środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Podpalił żonę, by nie płacić za jej leczenie?


Zeznania Andrzeja W. są niespójne. – Ja w tych nerwach chciałem spalić mieszkanie, żonę i siebie – wyjaśniał w czasie śledztwa. Z drugiej strony dodał, że nie chciał, by jego żona straciła życie (Fot. Jacek Szydłowski)<br />
<br />
Zeznania Andrzeja W. są niespójne. – Ja w tych nerwach chciałem spalić mieszkanie, żonę i siebie – wyjaśniał w czasie śledztwa. Z drugiej strony dodał, że nie chciał, by jego żona straciła życie (Fot. Jacek Szydłowski)

Podpalił dom z żoną w środku, bo musiał płacić za leczenie kobiety. Do takich wniosków prowadzą relacje świadków, zeznających w procesie Andrzeja W. Mężczyzna odpowiada za zamordowanie małżonki

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Wszystko dokładnie opisywał. Powiedział, że poszło o pieniądze i ubezpieczenie – przyznał w czwartek przed sądem policjant, który podczas śledztwa przesłuchiwał Andrzeja W.

Bezrobotny 60-latek mieszkał wraz z żoną w Bronicach, niedaleko Nałęczowa. Para często sięgała po alkohol. Obecny proces dotyczy wydarzeń z kwietnia tego roku. Małżonkowie pili wówczas wódkę. Kobieta miała złamaną nogę i poruszała się o kulach. Doszło do sprzeczki. Jak wynika z akt sprawy, 60-latek poszedł po kanister. Rozlał benzynę na podłodze oraz wokół leżącej na wersalce żony. Sięgnął po zapałki i podpalił dom.

– Później przyznał się do tego w radiowozie – wspomniała w sądzie policjantka, która zatrzymywała Andrzeja W.

Kiedy wybuchł ogień mężczyzna wydostał się z domu. Bożenie W. również udało się wyjść na zewnątrz, ale została ciężko poparzona. Miała spalone włosy i ubranie. Niemal naga siedziała na schodach. Zabrano ją do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarła.

Andrzej W. usłyszał zarzut zabójstwa. Podczas śledztwa początkowo przyznawał się do winy. Obecnie zaprzecza, by podpalił żonę. Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie.

– Powiedział, że ją podpalił. Mówił, że miał dość, bo ona nie była ubezpieczona i musiał dużo za nią płacić – wyjaśniła w śledztwie policjantka, która interweniowała w Bronicach.

Jej kolega z patrolu zeznał w sądzie, iż feralnego dnia Andrzej W. był pijany i agresywny. Przyznał się do podpalenia domu, ale nie mówił wprost, że podpalił również żonę.

Kilka miesięcy przed tragedią mężczyzna sprzedał pole za 55 tys. zł. Chciał za to odnowić dom, ale 40 tys. zł przekazał synowi. Zapłacił też ok. 5 tys. zł za leczenie złamanej nogi swojej małżonki. Zostało mu niecałe 11 tys. zł. Tyle miał przy sobie w dniu tragedii. Z relacji świadków wynika, że do awantury i pożaru doszło właśnie z powodu pieniędzy, w tym wydatków na leczenie żony.

– Mówił o kłótni z powodu pieniędzy i braku ubezpieczenia kobiety – przyznał w sądzie policjant, jeden ze świadków w sprawie. – Widać było jednak, że żałuje tego, co się stało z żoną.
Andrzejowi W. grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Czytaj więcej o: prawo morderstwo Bronice
crx
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

crx
crx (16 października 2015 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czym różni się alkohol od narkotyków i dlaczego jedno jest legalne a drugie nie??

Bo tak w tym ciekawym świecie już jest ,że z czasem większa liczba ludzi opanowuje to , co przynosi większą korzyść . Z czasem więcej osób opanuje narkobiznes i będzie on legalny. Tylko wtedy z niego będzie żyła cała banda tzw. urzędników ...!!! Tzw. aparat państwowy będzie miał się dobrze  ( jak zresztą w każdych czasach i ustrojach ;-))) , a gawiedź będzie wierzyła w aniołki i zmartwychwstanie, bo tak działa ten mechanizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń
Gość
Gość (16 października 2015 o 07:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tak będzie coraz częściej bo to co wyrabiają lekarze to woła o pomst we do nieba.Wizyta 120 zł napisal 2 skierowania czas 3 minuty. usg tylko u wybranego lekarza. następna wizyta 120 zl diagnoza . proszę pójść prywatnie do rehabilitanta i tu pada nazwisko.pytam pytam ??????????? czy to jest normalne. A ubezpieczenie płacę 36 lat.
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2015 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czym różni się alkohol od narkotyków i dlaczego jedno jest legalne a drugie nie??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!