Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

21 maja 2009 r.
17:32
Edytuj ten wpis

Policja i urzędnicy zabrali mi ważne prawo jazdy!

Autor: Zdjęcie autora Paweł Puzio
0 29 A A

1500 zł oraz mnóstwo nerwów stracił Marcin Niećko, walcząc od kilku miesięcy o odszkodowanie. Do policji i urzędników ma pretensje o zabranie ważnego prawa jazdy. Dziś oddał sprawę w ręce adwokatów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- 19 stycznia br. pojechałem na Okęcie odebrać znajomych z lotniska. Stanąłem na zakazie. Policjant wlepił mi mandat i sprawdził w komputerze moje dane. Ku mojemu zdziwieniu zabrał mi prawo jazdy - opowiada Niećko z Janowic w gm. Mełgiew.

Nie pomogły tłumaczenia, że chodzi o inny dokument, o innym numerze.
W styczniu 2006 r. Nećko zdobył prawo jazdy. I po paru miesiącach je stracił.

- Przekroczyłem limit punktów karnych. Musiałem ponownie zdać egzaminy. We wrześniu 2007 roku miałem nowe "prawko” - opowiada. - Dlaczego więc półtora roku później policja o tym nie wie?

- Podczas kontroli policjant połączył się z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierujących. W systemie była informacja, że Niećko zgodnie z decyzją Starostwa Powiatowego w Świdniku stracił prawo jazdy w czerwcu 2006 r. W tej sytuacji funkcjonariusz był zobowiązany do zatrzymania tego dokumentu. W systemie nie było natomiast informacji, że kierowca ma nowe, ważne prawo jazdy - mówi podinspektor Krzysztof Padewski z komisariatu na Okęciu. - Z wyjaśnieniem tej sprawy należy się zwrócić do urzędników ze Świdnika, którzy powinni wprowadzać na bieżąco wszelkie zmiany.

- Było późno, musiałem wynająć hotel, a samochód wrócił do domu na lawecie. Kosztowało to mnie 1500 zł - dodaje Niećko. W lutym zwrócił się z żądaniem zwrotu kosztów oraz wypłaty odszkodowania, w sumie 5000 zł, do starostwa w Świdniku i komisariatu na Okęciu. Bez skutku.

Urzędnicy starosty nie czują się winni. - Nie możemy odpowiadać za to, co jest w policyjnych danych - mówi Leszek Wytrzyszczewski, naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu.

Jednak pismo ze starostwa do policji, wyjaśniające sprawę, datowane jest na 3 lutego. Czyli dwa tygodnie po tym, jak Niećko stracił prawo jazdy. - Tego nie wolno tak zostawić. Pan Marcin musi dochodzić swoich praw na drodze cywilnoprawnej - mówi mec. Joanna Lalak, nasz redakcyjny prawnik.

- Jeśli taki będzie wyrok sądu, wówczas zapłacimy i ukarzemy winnych. Ale dziś nie widzę uchybienia z naszej strony - mówi Mirosław Król, starosta świdnicki.
Po konsultacji z prawnikami Niećko żąda teraz 50 tys. zł.

Komentarze 29

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 23 maja 2009 o 23:44
~xxxxx~ napisał:
Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się jednak skrupulatnością bo gdzieś tę informację musiał zdobyć i dobrze-piratów trzeba eliminować.I znowu kłamstwo. Nie chcę z Panem dalej polemizować, jednak musze to powiedzieć jaki rzecznik (niedouczony i to bardzo) taki urząd.Wstyd Panie rzeczniku, wstyd zrzucać winę na innych i kłamać


Szanowny Panie/Pani xxxxx!

Uprzejmie informuję, że nie pisałem wypracowania o okolicznościach, w których funkcjonariusz policji może zatrzymać prawo jazdy. Odnosilem się do konkretnej sytuacji i znanych mi wypowiedzi przedstawicieli policji na jej temat. Formułowałem pytania, które pozwoliłyby wyjaśnić problem. Spawa, o której toczyła się ta dyskusja, jest dość złożona i wymaga precyzji, oraz jak słusznie Pan/Pani zauważyła rzeczowego, a nie emocjonalnego sposobu komunikacji. Nieudokumentowane zarzyty kłamstawa i nieuctwa pod osłoną anonimowości nie zasługują na miano merytorycznych. Zapraszam do uczciwej dyskusji. Wszelkie dane potrzebne do skontaktowania się są dostępne na www.powiat.swidnik.pl

R. Brzózka


Szanowny Panie/Pani xxxxx!

Uprzejmie informuję, że nie pisałem wypracowania o okolicznościach, w których funkcjonariusz policji może zatrzymać prawo jazdy. Odnosilem się do konkretnej sytuacji i znanych mi wypowiedzi przedstawicieli policji na jej temat. Formułowałem pytania, które pozwoliłyby wyjaśnić problem. Spawa, o której toczyła się ta dyskusja, jest dość złożona i wymaga precyzji, oraz jak słusznie Pan/Pani zauważyła rzeczowego, a nie emocjonalnego sposobu komunikacji. Nieudokumentowane zarz... rozwiń
Avatar
~xxxxx~ / 22 maja 2009 o 21:36
www.powiat.swidnik.pl napisał:
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się, że obecnie odkrył pozytywną wartość prawa i chce uciec się pod jego szczególną ochronę.

