czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Początek roku szkolnego. Instrukcja obsługi ucznia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2014, 09:15

Na szkolny stres składa się wiele czynników. Jednym z nich jest zmiana środowiska, nowi koledzy, obowiązki, którym powinien sprostać.

Do tego dochodzą dolegliwości, o których zapominamy - bywa, że wymówkę "paluszek i główka” należy potraktować poważnie.

Do okulisty!

Szkolny stres może być przyczyna różnych dolegliwości, ale może też być odwrotnie - to dolegliwości mogą stres powodować.

Jeśli dziecko, które siedzi w jednej z ostatnich ławek ma kłopoty z odgadywaniem obrazków, które pokazuje nauczycielka, albo z czytaniem z tablicy, to nie musi oznaczać, że jest nieuważne. Może mieć problemy ze wzrokiem. Dziecko w domu ogląda obrazki czy czyta książeczkę z takiej odległości, jaką sobie wybierze, w szkole z miejsca w którym siedzi. Dlatego wadę wzroku rodzice mogą przegapić.

Dobrze by też było, żeby dzieci u których po urodzeniu albo w badaniach przesiewowych stwierdzono wadę słuchu, jeszcze raz przeszły badania. Rodzice powinni zwracać uwagę na to, czy dziecko dobrze słyszy.

Poświęć więcej czasu

Uczeń, który wierci się w ławce, jest niespokojny, często uważany jest za niegrzecznego. Tymczasem, - jak obserwują lekarze, - kondycja fizyczna dzieci, jest coraz słabsza. Tym w najmłodszych klasach trudno jest wytrzymać 45 minut w ławce. Mają słabe mięśnie, skłonności do skoliozy, a pozycja dla nich wygodniejsza - kładzenie się na ławce, jeszcze pogłębia tę wadę.

Często, bezmyślnie mówi się o takich dzieciach, że mają ADHD. Tymczasem one nudzą się na lekcji, potrzebują nowych bodźców.

Jeśli to możliwe, wracaj ze szkoły z dzieckiem piechotą do domu. To także chwila relaksu, aktywności fizycznej po kilku godzinach spędzonych w ławce. To również okazja do tego, żeby się dowiedzieć, co tak naprawdę wydarza się w jego klasie i wśród rówieśników.

Wykorzystuj wszystkie wolne dni na wspólne wyjazdy, wyprawy, aktywny wypoczynek.

Brzuch ucznia

Nie rób wymówek, jeśli dziecko w szkole nie zje przygotowanych kanapek. Razem uzgodnijcie, co chciałoby zabierać do szkoły - może owoce, albo soki lub kanapkę z rzodkiewką a nie szynką. Zdecydowanie nie dawaj pieniędzy na chipsy, coca-colę i słodycze.

Jeżeli dziecko nie lubi i nie je owoców i warzyw, poradź się lekarza, czy nie dawać mu preparatów witaminowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: edukacja zdrowie
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!