich pociagów nie dostaniemy :)

 przeciez pendolino nigdy nie bedzie jezdzic do Lublina i na Lubelszczyzne, to polska C. za 2-3 lata pociagi z katowic, krakowa, gdanska i wawy beda jezdzic powyzej 200 km/h (spójrz na mapkę) a my nie wiem czy w 2020 doczekamy sie 160 lm/h hłe hłe

Rozwiń
lbn
lbn (16 sierpnia 2013 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

do tego czasu bedzie mozna jedzic Ska do wawy  130km/h i nie bedzie konkurencyjny pociag

Rozwiń
Jurek
Jurek (16 sierpnia 2013 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po modernizacji pociągi na odcinku Lublin - Warszawa będą mogły jeździć 160 km/h??? To chyba powinien być już standard. To po co nam pociągi mogące jeździć 220 - 250 km/h. Nie można od razu tak zmodernizować linie do wyższych prędkości. A potem co ??? Kolejny wiek będzie się czekać na modernizację??? Jaja jakieś.

Pociągi mogące jeździć 220 - 250 km/h potrzebne nam są, by udowodnić wszystkim, że nie jesteśmy 100 lat za Murzynami. Nieważne, że taką prędkość osiągną na bardzo krótkich odcinkach, ważne, że będą. Politycy ogłoszą, że weszliśmy do Europy, będą wstęgi, przemówienia, premie. I się kręci. A że Ty, obywatelu, nie będziesz z tego nic mieć? Nie szkodzi, jedzie Pendolino, bijmy brawo!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!