sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Podpalił dziewczynę, chce łagodniejszej kary

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2010, 13:49
Autor: (MB, LEW)

Załagodzenia kary domaga się 20-letni Przemysław G., którego Sąd Okręgowy w Zamościu skazał w październiku ub. roku na 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna podpalił swoją ukochaną i synka. Ta mu jednak wybaczyła. Teraz oboje myślą o wspólnej przyszłości.

Dziś sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Lublinie. Obrońca oskarżonego dowodził przed sądem, że mężczyzna działał pod wpływem emocji – chciał swoją konkubinę oszpecić, żeby nikt na nią już więcej nie spojrzał. Z kolei prokuratura powołuje się na opinię biegłych, którzy wykluczyli, żeby zazdrość oskarżonego miała charakter patologiczny

Sąd odłożył ogłoszenie wyroku o tydzień. Wtedy zdecyduje, czy utrzymać karę 15 lat więzienia czy zwrócić sprawę do ponownego rozpatrzenia sądowi pierwszej instancji.

Zamojski Sąd Okręgowy skazał Przemysława G. w październiku ub. roku. Chłopak poznał Edytę S. dwa lata wcześniej. Ona miła 15, on 17 lat. Owocem ich młodzieńczej miłości jest dziecko. Mieszkali osobno: ona i synek z dziadkami na zamojskim osiedlu Karolówka, on w centrum miasta.

– Od początku znajomości oskarżony był zazdrosny o dziewczynę: uważał, że spotyka się z innymi mężczyznami, prowokacyjnie ubiera się i maluje – mówiła w uzasadnieniu październikowego wyroku sędzia Dorota Bogucka. – To było powodem scysji i nieporozumień.

Edyta S. postanowiła w końcu rozstać się z zazdrośnikiem. 9 września 2008 r. u dziadków w Karolówce powiedziała, że to koniec ich znajomości. Przemysław G. wyszedł z mieszkania. Za chwilę wrócił. W ręku trzymał plastikową butelką z benzyną, którą przelał ze znajdującego się w maluchu kanistra. Edyta S. usypiała synka, gdy ją oblał, a następnie wyciągnął zapalniczkę i podpalił. Ogień objął też leżące obok dziecko.

Oboje, z bardzo poważnymi poparzeniami, trafili do szpitala. Sprawca uciekł, ale parę godzin później zatrzymała go policja.

W trakcie procesu Edyta S. wybaczyła ukochanemu. Regularnie odwiedza go w areszcie. Myślą o wspólnej przyszłości.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~ktos~
obiektywny
olo
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~ktos~
~ktos~ (19 lutego 2010 o 17:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie wierzcie w to co pisza ona wcale mu nie wybaczyla i nie planuje z nim zadnej przyszlosci to najwieksze bzdury, pytalam sie jej i powiedziala ze nigdy takie cos nie wyszlo z jej ust!!!!
Rozwiń
obiektywny
obiektywny (10 lutego 2010 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Typowe polskie pospulstwo, tacy zakomleksieni Polacy którzy chca dokonać samosądu na 20-letnim chlopaku, was trzeba leczyć, nie mówię, że on jest niewinny ale wyrok 15 lat to po prostu nieporozumienie, dlaczego inni prawdziwi bandziorzy dostają wyroki w zawieszeniu, ludzie którzy po pijaku jadąc samochodem zabija dzieciaki dostają o wiele mniejsze wyroki, zstanówcie się nie widzicie, że tak surowa kara jest pod publiczkę, nie znacie akt sprawy, nie wiecie czy ta dziewiczyna czasem nie sprowokowała tego chłopaka, nie wiecie nic o tej dziewczynie i jej zyciu, a ferujecie wyrok jakbyście znali dokładnie sprawę, radzę leczyć komleksy i udac sie do psychologa.
Pozdrawiam
Obiektywny
Rozwiń
olo
olo (10 lutego 2010 o 06:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta mu jednak wybaczyła. Teraz oboje myślą o wspólnej przyszłości.

--- dziewczyno, prawdę mówiąc robisz duuuży błąd. Skoro twój ukochany już raz coś takiego zrobił, to zrobi to ponownie. WSPOMNISZ MOJE SŁOWA. Jednak prawdę mówią. Miłość jest ślepa. Czasem można za nią śmiercią zapłacić, jak ktoś jest po prostu ślepy i nie widzi, że wiąże się z psychopatą....
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2010 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wlasnym oczom nie wierze, nawet gdybym kochala to bym nie wybaczyla ze wzgledu na dziecko, widac jakie ma wartosci
strasznie przykre
Rozwiń
kinol
kinol (9 lutego 2010 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za chory świat, co za chorzy ludzie...!
Nikt nie ma praw krzywdzić drugiego człowieka, nawet ze względu na patologiczną zazdrość czy inne choroby "głowy". A ten młody cwaniaczek po raz kolejny omamił biedną dziewczynę, która wierzy, że on ją bardzo kocha, mimo że chciał ją po prostu podpalić. A on wtedy wyjdzie i ją zostawi (w najlepszym wypadku) samą z dzieckiem, bo chodzi tu o to, że chce sobie teraz chłopak tyłek ratować mówiąc, że żałuje. No i faktycznie - może żałuje, ale co z tego?? Żadne usprawiedliwienie typu: "Chciał ją oszpecić, żeby inni na nią nie spojrzeli" nie jest tu okolicznością łagodzącą. Mogła razem z dzieckiem tego nie przeżyć i co by powiedział? Że nie chciał. I być może zostałby uniewinniony. Chorym będzie sędzia, który złagodzi mu wyrok. Młody chłopak, aż żal, że zmarnował swoje życie i teraz nic dziwnego, że nie chce iść siedzieć. Ale w gruncie rzeczy SAM JEST SOBIE WINIEN i nie można tolerować takich wyskoków, kiedy to ktoś zechce sobie podpalić czy zabić drugiego człowieka z zazdrości w dodatku najczęściej nieuzasadnionej, jak i w tym przypadku.
A Ty, dziewczyno, zastanów się, póki masz czas, co Ci zagwarantuje Twój chłopak, który być może chciał Cię zabić, a nie oszpecić. Jak sobie można w ogóle wyobrazić przyszłość z kimś takim, kto nie jest w stanie zapanować nad emocjami, że musi dojść do tragedii?? Czy to jest normalne?? Jak można nie bać się takiego psychola (bo taka nazwa najbardziej tu pasuje)?? A co jeśli się znowu czymś wkurzy?? Może tym razem sięgnie po młotek i rozwali komuś czaszkę?? Zdecydowanie NIE dla tego "Pana"!! Winny, to winny! Dopuścił się złego czynu i niech poniesie teraz za to karę. Wtedy będzie miał nauczkę. A teraz boi się iść siedzieć i próbuje zrobić z siebie niewiniątko udając niepoczytalność i działanie w afekcie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!