niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Podejrzany urzędnik LAWP chce wrócić do pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 sierpnia 2014, 07:15

Przedsiębiorcy płacili, asystent posła pośredniczył, a urzędnik poprawiał wnioski. Tak zdaniem śledczych wyglądał korupcyjny mechanizm, związany z przyznawaniem unijnych dotacji. Zamieszany w sprawę urzędnik domaga się przywrócenia do pracy.

Artur W. to pracownik Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości, odpowiedzialnej za podział unijnych pieniędzy dla firm. W czerwcu, wraz z trzema innymi osobami, został zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Śledczego. W zamojskiej prokuraturze usłyszał zarzuty.

- Wbrew przepisom pomagał w poprawianiu i przygotowywaniu wniosków o dotacje z funduszy unijnych. Chodziło o środki na dofinansowanie prowadzonej działalności. W zamian za pomoc, Artur W. miał dostawać wynagrodzenie - wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Artur W. dostał zakaz opuszczania kraju. Prokuratura skierowała również wniosek o zawieszenie go w czynnościach służbowych. - Obrońca podejrzanego złożył właśnie zażalenie w tej sprawie. Nie wiadomo jeszcze, kiedy sąd je rozpatrzy - dodaje Sitarz.

Jako zawieszony pracownik, Artur W. nie dostaje żadnego wynagrodzenia z LAWP. Gdyby sąd uwzględnił jego zażalenie, mógłby dostawać wypłatę np. w czasie śledztwa i późniejszego procesu.

- Z pewnością nie wróci jednak do poprzednich obowiązków. Nie będzie miał styczności z wnioskami. Mógłby pracować np. w administracji - wyjaśnia Izabela Byzdra, dyrektor LAWP. - Wszystko zależy od decyzji sądu. My również przeanalizujemy sprawę pod kątem prawnym.

Zdaniem śledczych, do korupcji doszło w październiku ub. roku. Jeden z głównych podejrzanych w sprawie to Grzegorz B. Do marca był asystentem Arkadiusza Bratkowskiego, europosła PSL. Później pracował w zamojskim zakładzie karnym. To Grzegorz B. miał być organizatorem nielegalnego procederu.

- Wywoływał u przedsiębiorców przekonanie o swoich wpływach w LAWP - wyjaśnia Sitarz. - Podejmował się pośrednictwa w załatwieniu spraw związanych z wydawaniem decyzji o przyznaniu dotacji.

Z ustaleń śledztwa wynika, że Grzegorz B. zainkasował w sumie ok. 17 tys. zł. Pieniądze mieli wyłożyć Kamil K. oraz Marek M., zamojski przedsiębiorca z branży medialnej. W przeszłości korzystał on już ze wsparcia LAWP. Obaj mężczyźni również usłyszeli prokuratorskie zarzuty.

Prokuratura nie ujawnia, czy ktoś z podejrzanych przyznał się do winy. Do tej pory jednak żaden z zamieszanych w sprawę mężczyzn nie złożył wniosku o dobrowolne poddanie się karze. Wszystkim grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: LAWP artur w. urząd
kkk
Ja
gtr
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kkk
kkk (20 sierpnia 2014 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

10% wnioskowanej kwoty tyle w LAWPie kosztuję przepchnięcie wniosku...

Wytyczne są tak skonstruowane, że przy ocenie merytrycznej od uznaniowości urzędnika zależy czy zostaną przyznane punkty a tutaj każdy punkt na wagę złota.... to, że wniosek sprawdzany jest na dwie pary oczu to bzdura...

oczywiście, że dwie pary oczu to fikcja skoro dwie pary oczu identycznie uzasadniają punktację, co więcej w uzasadnieniu popełniają identyczne błędy gramatyczne:-)

Rozwiń
Ja
Ja (20 sierpnia 2014 o 14:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pewno po odbyciu wyroku będzie idealnym kandydatem na sekretarkę.

Rozwiń
gtr
gtr (20 sierpnia 2014 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Praca Swoim Ludziom

Rozwiń
jj
jj (20 sierpnia 2014 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

10% wnioskowanej kwoty tyle w LAWPie kosztuję przepchnięcie wniosku...

Wytyczne są tak skonstruowane, że przy ocenie merytrycznej od uznaniowości urzędnika zależy czy zostaną przyznane punkty a tutaj każdy punkt na wagę złota.... to, że wniosek sprawdzany jest na dwie pary oczu to bzdura...

Rozwiń
złodzieje
złodzieje (20 sierpnia 2014 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

powszechnie wiadomo, że dofinansowania są ustawione. Jak nie określona firma musi wypełnić wniosek bo inaczej jest on skazany na porażkę to znowu pracownicy administracji publicznej mają pierwszeństwo w przyznawaniu dotacji. Szary obywatel może sobie pomarzyć...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!