poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Podwójna kara za złe parkowanie w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2011, 19:36

Źle zaparkowane uta są wywożone na odległe od centrum Lublina parkingi. (Archiwum)
Źle zaparkowane uta są wywożone na odległe od centrum Lublina parkingi. (Archiwum)

Gdzie indziej płacisz za holowanie, gdzie indziej mandat, a jeszcze gdzie indziej musisz pokazać miejskim strażnikom dowody tych wpłat. Żeby odzyskać w Lublinie źle zaparkowany samochód, trzeba mieć czas i stalowe nerwy.

– W zeszłym tygodniu zaparkowałem pod Trybunałem. Kiedy wróciłem, samochodu już nie było – opowiada pan Michał, który jako mieszkaniec ul. jezuickiej ma pozwolenie na wjazd na na Ster Miasto. Auto odholowano za nieprzepisowe parkowanie.

– Trafiło na parking na Czechowie. Tam zapłaciłem za holowanie i parking – tłumaczy. Wrócił do centrum, by na poczcie zapłacić mandat.

Z potwierdzeniem poszedł do Ratusza, do siedziby Straży Miejskiej. Dopiero wtedy dostał od strażników "pozwolenie na odbiór pojazdu”. Z nim udał się z powrotem na parking.

Załatwienie wszystkich formalności i jeżdżenie taksówkami zajęło panu Michałowi prawie 3 godziny. – Dlaczego nie można załatwić tego wszystkiego w jednym miejscu? Sam mandat nie jest już wystarczającą karą, potrzebna jest dodatkowa? – zastanawia się nasz Czytelnik.

Identyczne problemy miała pani Beata. – To jakaś głupota. Wiem, że zawiniłam złym parkowaniem, ale by odzyskać auto, straciłam kilka godzin. Urzędy powinny usprawniać kontakty z petentami, a tu jest wręcz odwrotnie – irytuje się.

O nieżyciowe przepisy spytaliśmy Ryszardę Bańkę, rzecznika Straży Miejskiej w Lublinie. Stwierdziła, że konieczność płacenia w dwóch miejscach wynika z ustawy i nie można tego zmienić na poziomie samorządu. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji twierdzą co innego. Według Małgorzaty Woźniak z MSWiA, to od samorządu zależy, czy umożliwi zapłacenie obu należności w jednym miejscu, np. w banku albo na poczcie.

Gdy jeszcze raz zapytaliśmy o to rzeczniczkę lubelskiej Straży Miejskiej, odesłała nas do Ratusza. – Te procedury mogą być odbierane jako nadmiernie uciążliwe – przyznaje Mirosław Kalinowski z biura prasowego Urzędu Miasta w Lublinie.

A odpowiedzialny za wyłonienie firmy odholowującej auta dyrektor miejskiego Wydziału Dróg i Mostów deklaruje, że zajmie się sprawą. – Sprawdzimy, co można zrobić – zapewnia Eugeniusz Janicki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
grzesiek
Korektor
Gość
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

grzesiek
grzesiek (10 września 2011 o 17:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Około 5 wrzesnia o godzinie 15 pewien funkcjonariusz strazy miejskiej postanowil odholować samochód zaparkowany przy krakowskim przedmiesciu, w polowie drogi miedzy szopena na hempla. Laweta przez 20 minut blokowala jeden pas ruchu, zaden samochod nie przejechal w strone do hempla. Gratuluje pomyslowosci.
Rozwiń
Korektor
Korektor (20 kwietnia 2011 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Piotrze: "jezuicka"? "Ster Miasto"? Litości!
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2011 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do płacenia na poczcie czy w banku i za mandat i za holowanie: wpłata na konto jest przychodem ewidencjonowanym, a wpłata gotówką w kasie niekoniecznie. Proste?
Rozwiń
zeno
zeno (20 kwietnia 2011 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóż mówić o złym parkowaniu, swego czasu zaparkowałem na jednym z parkingów pod nosem U.W. i Miejskiej Dyrekcji Dróg, nie zauważyłem obwieszczenia o płatnym parkowaniu. Cieć siedzący na krzesełku znalazł miejsce, po godz. czasu podszedł z karteczka po pieniądze za parkowanie. Myślałem, ze jest wszystko ok. Za szyba żadnej kartki lub wezwania do uiszczenia opłaty. Po pół roku dostaję wezwanie do zapłaty w kwocie 50,0zł jako dopłatę do parkowania od M.Dyr.Dróg.
Po wykonaniu telefonu i rozmowie z urzędnikiem w/w firmy dowiedziałem się, że bezprawnie parkowałem, a cieć zbiera opłaty na lewo za dany parking, oni o tym wiedzą, znają tych ludzi i ich monitorują. Jednym słowem cyrk pod nosem urzędników !!! Nasuwa się tylko jedno pytanie kto tu kręci biznes pod samym nosem władz i z kim jest w zmowie ?
Rozwiń
aaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaa (20 kwietnia 2011 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='herbatnik' timestamp='1303286873' post='467700']
NIE WIDZĘ ŻADNEGO PROBLEMU. ktoś źle parkuje samochód i się jeszcze burzy, że mu się nie ułatwia jego odzyskania. powinno się go zatrzymywać na tydzień i kazać wszystkie opłaty przynosić w pięciozłotówkach!!! może to by nauczyło ludzi, żeby nie parkować tam, gdzie nie wolno.

i niech mi się tu nawet nikt nie odzywa, że mało miejsc parkingowych etc. miasto nie jest z gumy, a "kierowcy" nie urodzili się chyba wczoraj. do centrum zapraszamy rowerem, piechotą, na hulajnodze albo komunikacją miejską.
[/quote]


widzisz drogi przyjacielu, nie zawsze tak można robić, ja sam chętnie wskoczyłbym na rowerek, ale jadąc do pracy, muszę odwieźć dzieciaka do mojej teściowej, kilka kilometrów za lublin, nie dojeżdża tam komunikacja miejska (pętla odległa 4km a dziecko ma 2 latka), później owym samochodem muszę gdzieś w centrum zaparkować

powiecie niektórzy, zostaw samochód i dojedź autobusem - ok, a ja wam powiem - nie stać mnie, dojazd samochodem wychodzi mnie taniej niż autobusem, a dodatkowe 5 zł codziennie na bilety, to byłoby spore obciążenie dla naszego budżetu domowego

dodam tylko, że pracuję na ul. skłodowskiej, np pod jednostką wojskową jest placyk, gdzie z powodzeniem 8-10 samochodów mogłoby zaparkować...ale stoi tam zakaz, mimo, że parkujące na placyku samochody nie utrudniłyby ani wyjazdu z jednostki, ani przejazdu ulicą, masa baranów również parkuje tak, że zamiast 1 miejsca zajmują 2 lub nawet 3...jest np jeden czerwony samochodzik, z identyfikatorem sądu administracyjnego, którego kierowca - przy parkowaniu prostopadłym, tak mówią znaki, tak parkują inni kierowcy - potrafi stanąć równolegle, zajmując 3 miejsca i to na parkingu ogólnodostępnym, mimo, że sąd ma swój parking wydzielony - takimi "kierowcami" powinna zająć się straż miejska, a nie tymi, którzy owszem, czasem złamią zakaz, ale robiąc to nie utrudniają życia ani innym kierowcom, ani przechodniom
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!