Gdyby pan Marcin Niećko nie przekraczał wielokrotnie zasad ruchu drogowego nie utraciłby prawa jazdy. Skoro jednak zgodnie z prawem ponownie zdał egzamin, uzyskał nowe uprawnienia i odebrał w Starostwie nowy dokument prawa jazdy miał prawo się nim posługiwać.

Gdyby młody kierowca nie parkował w niedozwolonym miejscu na Okęciu nie miałby zapewne kontaktu z policjantem i nie doszłoby do kolejnej kłopotliwej dla niego sytuacji. Mimo to należy postawić pytanie: czy wykroczenie upoważniało funkcjonariusza policji do odebrania p. Niećko prawa jazdy? Wbrew stwierdzeniom padającym w artykule Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierujących zawierała w tym czasie nie tylko informację o odebraniu starego prawa jazdy, ale także o wydaniu nowego ważnego dokumentu. Podinspektor Krzysztof Padewski z komisariatu na Okęciu stwierdza, że „urzędnicy ze Świdnika powinni wprowadzać na bieżąco wszelkie zmiany”. Wypowiedź ta zawiera sugestię, że było inaczej, tymczasem Wydział Komunikacji i Transportu dopełnił formalności na czas i w sposób właściwy.

Ani dane będące w posiadaniu Starostwa, ani treść artykułu nie daje odpowiedzi na ważne pytanie: Jaki zakres danych z CEPiK-u były dostępne policjantowi w feralnym dniu na Okęciu?

Nie posiadając odpowiedzi na to pytanie można jedynie domyślać się właściwych przyczyn zaistnienia kłopotliwej dla mieszkańca naszego powiatu sytuacji.

1) Według cząstkowych informacji, jakie posiadam, Policja posługuje się własnymi bazami danych. Czy zawierają one komplet informacji z CEPiK-u, który współtworzy m.in. Starostwo w Świdniku? Czy policja ma także bezpośredni dostęp do CEPiK-u? W jakim zakresie? Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby ustalić, czy funkcjonariusz na Okęciu miał możliwość uzyskania pełnej wiedzy o nietypowej sytuacji bohatera artykułu.

2) Potencjalną przyczyną nieporozumienia jest fakt, iż CEPiK w sposób automatyczny przypisuje numer prawa jazdy do konkretnej osoby „na całe życie”. Pan Marcin Niećko w swojej karierze kierowcy był posiadaczem dwóch różnych praw jazdy uzyskanych w wyniku dwóch odrębnych procedur zakończonych egzaminem i wydaniem dokumentu. Dokumenty te posiadały jednak identyczny numer identyfikacyjny. Różniły się jedynie datą uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami. Niewątpliwie taki sposób działania centralnego systemu może budzić zastrzeżenia i być przyczyną nieporozumień.

3) W świetle dostępnych informacji nie można niestety wykluczyć, że przyczyną nieporozumienia był brak wnikliwości policjanta na Okęciu. Nietypowy charakter sprawy wymagał szczególnej skrupulatności. Aby odebrać prawo jazdy panu Niećko należało je uznać za sfałszowane albo skradzione z którejś z instytucji publicznych upoważnionych do jego zatrzymania. Tego typu podejrzenia uzasadniały podjęcie stosownych dalszych kroków. Czy tak brzmiały ustalenia funkcjonariusza? Jakie kroki poza zatrzymaniem dokumentu podjął on w zaistniałej sytuacji?

Przytoczonych informacji oraz odpowiedzi na sformułowane pytania nie znajduję w artykule pana redaktora Puzio. W ocenie Starostwa są one istotne. Otwierają możliwość wyjaśnienia sprawy pana Niećki. Stanowią dosyć ważną informację dla kierowców. Mogą być wreszcie przyczynkiem do udoskonalenia funkcjonowania organów publicznych, których sprawa dotyczy.

Krokiem w takim właśnie kierunku ze strony Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku jest, wspomniane w artykule, wysyłanie informacji o sytuacji pana Niećko i podobnych do Komendy Policji w Świdniku. Nie jest to czynność wymagana prawem, ale wynik szczególnej staranności świdnickich urzędników. Dopełnili oni w omawianej sprawie wszelkich procedur, ale widząc ich nieskuteczność podjęli dodatkową korespondencję celem sprostowania zaistniałego nieporozumienia i uniknięcia kolejnych podobnych. Należy jednak oczekiwać, że rządowi, policji i samorządowi terytorialnemu uda się wypracować w tym względzie trwałe i precyzyjne rozwiązania. Wymaga to zaangażowania instancji wyższych niż Starostwo Powiatowe w Świdniku.

Radosław Brzózka
Rzecznik Starosty Świdnickiego




Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się jednak skrupulatnością bo gdzieś tę informację musiał zdobyć i dobrze-piratów trzeba eliminować.I znowu kłamstwo. Nie chcę z Panem dalej polemizować, jednak musze to powiedzieć jaki rzecznik (niedouczony i to bardzo) taki urząd.Wstyd Panie rzeczniku, wstyd zrzucać winę na innych i kłamać




Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się j... rozwiń
Avatar
pafi / 22 maja 2009 o 16:12
raz mu juz zabrali za punkty i nadal sie nic nie nauczył i do tego jeszcze zatrzymał pojazd na zakazie wszytko jasne
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 22 maja 2009 o 15:04
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się, że obecnie odkrył pozytywną wartość prawa i chce uciec się pod jego szczególną ochronę.

