poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Podatnik zapomina, fiskus nigdy. Kary dla spóźnialskich

Dodano: 7 lipca 2013, 16:52

Najbardziej sumienni podatnicy mieszkają w Chełmie. W Puławach były cztery czarne owce. A w dwóch lubelskich urzędach skarbowych na podatników, którzy nie złożyli zeznań podatkowych w terminie nałożono dotąd 90 mandatów.

Najbardziej sumienni podatnicy mieszkają w Chełmie. W Puławach były cztery czarne owce. A w dwóch lubelskich urzędach skarbowych na podatników, którzy nie złożyli zeznań podatkowych w terminie nałożono dotąd 90 mandatów.

Minimalna stawka mandatu to dziś ok. 160 zł, a maksymalna to 3200 zł. Jeśli ktoś w ogóle nie złożył PIT-u i w dodatku nie zapłacił podatku mógł spodziewać się wniosku o ukaranie do sądu. I grzywny nawet powyżej 30 tys. zł.

Okazuje się jednak, że lubelscy podatnicy solidnie rozliczyli się z fiskusem. W największym w regionie, Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Lublinie wystawiono dotąd tylko 62 mandaty na łączną kwotę 13 tys. zł. Większość niesolidnych podatników ukarano kwotą ok. 200 zł. Najwyższy mandat wyniósł tu 500 zł.

– Mandaty zostały nałożone na osoby, które złożyły PIT po terminie – wyjaśnia Marta Szpakowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lublinie. – Ukarani zostali też ci, którzy poza nie złożeniem zeznania nie uiścili w terminie należnego podatku oraz ci, którym urząd przypomniał, że nie złożyli zeznania.

W Drugim US w Lublinie wystawiono 27 mandatów w sumie na 5,5 tys. zł, zaś w Trzecim US w Lublinie nikogo nie ukarano.

W Zamościu za spóźnienie zapłaciło dotąd 48 podatników, łącznie 8,7 tys. zł. – Najwyższy mandat wystawiono w Zamościu na 250 zł – podaje Szpakowska.

W Białej podlaskiej ukarano zaledwie 7 osób – łącznie na 1200 zł, zaś w Chełmie nie wystawiono żadnego mandatu. W Puławach mandaty musi zapłacić czterech podatników, zaś w Lubartowie dziesięciu – każdy po 160 zł. – Trzeba przyznać, że urzędy nie wytoczyły najcięższych armat wobec podatników – mówi Szpakowska. – Ale każdy, kto dotąd nie złożył zeznania, powinien zrobić to jak najszybciej. I solidnie wytłumaczyć powody spóźnienia.

Jeśli nie złożymy PIT-u, a fiskus wie, że powinniśmy to zrobić, wezwie na nas na tzw. czynności sprawdzające i zażąda złożenia przez nas zeznania. Jeśli tego nie zrobimy wyda decyzję, w której określi wysokość naszego zobowiązania. Gdy okaże się, że mieliśmy do zapłacenia podatek urząd naliczy odsetki za zwłokę – 11 proc. w skali roku.

Jak uniknąć mandatu?

Przede wszystkim musimy wytłumaczyć się ze spóźnienia. Jeśli jest ono uzasadnione, trzeba jasno wskazać jego przyczyny. W piśmie do urzędu skarbowego dobrze jest wyrazić tzw. "czynny żal” i poprosić o jak najniższą karę. Jeśli jednak naczelnik ukaże nas mandatem, bo np. nie zapłaciliśmy podatku, wtedy lepiej go przyjąć. Inaczej sprawa może trafić do sądu.

Można złożyć korektę

W każdej chwili możemy też poprawić swoje zeznanie za pomocą korekty. Dotyczy to sytuacji, gdy podatnik np. błędnie określił wysokość zobowiązania podatkowego, źle obliczył kwotę nadpłaty lub zwrotu podatku. W tym celu trzeba jeszcze raz wypełnić formularz PIT i na piśmie wyjaśnić, dlaczego korekta jest składana.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!