wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Pokłócili się o mecz, syn zginął od ciosu nożem. Będzie nowy proces

Dodano: 14 maja 2015, 19:00

Będzie nowy proces. Sprawa Andrzeja Ś., który po pijanemu śmiertelnie ugodził nożem swojego syna, wraca na wokandę. Mężczyzna został skazany na 6 lat więzienia. Sąd Apelacyjny w Lublinie nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Do tragicznej w skutkach awantury doszło w marcu 2013 r. w Kurowie. 25-letni Artur Ś. był żołnierzem. Wraz z rodziną przyjechał odwiedzić rodziców. W domu był również jego brat i znajomy. Artur i ojciec pili alkohol. W pewnym momencie panowie się pokłócili. Poszło o piłkę nożną. Z akt sprawy wynika, że ostra wymiana zdań szybko przerodziła się w bijatykę. Mężczyźni stoczyli się ze schodów. Bili się w pokoju i w kuchni. Rodzina próbowała ich rozdzielić, ale bez skutku. Z ustaleń śledczych wynika, że w pewnym momencie 56-letni Andrzej Ś. chwycił nóż i w wulgarnych słowach kazał synowi wynosić się z domu.

Między mężczyznami ponownie doszło do szarpaniny. Ojciec ugodził Artura w szyję. Ostrze przebiło tętnicę. 25-latka nie udało się uratować.

Pijany Andrzej Ś. został zatrzymany niedługo po zdarzeniu. Z akt sprawy wynika, że początkowo przyznawał się do winy. Podczas kolejnych przesłuchań w prokuraturze twierdził, że nic nie pamięta, w tym momentu pchnięcia nożem. Śledczy oskarżyli mężczyznę o zabójstwo. Groziło mu dożywocie.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Jesienią ubiegłego roku Sąd Okręgowy uznał, że 56-latek jest winny tylko spowodowania śmiertelnego w skutkach uszczerbku na zdrowiu. Według sądu, umyślnie zadawał ciosy, ale nie chciał zabić. Świadczyć ma o tym m.in. fakt, że cios był tylko jeden i nie został zadany z pełną siłą. Andrzej Ś. został skazany na 6 lat więzienia. Sąd nakazał mu również zapłacić 50 tys. zł na rzecz synowej, Magdaleny Ś.

Wyrok zaskarżyli zarówno obrońca Andrzeja Ś., jak i prokurator. Śledczy domagali się uznania 56-latka winnym zabójstwa. Sąd Apelacyjny w Lublinie uwzględnił obie apelacje. Uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

– Rekonstrukcja zdarzenia przedstawiona przez sąd pierwszej instancji nie da się pogodzić z wyjaśnieniami, które sąd obdarzył wiarą – wyjaśnia sędzia Barbara Du Château, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Lublinie. – Nie można przesądzić, czy oskarżony działał w obronie koniecznej, czy też dopuścił się zabójstwa.

Według Sądu Apelacyjnego, w pierwszym procesie sędziowie uwierzyli obu stronom, ale odtwarzając feralne wydarzenia i wydając wyrok wzięli pod uwagę tylko niektóre z ich zeznań. Nie tworzą one spójnej i logicznej całości. To oznacza ponowny proces. Terminu pierwszej rozprawy jeszcze nie wyznaczono.

Czytaj więcej o: zabójstwo andrzej ś
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 maja 2015 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"tatuś"
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2015 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"TATUŚ"...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!