Gdyby pan Marcin Niećko nie przekraczał wielokrotnie zasad ruchu drogowego nie utraciłby prawa jazdy. Skoro jednak zgodnie z prawem ponownie zdał egzamin, uzyskał nowe uprawnienia i odebrał w Starostwie nowy dokument prawa jazdy miał prawo się nim posługiwać.

Gdyby młody kierowca nie parkował w niedozwolonym miejscu na Okęciu nie miałby zapewne kontaktu z policjantem i nie doszłoby do kolejnej kłopotliwej dla niego sytuacji. Mimo to należy postawić pytanie: czy wykroczenie upoważniało funkcjonariusza policji do odebrania p. Niećko prawa jazdy? Wbrew stwierdzeniom padającym w artykule Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierujących zawierała w tym czasie nie tylko informację o odebraniu starego prawa jazdy, ale także o wydaniu nowego ważnego dokumentu. Podinspektor Krzysztof Padewski z komisariatu na Okęciu stwierdza, że „urzędnicy ze Świdnika powinni wprowadzać na bieżąco wszelkie zmiany”. Wypowiedź ta zawiera sugestię, że było inaczej, tymczasem Wydział Komunikacji i Transportu dopełnił formalności na czas i w sposób właściwy.

Ani dane będące w posiadaniu Starostwa, ani treść artykułu nie daje odpowiedzi na ważne pytanie: Jaki zakres danych z CEPiK-u były dostępne policjantowi w feralnym dniu na Okęciu?

Nie posiadając odpowiedzi na to pytanie można jedynie domyślać się właściwych przyczyn zaistnienia kłopotliwej dla mieszkańca naszego powiatu sytuacji.

1) Według cząstkowych informacji, jakie posiadam, Policja posługuje się własnymi bazami danych. Czy zawierają one komplet informacji z CEPiK-u, który współtworzy m.in. Starostwo w Świdniku? Czy policja ma także bezpośredni dostęp do CEPiK-u? W jakim zakresie? Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby ustalić, czy funkcjonariusz na Okęciu miał możliwość uzyskania pełnej wiedzy o nietypowej sytuacji bohatera artykułu.

2) Potencjalną przyczyną nieporozumienia jest fakt, iż CEPiK w sposób automatyczny przypisuje numer prawa jazdy do konkretnej osoby „na całe życie”. Pan Marcin Niećko w swojej karierze kierowcy był posiadaczem dwóch różnych praw jazdy uzyskanych w wyniku dwóch odrębnych procedur zakończonych egzaminem i wydaniem dokumentu. Dokumenty te posiadały jednak identyczny numer identyfikacyjny. Różniły się jedynie datą uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami. Niewątpliwie taki sposób działania centralnego systemu może budzić zastrzeżenia i być przyczyną nieporozumień.

3) W świetle dostępnych informacji nie można niestety wykluczyć, że przyczyną nieporozumienia był brak wnikliwości policjanta na Okęciu. Nietypowy charakter sprawy wymagał szczególnej skrupulatności. Aby odebrać prawo jazdy panu Niećko należało je uznać za sfałszowane albo skradzione z którejś z instytucji publicznych upoważnionych do jego zatrzymania. Tego typu podejrzenia uzasadniały podjęcie stosownych dalszych kroków. Czy tak brzmiały ustalenia funkcjonariusza? Jakie kroki poza zatrzymaniem dokumentu podjął on w zaistniałej sytuacji?

Przytoczonych informacji oraz odpowiedzi na sformułowane pytania nie znajduję w artykule pana redaktora Puzio. W ocenie Starostwa są one istotne. Otwierają możliwość wyjaśnienia sprawy pana Niećki. Stanowią dosyć ważną informację dla kierowców. Mogą być wreszcie przyczynkiem do udoskonalenia funkcjonowania organów publicznych, których sprawa dotyczy.

Krokiem w takim właśnie kierunku ze strony Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku jest, wspomniane w artykule, wysyłanie informacji o sytuacji pana Niećko i podobnych do Komendy Policji w Świdniku. Nie jest to czynność wymagana prawem, ale wynik szczególnej staranności świdnickich urzędników. Dopełnili oni w omawianej sprawie wszelkich procedur, ale widząc ich nieskuteczność podjęli dodatkową korespondencję celem sprostowania zaistniałego nieporozumienia i uniknięcia kolejnych podobnych. Należy jednak oczekiwać, że rządowi, policji i samorządowi terytorialnemu uda się wypracować w tym względzie trwałe i precyzyjne rozwiązania. Wymaga to zaangażowania instancji wyższych niż Starostwo Powiatowe w Świdniku.

