poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Policja: Na żadnym z nagrań nie ma Marka Wojciechowskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 kwietnia 2009, 15:47
Autor: er

Policja przejrzała już wszystkie zapisy z kamer z ulic, stacji benzynowych i na budynkach instytucji i przedsiębiorstw w Lublinie. Na filmach nie ma poszukiwanego od kilu tygodni Marka Wojciechowskiego, studenta UMCS.

Lubelscy policjanci przyznają, że nie prowadza już tak intensywnych działań jak na początku śledztwa. Wtedy w poszukiwaniach studenta jednocześnie brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy.

- Nie przeszukujemy już terenów zielonych, przejrzany został też monitoring z kamer - mówi Arkadiusz Arciszewski. - Teraz skupiamy się na sprawdzaniu sygnałów od osób, które mogą mieć informacje o zaginionym.

Marek Wojciechowski, student UMCS w nocy z 17 na 18 marca wyszedł w nocy z klubu Archiwum przy ul. Radziszewskiego w Lublinie. Pił tam alkohol ze swoim krewnym.

Marka jeszcze widać na nagraniu z monitoringu na miasteczku akademickim. Później nie pokazuje go już żadna z kamer spoza miasteczka.

Student miał wrócić na stancję przy ul. Tymiankowej. Ale nigdy tam nie dotarł.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
BoB
Gość
goossc
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BoB
BoB (20 kwietnia 2009 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='goossc' date='18.04.2009, 13:10:35' post='117340']

3. Setki telefonow osob mieszkajacych w tej okolicy logowaly sie do sieci? Na jaka okolicznosc chcesz ich przesluchiwac? Kto i po co ma to robic?

- Wszystkich nie trzeba przesłuchiwać, odsiać telefony które nie zmieniały pozycj (bo były w mieszkaniach, budynkach), a sprawdzić tylko te które były na zewnątrz, technicznie jest to do zrobienia tak myslę.
Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2009 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od niedawna mam komórkę na kartę i już przyszedł SMS o jakiejś tam promocji i żeby odebrać nagrodę, która to czeka na ul.1-go maja w Lublinie.
Rozwiń
goossc
goossc (18 kwietnia 2009 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dociekliwy napisał:
1) Czy zidentyfikowano pojazdy przejeżdżające w rejonie zaginięcia i czy przesłuchano kierowców pod kątem tego, co widzieli?
2) Czy wystąpiono do operatorów sieci komórkowych o wykazy logowania się telefonu zaginionego do poszczególnych BTS? Czy ustalono w którym miejscu wyłączył telefon? Mając logowania, można ustalić pozycję komórki z dokładnością do 50m
3) Czy uzyskano od operatorów dane, jakie telefony logowały się do BTS w miejscu i porze zaginięcia? Czy przesłuchano właścicieli komórek? Dla ułatwienia - w przypadku komórek na kartę (nieznany właściciel) - namierza się komórkę - może uda się zauważyć kto z niej korzysta i ustala się numer IMEI - może uda się ustalić kto ją kupił.
Jeżeli nie, to znaczy, że policja pozoruje poszukiwania.


1. I myslisz ze co mogli widziec? Normalny czlowiek zglosilby sie na policje widzac cos niepokojacego, reszta i tak nic nie powie.
2. Znane jest miejsce pobytu chlopaka w czasie gdy telefon byl rozladowany od pewnego czasu. Po co komu informacja w ktorym miejscu sie rozladowal.
3. Setki telefonow osob mieszkajacych w tej okolicy logowaly sie do sieci? Na jaka okolicznosc chcesz ich przesluchiwac? Kto i po co ma to robic?

Jezeli policja zamiast logicznych i celnych dzialan bedzie tracic czas na wrozbitow i twoje pomysly to procent osob odnalezionych dalej bedzie niski...

s
Rozwiń
dociekliwy
dociekliwy (18 kwietnia 2009 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja mam pytania:

1) Czy zidentyfikowano pojazdy przejeżdżające w rejonie zaginięcia i czy przesłuchano kierowców pod kątem tego, co widzieli?
2) Czy wystąpiono do operatorów sieci komórkowych o wykazy logowania się telefonu zaginionego do poszczególnych BTS? Czy ustalono w którym miejscu wyłączył telefon? Mając logowania, można ustalić pozycję komórki z dokładnością do 50m
3) Czy uzyskano od operatorów dane, jakie telefony logowały się do BTS w miejscu i porze zaginięcia? Czy przesłuchano właścicieli komórek? Dla ułatwienia - w przypadku komórek na kartę (nieznany właściciel) - namierza się komórkę - może uda się zauważyć kto z niej korzysta i ustala się numer IMEI - może uda się ustalić kto ją kupił.

Jeżeli nie, to znaczy, że policja pozoruje poszukiwania.
Rozwiń
Jacek
Jacek (18 kwietnia 2009 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile jest warty monitoring - przekonałem się sam gdy zostałem okradziony w Warszawie. Policja mając twarz sprawcy (w kolorze) nie była w stanie ustalić sprawcy. I to był w miarę wyraźny zapis z kamer. Natomiast jak słyszę o monitoringu ze stacji benzynowej czy banku to ogarnia mnie pusty śmiech bo w moim przypadku, mimo istnienia takiego monitoringu - nagrania były nie do wykorzystania. Stacje benzynowe (u mnie była to "Bliska") - kasują zapis po 24 godzinach a hotel i bank nie mają co udostępnić, bo jedna kaseta "chodzi w kółko" i nawet ostatni zapis z powodu jej zużycia nie nadaje się do odczytu. Biorąc pod uwagę sumę tych wszystkich negatywnych czynników - nie mam dobrego zdania o wykorzystaniu monitoringu w Polsce. Gdyby było tak, że zapis byłby elektroniczny i bezstratny dla obrazu (Policja prawdopodobnie z powodu braku miejsca na nośnikach stosuje zapis stratny - kompresja) a także zatrudniono w centrach monitoringu więcej osób np. niepełnosprawnych ruchowo - poziom bezpieczeństwa wynikający z monitoringu wzrósłby. A z pewnością wzrosłaby wykrywalność przestępstw. Na razie, moim zdaniem monitoring to pozoranctwo - złuda bezpieczeństwa, która jest wykorzystywana cząstkowo.
Rodzinie, bliskim i przyjaciołom zaginionego życzę aby odnalazł się szybko cały i zdrowy. Pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!