czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Aż pół roku trzeba było, żeby Tomasz Nowosad i jego obrońca Mirosław Kuchnicki pojawili się razem w sądzie. Proces mógł wreszcie się rozpocząć. Wreszcie, bo dopiero za dziewiątym podejściem.

Nowosad, pełnomocnik prezydenta Lublina ds. ochrony informacji niejawnych, jesienią 2002 roku miał spięcie ze swoim sąsiadem Dariuszem S. Prokuratura oskarżyła urzędnika o to, że ostrzelał go z broni gazowej. Proces nie mógł się rozpocząć od jesieni. Na zmianę w sądzie nie stawiali się albo Nowosad, albo jego obrońca.
– Myślę, że w tej sprawie są szanse do zawarcia ugody – zapewniał wczoraj Nowosad. Jego adwokat złożył wniosek, żeby sąd skierował sprawę do mediacji. Taka decyzja nie zapadła, bo nie wiadomo, czy przystanie na to poszkodowany przez urzędnika. A Dariusz S. jest za granicą.
Wczoraj sąd przesłuchał tylko urzędnika. Nowosad potwierdził, że strzelał do sąsiada z broni gazowej. Utrzymywał jednak, że zrobił to w samoobronie. I opowiedział swoją wersję zdarzenia: Szedł ulicą z taczką. Został zaatakowany przez psa sąsiada. Odganiał się. Wówczas natarł na niego sąsiad. Strzelił więc w powietrze z pistoletu gazowego. To nie ostudziło zapędów napastnika. Wycelował więc w jego tułów. Sąsiad znowu napierał. Strzelił więc po raz trzeci.
Urzędnik utrzymywał, że teraz ma z sąsiadem dobre stosunki. – Mieszkamy w domach naprzeciwko siebie, widujemy się niemal codziennie, od tamtej pory żyjemy w zgodzie – mówił podczas rozprawy.
Za tydzień sąd podejmie decyzję, czy skieruje sprawę do mediacji. Jeśli przeciwnicy pogodziliby się, sąd mógłby nawet umorzyć postępowanie. (er)



















Sąd czekał na to kilka miesięcy: na sali rozpraw wreszcie pojawili się i oskarżony
(z prawej), i jego obrońca
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!