Radosław Brzózka
Rzecznik Starosty Świdnickiego
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się... rozwiń
Avatar
Bolo / 22 maja 2009 o 13:45
Powiem tak jak zabrali Ci prawko za punkty to jesteś Panie Kierowca niezły ignorant przepisów i nie powinienęś siadać za kólko przez pare lat może by Ci przez ten czas naszło troche oleju do głowy!!!!
Avatar
r5t / 22 maja 2009 o 12:23
Chłopie-po konsultacji ze mną żądaj 300 000 zł a co tam!! Żyje się raz!!!@!
Avatar
radeon / 22 maja 2009 o 11:49
tylko materialna odpowiedzialność urzędników nie wiem jak jest w tym urzędzie ale bywałem w takich gdzie wisi kartka ,,Urząd przyjazny dla interesanta" czy coś tam a w środku pizze, kawka, gyros normalnie jak w filmach Barei. Jeszcze trochę i obudzimy się w bananowej republice
Avatar
ja / 22 maja 2009 o 10:19
Ja sie tylko zastanawiam - ktos robi prawko - pozniej szybko je traci - i pozniej znowu lamie przepisy - moze policja uratowala komus zycie zabierajac mu prawko!!
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 22 maja 2009 o 08:58
Wydział Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku działa zgodnie z prawem i sprawnie. Artykuł "Zabrali mi ważne prawo jazdy" pana redaktora Pawła Puzio w "Dzienniku Wschodnim" niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważnych dla zainteresowanego mieszkańca i ciekawe dla czytelników. Dlatego jeszcze dziś postaramy się przedstawić je do publicznej wiadomości na stronach internetowych Powiatu.
Avatar
MALEKW / 22 maja 2009 o 08:37
OBYWATEL W KONTAKCIE Z URZĘDNIKIEM A JEST NIM TEŻ POLICJA, JEST NA STRACONEJ POZYCJI..U NAS ZASADA WSPÓŁPRACY Z OBYWATELEM, POMOCY, WYROZUMIAŁOŚCI, ROZWIĄZYWANIA PROBLEMU NIE ISTNIEJE!!OBYWATEL TO ZAWSZE TEN GŁUPSZY, NIEDOUCZONY, A POLICJANT CZY TEN ALBO INNY URZĘDNIK TO PAN, WŁADCA,WIĘC PLEBS MA BYĆ POSŁUSZNY I SIĘ NIE WYCHYLAĆ,NAWET JAK MA RACJE, A PAN=URZĘDNIK KARZE I NAGRADZA JAK CAR!!!TO JEST DEMOKRACJA PO POLSKU!!DALEKO JEJ BARDZO DALEKO DO CYWILZOWANEJ, ZACHODNIEJ!!ALE TO W 90 % WYCHOWANIE SPOŁECZŃŚTWA I NASZA MENTALNOŚĆ,NIE OSZUKUJMY SIE: PODŁA!!JAKO OBYWATELE WZGLĘDEM SIBIE JESTĘSMY ZAWISTNI, NIEUCZCIWI,ZŁOŚLIWI...WIĘC JAK MOŻEMY BYĆ MĄDRYM I ZGRANYM NARODEM!!NIE MOŻEMY!!
OBYWATEL W KONTAKCIE Z URZĘDNIKIEM A JEST NIM TEŻ POLICJA, JEST NA STRACONEJ POZYCJI..U NAS ZASADA WSPÓŁPRACY Z OBYWATELEM, POMOCY, WYROZUMIAŁOŚCI, ROZWIĄZYWANIA PROBLEMU NIE ISTNIEJE!!OBYWATEL TO ZAWSZE TEN GŁUPSZY, NIEDOUCZONY, A POLICJANT CZY TEN ALBO INNY URZĘDNIK TO PAN, WŁADCA,WIĘC PLEBS MA BYĆ POSŁUSZNY I SIĘ NIE WYCHYLAĆ,NAWET JAK MA RACJE, A PAN=URZĘDNIK KARZE I NAGRADZA JAK CAR!!!TO JEST DEMOKRACJA PO POLSKU!!DALEKO JEJ BARDZO DALEKO DO CYWILZOWANEJ, ZACHODNIEJ!!ALE TO W 90 % WYCHOWANIE SPOŁECZŃ... rozwiń
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 23 maja 2009 o 23:44
~xxxxx~ napisał:
Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się jednak skrupulatnością bo gdzieś tę informację musiał zdobyć i dobrze-piratów trzeba eliminować.I znowu kłamstwo. Nie chcę z Panem dalej polemizować, jednak musze to powiedzieć jaki rzecznik (niedouczony i to bardzo) taki urząd.Wstyd Panie rzeczniku, wstyd zrzucać winę na innych i kłamać


Szanowny Panie/Pani xxxxx!

Uprzejmie informuję, że nie pisałem wypracowania o okolicznościach, w których funkcjonariusz policji może zatrzymać prawo jazdy. Odnosilem się do konkretnej sytuacji i znanych mi wypowiedzi przedstawicieli policji na jej temat. Formułowałem pytania, które pozwoliłyby wyjaśnić problem. Spawa, o której toczyła się ta dyskusja, jest dość złożona i wymaga precyzji, oraz jak słusznie Pan/Pani zauważyła rzeczowego, a nie emocjonalnego sposobu komunikacji. Nieudokumentowane zarzyty kłamstawa i nieuctwa pod osłoną anonimowości nie zasługują na miano merytorycznych. Zapraszam do uczciwej dyskusji. Wszelkie dane potrzebne do skontaktowania się są dostępne na www.powiat.swidnik.pl

R. Brzózka


Szanowny Panie/Pani xxxxx!

Uprzejmie informuję, że nie pisałem wypracowania o okolicznościach, w których funkcjonariusz policji może zatrzymać prawo jazdy. Odnosilem się do konkretnej sytuacji i znanych mi wypowiedzi przedstawicieli policji na jej temat. Formułowałem pytania, które pozwoliłyby wyjaśnić problem. Spawa, o której toczyła się ta dyskusja, jest dość złożona i wymaga precyzji, oraz jak słusznie Pan/Pani zauważyła rzeczowego, a nie emocjonalnego sposobu komunikacji. Nieudokumentowane zarz... rozwiń
Avatar
~xxxxx~ / 22 maja 2009 o 21:36
www.powiat.swidnik.pl napisał:
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się, że obecnie odkrył pozytywną wartość prawa i chce uciec się pod jego szczególną ochronę.

