środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Poderżnął gardła dwóm osobom, nie wykazał cienia skruchy. Szczegóły morderstwa na Tatarach

Dodano: 27 listopada 2015, 12:23

Piotr Cz. z Lublina
Piotr Cz. z Lublina

Piotr Cz. z Lublina odpowie za podwójne zabójstwo przy ul. Motorowej. W piątek 26-latek usłyszał zarzuty w tej sprawie. Zabił, bo jedna z ofiar nie chciała mu dać pieniędzy na alkohol

– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Piotr Cz. przyznał się do dokonania zarzuconych mu czynów – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Złożył wyjaśnienia w których opisał przebieg zdarzeń z 20 listopada. 26-latek nie wykazał przy tym cienia skruchy. Ze spokojem opowiadał, jak zamordował swojego wujka i jego partnerkę.

Bezrobotny

Piotr Cz. to bezrobotny piekarz. Mieszkał razem z ofiarami przy ul. Motorowej. Wszyscy regularnie nadużywali alkoholu. Policja interweniowała tam kilkanaście razy. W ostatni piątek gospodarze również pili. Doszło do awantury. 48-letni Krzysztof S. nie chciał pożyczyć Piotrowi Cz. 100 zł na alkohol.

– 26-latek zadał mu więc kilkanaście ciosów nożem w okolicy szyi, powodując rany cięte i kłute – dodaje Syk-Jankowska.

Później Piotr Cz. rzucił się na 46-letnią Małgorzatę P. Zadał jej kilka ciosów w szyję.

Sam się zgłosił

Po wszystkim zabójca uciekł. Ciała zamordowanych z poderżniętymi gardłami znaleziono trzy dni później. Krzysztof S. leżał w kuchni, jego przyjaciółka w łazience.

W środę Piotr Cz. sam zgłosił się na policję. Został natychmiast zatrzymany. Z jego wyjaśnień wynika, że po zamordowaniu Krzysztofa S. i Małgorzaty P. nie próbował się ukrywać. Włóczył się po Lublinie, pojechał do Warszawy. Spał na dworcach. Wreszcie postanowił oddać się w ręce mundurowych.

Chciał zabić

Jak ustalili śledczy, Piotrowi Cz. nie chodziło tylko o wymuszenie pieniędzy na alkohol. Kiedy chwytał za nóż, chciał zamordować swoich współlokatorów.

– Działał w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia – przyznaje Syk-Jankowska.

Piotr Cz. musi się liczyć z karą od 8 do 15 lat więzienia lub z dożywotnim pozbawieniem wolności. Grozić może mu też 25 lat. Śledczy zwrócili się już do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące.

Gość
Gość
Gość
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"musi się liczyć z karą od 8 do 15 lat więzienia lub z dożywotnim pozbawieniem wolności. Grozić może mu też 25 lat" - to jakaś kpina, czy co?
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyrwać chwasta
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2015 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zggnij w więźieniu
Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2015 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rodzina, patologiczne otoczenie niczego nie usprawiedliwia. Gdyby każdy, kto miał trudne dzieciństwo mordował - nie byłoby tu większości z nas... To żadna wymówka. Znałam go od małego, mówił mi cześć. W jego rodzinie nikt nie pracuje, nikomu  się nie chce. Rodzństwo cioteczne, mieszka u rodziców... Siostra nie opiekuje się dziećmi, prawa do opieki przejęła babcia... Z tego żyją. Każdy z nich miał jakąś kryminalną przeszłość ale nigdy w tak dużym stopniu. Jego matka zmarła dawno temu, jako młoda kobieta, wcześniej pracowała jako pani do towarzystwa w Niemczech. Wychowywał się u ojca, bił go niejednokrotnie, z tego powodu wyleciał i tym razem z domu. Szkoda mi tylko ojca, który swojemu jedynemu dziecku, mimo wszystko, chciał stworzyć chociaż zarys domu.

no to pan c z y ż e w s k i (ojciec Piotra Cz.) nie mial z kim wpasc, tylk oz jakąs d.u.podajką?

piotrek czyżewski mieszkał na czubach, w szkole średniej wyniosl sie z domu. siostra wrobila w "ojcostwo" przypadkowego goscia, ktorego matka teraz pelni role pieczy zastepczej i ciagna kase od panstwa na zycie de facto calej rodziny a nie malucha.

Rozwiń
Sprawiedliwość
Sprawiedliwość (28 listopada 2015 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niestety. Powinien zapracować sobie na pobyt w tym sanatorium.

Dokładnie. Dzieci w szpitalach nie mają czasem takich warunków i jedzenia jak kryminalista w więzieniu.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!