piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Pogotowie było daleko. Na pomoc pojechali strażacy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 marca 2013, 11:44

Strażacy są szkoleni z udzielania pierwszej pomocy. I jedno i drugie się przydało (Dorota Awiorko-Kl
Strażacy są szkoleni z udzielania pierwszej pomocy. I jedno i drugie się przydało (Dorota Awiorko-Kl

Karetka była na innym zdarzeniu, więc dyspozytorka poprosiła o pomoc strażaków. I to oni – w pełnej gotowości do gaszenia pożaru – pojechali ratować mężczyznę, który zasłabł u fryzjera.

Do zdarzenia, o którym dowiedzieliśmy się dziś, doszło w środę w Bychawie. 65-letni mężczyzna przyszedł do zakładu fryzjerskiego. Nagle źle się poczuł, zaczął mdleć, a potem stracił przytomność. Pracowniczka zakładu, podejrzewając zawał serca, natychmiast zadzwoniła po pogotowie.

Tyle, że karetki, która na co dzień jest w Bychawie, akurat nie było – wyjechała do innego zdarzenia. A przejazd z Lublina zajmuje karetce około 11 minut. Tu liczyła się każda chwila. Czekanie na pogotowie z Lublina mogłoby skończyć się tragicznie.

– Dyspozytorka pogotowia natychmiast skontaktowała się z dyspozytorem straży pożarnej – relacjonuje mł. bryg. Michał Badach z Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. – Spytała, czy nie może wysłać na miejsce wozu strażackiego. Oczywiście natychmiast wysłał.

Strażacy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Bychawy (podległej pod Komendę Miejską PSP w Lublinie) byli pod zakładem fryzjerskim minutę później. – W pełnym osprzęcie, z pełną 5-osobową obsadą samochodu. Takiego samego, jakim jeżdżą gasić pożary – podkreśla Badach. W każdym takim wozie jest torba medyczna. A strażacy są szkoleni z udzielania pierwszej pomocy. I jedno i drugie się przydało.

– Strażacy podjęli akcję reanimacyjną. Przywrócili funkcje życiowe – mówi Badach. Chwilę później przyjechała karetka z Lublina, wezwana od razu po zgłoszeniu przez dyspozytorkę. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala.

65-latek przeżył noc. Niestety zmarł dziś rano. Zawał był tak rozległy, że nawet błyskawiczna reakcja strażaków nie pomogła.

Strażacy chwalą dyspozytorkę pogotowia: – Trzeba podkreślić jej bardzo przytomne zachowanie, która w takiej sytuacji, gdzie liczyła się każda chwila, podjęła bardzo słuszną decyzję i poprosiła o pomoc strażaków – podkreśla Badach.

A pogotowie – dyspozytorkę i strażaków: – Straż pożarna jest instytucją stale współpracującą z systemem ratownictwa medycznego. Strażacy też są ratownikami, przechodzą szkolenia – mówi Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. – Wezwanie strażaków w takiej sytuacji to był strzał w "10”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Zdzichu
Gość
Adamek
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zdzichu
Zdzichu (10 marca 2013 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze z tego co wiem to nie pierwszy raz kiedy strażacy z Bychawy pomagają w podobnuch sytuacjach. A po drugie pytanie do autora artykułu w jaki sposób karetka 27-28 km przejechała w 11 minut? Musieli jechać średnio 150km/h. To w tych warunkach jakie były w środe to przy kierowcy tej karetki to i Kubica się chowa. A jeśli chodzi o prawdę i rzetelność dziennikarską, której coraz większej liczbie dziennikarzy dziennika brakuje, to karetka nie była z Lublina tylko karetka z bychawska, która w miedzy czsie się zwolniła.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2013 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Adamek' timestamp='1362685411' post='742345']
W kopalni?hahaha i ku*** 7 godz syfu ale jeszcze tylko 19lat phi
[/quote]

Czarno to widzę...
Rozwiń
Adamek
Adamek (7 marca 2013 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W kopalni?hahaha i ku*** 7 godz syfu ale jeszcze tylko 19lat phi
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2013 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Adamek' timestamp='1362684955' post='742341']
Hehe hociaz jeden z kturym mozna POpisac i sie nieobraza jak te ciule z kijem w du***.pozdrawiam ide do roboty
[/quote]

Owocnej pracy! pzdr pa
Rozwiń
Adamek
Adamek (7 marca 2013 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hehe hociaz jeden z kturym mozna POpisac i sie nieobraza jak te ciule z kijem w du***.pozdrawiam ide do roboty
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!