Gdyby pan Marcin Niećko nie przekraczał wielokrotnie zasad ruchu drogowego nie utraciłby prawa jazdy. Skoro jednak zgodnie z prawem ponownie zdał egzamin, uzyskał nowe uprawnienia i odebrał w Starostwie nowy dokument prawa jazdy miał prawo się nim posługiwać.

Gdyby młody kierowca nie parkował w niedozwolonym miejscu na Okęciu nie miałby zapewne kontaktu z policjantem i nie doszłoby do kolejnej kłopotliwej dla niego sytuacji. Mimo to należy postawić pytanie: czy wykroczenie upoważniało funkcjonariusza policji do odebrania p. Niećko prawa jazdy? Wbrew stwierdzeniom padającym w artykule Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierujących zawierała w tym czasie nie tylko informację o odebraniu starego prawa jazdy, ale także o wydaniu nowego ważnego dokumentu. Podinspektor Krzysztof Padewski z komisariatu na Okęciu stwierdza, że „urzędnicy ze Świdnika powinni wprowadzać na bieżąco wszelkie zmiany”. Wypowiedź ta zawiera sugestię, że było inaczej, tymczasem Wydział Komunikacji i Transportu dopełnił formalności na czas i w sposób właściwy.

Ani dane będące w posiadaniu Starostwa, ani treść artykułu nie daje odpowiedzi na ważne pytanie: Jaki zakres danych z CEPiK-u były dostępne policjantowi w feralnym dniu na Okęciu?

Nie posiadając odpowiedzi na to pytanie można jedynie domyślać się właściwych przyczyn zaistnienia kłopotliwej dla mieszkańca naszego powiatu sytuacji.

1) Według cząstkowych informacji, jakie posiadam, Policja posługuje się własnymi bazami danych. Czy zawierają one komplet informacji z CEPiK-u, który współtworzy m.in. Starostwo w Świdniku? Czy policja ma także bezpośredni dostęp do CEPiK-u? W jakim zakresie? Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby ustalić, czy funkcjonariusz na Okęciu miał możliwość uzyskania pełnej wiedzy o nietypowej sytuacji bohatera artykułu.

2) Potencjalną przyczyną nieporozumienia jest fakt, iż CEPiK w sposób automatyczny przypisuje numer prawa jazdy do konkretnej osoby „na całe życie”. Pan Marcin Niećko w swojej karierze kierowcy był posiadaczem dwóch różnych praw jazdy uzyskanych w wyniku dwóch odrębnych procedur zakończonych egzaminem i wydaniem dokumentu. Dokumenty te posiadały jednak identyczny numer identyfikacyjny. Różniły się jedynie datą uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami. Niewątpliwie taki sposób działania centralnego systemu może budzić zastrzeżenia i być przyczyną nieporozumień.

3) W świetle dostępnych informacji nie można niestety wykluczyć, że przyczyną nieporozumienia był brak wnikliwości policjanta na Okęciu. Nietypowy charakter sprawy wymagał szczególnej skrupulatności. Aby odebrać prawo jazdy panu Niećko należało je uznać za sfałszowane albo skradzione z którejś z instytucji publicznych upoważnionych do jego zatrzymania. Tego typu podejrzenia uzasadniały podjęcie stosownych dalszych kroków. Czy tak brzmiały ustalenia funkcjonariusza? Jakie kroki poza zatrzymaniem dokumentu podjął on w zaistniałej sytuacji?

Przytoczonych informacji oraz odpowiedzi na sformułowane pytania nie znajduję w artykule pana redaktora Puzio. W ocenie Starostwa są one istotne. Otwierają możliwość wyjaśnienia sprawy pana Niećki. Stanowią dosyć ważną informację dla kierowców. Mogą być wreszcie przyczynkiem do udoskonalenia funkcjonowania organów publicznych, których sprawa dotyczy.

Krokiem w takim właśnie kierunku ze strony Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku jest, wspomniane w artykule, wysyłanie informacji o sytuacji pana Niećko i podobnych do Komendy Policji w Świdniku. Nie jest to czynność wymagana prawem, ale wynik szczególnej staranności świdnickich urzędników. Dopełnili oni w omawianej sprawie wszelkich procedur, ale widząc ich nieskuteczność podjęli dodatkową korespondencję celem sprostowania zaistniałego nieporozumienia i uniknięcia kolejnych podobnych. Należy jednak oczekiwać, że rządowi, policji i samorządowi terytorialnemu uda się wypracować w tym względzie trwałe i precyzyjne rozwiązania. Wymaga to zaangażowania instancji wyższych niż Starostwo Powiatowe w Świdniku.

Radosław Brzózka
Rzecznik Starosty Świdnickiego




Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się jednak skrupulatnością bo gdzieś tę informację musiał zdobyć i dobrze-piratów trzeba eliminować.I znowu kłamstwo. Nie chcę z Panem dalej polemizować, jednak musze to powiedzieć jaki rzecznik (niedouczony i to bardzo) taki urząd.Wstyd Panie rzeczniku, wstyd zrzucać winę na innych i kłamać




Sznowny Panie Rzeczniku
Z przykrością trzeba stwierdzić że jak na rzecznika to dał się Pan ponieść emocjom. Najpierw należało zapoznac się z prawem jakie obowiązuje w Polsce a dopiero wypisywać głupoty. Proponuję od lektury kodeksu drogowego. w art 135 znajdzie Pan podstawy zatrzymywania praw jazdy i niech mi Pan wierzy jest ich więcej od tych które Pan wymienił. A FE I NIEŁADNIE TAK KŁAMAĆ. Nie chcę bronić policjantów ale dla mnie skoro policjant zabrał prawo jazdy to świadczy że wykazał się j... rozwiń
Avatar
pafi / 22 maja 2009 o 16:12
raz mu juz zabrali za punkty i nadal sie nic nie nauczył i do tego jeszcze zatrzymał pojazd na zakazie wszytko jasne
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 22 maja 2009 o 15:04
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się, że obecnie odkrył pozytywną wartość prawa i chce uciec się pod jego szczególną ochronę.

Gdyby pan Marcin Niećko nie przekraczał wielokrotnie zasad ruchu drogowego nie utraciłby prawa jazdy. Skoro jednak zgodnie z prawem ponownie zdał egzamin, uzyskał nowe uprawnienia i odebrał w Starostwie nowy dokument prawa jazdy miał prawo się nim posługiwać.

Gdyby młody kierowca nie parkował w niedozwolonym miejscu na Okęciu nie miałby zapewne kontaktu z policjantem i nie doszłoby do kolejnej kłopotliwej dla niego sytuacji. Mimo to należy postawić pytanie: czy wykroczenie upoważniało funkcjonariusza policji do odebrania p. Niećko prawa jazdy? Wbrew stwierdzeniom padającym w artykule Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierujących zawierała w tym czasie nie tylko informację o odebraniu starego prawa jazdy, ale także o wydaniu nowego ważnego dokumentu. Podinspektor Krzysztof Padewski z komisariatu na Okęciu stwierdza, że „urzędnicy ze Świdnika powinni wprowadzać na bieżąco wszelkie zmiany”. Wypowiedź ta zawiera sugestię, że było inaczej, tymczasem Wydział Komunikacji i Transportu dopełnił formalności na czas i w sposób właściwy.

Ani dane będące w posiadaniu Starostwa, ani treść artykułu nie daje odpowiedzi na ważne pytanie: Jaki zakres danych z CEPiK-u były dostępne policjantowi w feralnym dniu na Okęciu?

Nie posiadając odpowiedzi na to pytanie można jedynie domyślać się właściwych przyczyn zaistnienia kłopotliwej dla mieszkańca naszego powiatu sytuacji.

1) Według cząstkowych informacji, jakie posiadam, Policja posługuje się własnymi bazami danych. Czy zawierają one komplet informacji z CEPiK-u, który współtworzy m.in. Starostwo w Świdniku? Czy policja ma także bezpośredni dostęp do CEPiK-u? W jakim zakresie? Odpowiedzi na te pytania pozwoliłyby ustalić, czy funkcjonariusz na Okęciu miał możliwość uzyskania pełnej wiedzy o nietypowej sytuacji bohatera artykułu.

2) Potencjalną przyczyną nieporozumienia jest fakt, iż CEPiK w sposób automatyczny przypisuje numer prawa jazdy do konkretnej osoby „na całe życie”. Pan Marcin Niećko w swojej karierze kierowcy był posiadaczem dwóch różnych praw jazdy uzyskanych w wyniku dwóch odrębnych procedur zakończonych egzaminem i wydaniem dokumentu. Dokumenty te posiadały jednak identyczny numer identyfikacyjny. Różniły się jedynie datą uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami. Niewątpliwie taki sposób działania centralnego systemu może budzić zastrzeżenia i być przyczyną nieporozumień.

3) W świetle dostępnych informacji nie można niestety wykluczyć, że przyczyną nieporozumienia był brak wnikliwości policjanta na Okęciu. Nietypowy charakter sprawy wymagał szczególnej skrupulatności. Aby odebrać prawo jazdy panu Niećko należało je uznać za sfałszowane albo skradzione z którejś z instytucji publicznych upoważnionych do jego zatrzymania. Tego typu podejrzenia uzasadniały podjęcie stosownych dalszych kroków. Czy tak brzmiały ustalenia funkcjonariusza? Jakie kroki poza zatrzymaniem dokumentu podjął on w zaistniałej sytuacji?

Przytoczonych informacji oraz odpowiedzi na sformułowane pytania nie znajduję w artykule pana redaktora Puzio. W ocenie Starostwa są one istotne. Otwierają możliwość wyjaśnienia sprawy pana Niećki. Stanowią dosyć ważną informację dla kierowców. Mogą być wreszcie przyczynkiem do udoskonalenia funkcjonowania organów publicznych, których sprawa dotyczy.

Krokiem w takim właśnie kierunku ze strony Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku jest, wspomniane w artykule, wysyłanie informacji o sytuacji pana Niećko i podobnych do Komendy Policji w Świdniku. Nie jest to czynność wymagana prawem, ale wynik szczególnej staranności świdnickich urzędników. Dopełnili oni w omawianej sprawie wszelkich procedur, ale widząc ich nieskuteczność podjęli dodatkową korespondencję celem sprostowania zaistniałego nieporozumienia i uniknięcia kolejnych podobnych. Należy jednak oczekiwać, że rządowi, policji i samorządowi terytorialnemu uda się wypracować w tym względzie trwałe i precyzyjne rozwiązania. Wymaga to zaangażowania instancji wyższych niż Starostwo Powiatowe w Świdniku.

Radosław Brzózka
Rzecznik Starosty Świdnickiego
O prawie jazdy w "Dzienniku Wschodnim" - wyjaśnienie

Artykuł „Zabrali mi ważne prawo jazdy” pana redaktora Pawła Puzio w „Dzienniku Wschodnim” z dnia 22 maja niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważne dla zainteresowanego mieszkańca powiatu świdnickiego i ciekawe dla czytelników regionalnej gazety.

Jak słusznie podkreślają w komentarzach do artykułu internauci, bohater publikacji jest osobą, która łamała przepisy narażając się na dotkliwe sankcje. Należy zatem cieszyć się... rozwiń
Avatar
Bolo / 22 maja 2009 o 13:45
Powiem tak jak zabrali Ci prawko za punkty to jesteś Panie Kierowca niezły ignorant przepisów i nie powinienęś siadać za kólko przez pare lat może by Ci przez ten czas naszło troche oleju do głowy!!!!
Avatar
r5t / 22 maja 2009 o 12:23
Chłopie-po konsultacji ze mną żądaj 300 000 zł a co tam!! Żyje się raz!!!@!
Avatar
radeon / 22 maja 2009 o 11:49
tylko materialna odpowiedzialność urzędników nie wiem jak jest w tym urzędzie ale bywałem w takich gdzie wisi kartka ,,Urząd przyjazny dla interesanta" czy coś tam a w środku pizze, kawka, gyros normalnie jak w filmach Barei. Jeszcze trochę i obudzimy się w bananowej republice
Avatar
ja / 22 maja 2009 o 10:19
Ja sie tylko zastanawiam - ktos robi prawko - pozniej szybko je traci - i pozniej znowu lamie przepisy - moze policja uratowala komus zycie zabierajac mu prawko!!
Avatar
www.powiat.swidnik.pl / 22 maja 2009 o 08:58
Wydział Komunikacji i Transportu Starostwa w Świdniku działa zgodnie z prawem i sprawnie. Artykuł "Zabrali mi ważne prawo jazdy" pana redaktora Pawła Puzio w "Dzienniku Wschodnim" niestety nie zawiera pewnych informacji. Są one ważnych dla zainteresowanego mieszkańca i ciekawe dla czytelników. Dlatego jeszcze dziś postaramy się przedstawić je do publicznej wiadomości na stronach internetowych Powiatu.
Avatar
MALEKW / 22 maja 2009 o 08:37
OBYWATEL W KONTAKCIE Z URZĘDNIKIEM A JEST NIM TEŻ POLICJA, JEST NA STRACONEJ POZYCJI..U NAS ZASADA WSPÓŁPRACY Z OBYWATELEM, POMOCY, WYROZUMIAŁOŚCI, ROZWIĄZYWANIA PROBLEMU NIE ISTNIEJE!!OBYWATEL TO ZAWSZE TEN GŁUPSZY, NIEDOUCZONY, A POLICJANT CZY TEN ALBO INNY URZĘDNIK TO PAN, WŁADCA,WIĘC PLEBS MA BYĆ POSŁUSZNY I SIĘ NIE WYCHYLAĆ,NAWET JAK MA RACJE, A PAN=URZĘDNIK KARZE I NAGRADZA JAK CAR!!!TO JEST DEMOKRACJA PO POLSKU!!DALEKO JEJ BARDZO DALEKO DO CYWILZOWANEJ, ZACHODNIEJ!!ALE TO W 90 % WYCHOWANIE SPOŁECZŃŚTWA I NASZA MENTALNOŚĆ,NIE OSZUKUJMY SIE: PODŁA!!JAKO OBYWATELE WZGLĘDEM SIBIE JESTĘSMY ZAWISTNI, NIEUCZCIWI,ZŁOŚLIWI...WIĘC JAK MOŻEMY BYĆ MĄDRYM I ZGRANYM NARODEM!!NIE MOŻEMY!!
OBYWATEL W KONTAKCIE Z URZĘDNIKIEM A JEST NIM TEŻ POLICJA, JEST NA STRACONEJ POZYCJI..U NAS ZASADA WSPÓŁPRACY Z OBYWATELEM, POMOCY, WYROZUMIAŁOŚCI, ROZWIĄZYWANIA PROBLEMU NIE ISTNIEJE!!OBYWATEL TO ZAWSZE TEN GŁUPSZY, NIEDOUCZONY, A POLICJANT CZY TEN ALBO INNY URZĘDNIK TO PAN, WŁADCA,WIĘC PLEBS MA BYĆ POSŁUSZNY I SIĘ NIE WYCHYLAĆ,NAWET JAK MA RACJE, A PAN=URZĘDNIK KARZE I NAGRADZA JAK CAR!!!TO JEST DEMOKRACJA PO POLSKU!!DALEKO JEJ BARDZO DALEKO DO CYWILZOWANEJ, ZACHODNIEJ!!ALE TO W 90 % WYCHOWANIE SPOŁECZŃ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 29

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dzieje Puław: Pogoń litewska. Analiza herbu Czartoryskich
HISTORIA

Dzieje Puław: Pogoń litewska. Analiza herbu Czartoryskich 0 0

Herb to ustalona według reguł heraldycznych oznaka osoby, rodziny, miasta, prowincji czy państwa. Natomiast herby rycerskie, znane od XIX wieku, były dziedzicznymi oznakami przynależności do stanu szlacheckiego. Wywodziły się od znaków umieszczanych na barwionych chorągwiach, a od XII wieku także na różnych częściach uzbrojenia w celu odróżnienia oddziałów i poszczególnych rycerzy średniowiecznych.

Wernisaż wystawy "Sacrum Profanum" w Nałęczowie
27 maja 2018, 14:30

Wernisaż wystawy "Sacrum Profanum" w Nałęczowie 0 0

Co Gdzie Kiedy. Nałęczowski Ośrodek Kultury (ul. Lipowa 6) zaprasza na wernisaż wystawy fotografii Aleksandry Anny Janeczek i Leszka Janeczka - Sacrum Profanum. Otwarcie ekspozycji odbędzie się 27 maja o godz. 14.30.

Niedziela, 27 maja. Sprawdź, czy tego dnia zrobisz zakupy

Niedziela, 27 maja. Sprawdź, czy tego dnia zrobisz zakupy 9 4

27 maja jest niedzielą handlową - tego dnia bez ograniczeń możemy zrobić zakupy. Poniżej publikujemy harmonogram na kolejne tygodnie.

Wystawa Urszuli Tomasiak w Bibliotece Miejskiej w Puławach
29 maja 2018, 18:00

Wystawa Urszuli Tomasiak w Bibliotece Miejskiej w Puławach 3 0

Co Gdzie Kiedy. 29 maja o godz. 18 w Galerii Inter Libros, w Bibliotece Miejskiej w Puławach, odbędzie się wernisaż wystawy prac Urszuli Tomasiak.

Kultywują tradycję Wojska II RP. Nie lubią, jak się ich nazywa rekonstruktorami
galeria

Kultywują tradycję Wojska II RP. Nie lubią, jak się ich nazywa rekonstruktorami 2 0

Nie lubią, gdy nazywa się ich rekonstruktorami historii. Są osobami ją ożywiającymi. Członkowie Kawalerii Ochotniczej kultywują tradycję Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej

Liga Mistrzów dla Realu Madryt!

Liga Mistrzów dla Realu Madryt! 0 2

W rozegranym w Kijowie finale najważniejszych europejskich rozgrywek „Królewscy” pokonali Liverpool 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Gareth Bale, który zdobył dwa gole, a antybohaterem– bramkarz ekipy z Wysp Brytyjskich – Loris Karius

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor 8 1

Motor przedłużył swoje nadzieje na awans do II ligi dzięki sobotniej wygranej z Chełmianką (2:0). Jak spotkanie oceniają trenerzy obu zespołów?

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie
galeria

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie 0 3

Nie była ani szczupła, ani gruba. Ani wysoka, ani niska. Włosy? Ciemny blond. Chyba. Pani Maria. Maria Chomentowska. Mistrzyni skrytości. Perfekcyjna i pracowita. Architekt wnętrz, projektantka. Zaproponowane przez nią kilkadziesiąt lat temu rozwiązania, nadal są nowatorskie. I świetnie się sprawdzają. Jej życie zawodowe podzielone na kilka okresów, dopiero teraz doczekało się pierwszej monograficznej wystawy i opracowania. Życie prywatne zostanie prywatnym już chyba na zawsze. Gdy najbliżsi chcieli zacząć zadawać pytania, już nie miał kto odpowiadać. Znajomi nigdy nie pytali, bo czuli, że pytać nie powinni

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą 2 15

Kolejki cudów nie było. Wisła powalczyła w Radomiu, ale urwała gospodarzom tylko jeden punkt po remisie 2:2. Znicz Pruszków i MKS Kluczbork wygrały swoje mecze. A to oznacza, że puławianie muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Właśnie zaliczyli drugi spadek z rzędu i w następnym sezonie zagrają w III lidze

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich
wiersze między newsami

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich 0 0

Amerykanka, kolekcjonerka sztuki, przyjaciółka Picassa, Hemingway’a i Fitzgeralda pisała także wiersze. Na koniec naszej poetyckiej akcji – spotkanie z Gertrude Stein. Bądźcie dzielni

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie 5 9

Piłkarze ze Świdnika ponieśli pierwszą w rundzie wiosennej porażkę na swoim stadionie. Zespół trenera Dominika Bednarczyka przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:4, choć jako pierwszy zdobył tego dnia bramkę

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi 41 7

Opromieniona awansem do III ligi Stal Kraśnik dokonała kolejnej egzekucji. Tym razem zespół trenera Daniela Szewca rozgromił w Rykach tamtejszy MKS aż 9:0, a cztery gole zdobył Filip Drozd

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia]
galeria
film

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia] 254 59

Do pikiety doszło przed dzisiejszym spotkaniem premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lublina

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo)

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo) 3 16

Motor pokonał w sobotę Chełmiankę 2:0 i przedłużył nadzieje na awans do II ligi. Swój mecz wygrała jednak także Resovia i podopieczni trenera Piotra Zasady ciągle tracą do rywali cztery punkty.

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków"
galeria

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków" 67 68

Premier Mateusz Morawiecki przekazał klucze lokatorom Mieszkań Plus w Białej Podlaskiej. – Tu rozpoczynamy program który jest alternatywą dla rzeczywistości która do tej pory panowała – powiedział szef rządu.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.