niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Policja wygrała proces z rodziną zabitego motocyklisty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2009, 13:13

Policja nie musi płacić rodzinie Marcina Kopcia, który został śmiertelnie postrzelony przez policjanta – zdecydował we wtorek Sąd Apelacyjny w Lublinie. – To smutny wyrok – skomentował orzeczenie adwokat Kopciów.

– Motocyklista zachowywał się nieprzewidywalnie, policjant miał prawo użyć wobec niego broni. Nie ma dowodów na to, że był źle wyszkolony ze strzelania – tak Sąd Apelacyjny uzasadniał swoją decyzję o tym, że Kopciom nie należy się odszkodowanie.

Do tragedii doszło w lipcu 2007 roku. Marcin Kopeć na policyjną blokadę natrafił przy wjeździe do Chodla. Poszukiwano dwóch mężczyzn, którzy tego dnia napadli na hurtownię w Kraśniku. Uciekli na motocyklach.

Marcin – choć z kradzieżą nie miał nic wspólnego – mimo blokady przejechał obok policjanta Sebastiana O. Skręcił w boczną ulicę i po chwili zawrócił. Pędził wprost na policjanta, który kilkakrotnie strzelił w kierunku motocyklisty. Marcin przejechał obok funkcjonariusza i ruszył w kierunku Chodla. Policjant znów zaczął strzelać. Tym razem trafił motocyklistę w udo i tułów. Chłopak wywrócił się. Zginął na miejscu.

Rodzina Marcina domagała się od policji 800 tys. zł odszkodowania. Latem Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że policja ponosi finansową odpowiedzialność za tragedię, bo funkcjonariusz był niedostatecznie przeszkolony w strzelaniu. Miał prawo użyć broni, gdyż obawiał się, że motocyklista go przejedzie. Ale ostatni, dziewiąty strzał oddał nieprawidłowo, ponieważ powinien celować w koło. Winę za skutki niefortunnego strzału ponosi państwo, bo nie zadbało o odpowiednie wyszkolenie policjanta.

Sąd wydał wtedy tzw. wyrok wstępny. Określił, że odszkodowanie się należy, ale nie podał wysokości. To orzeczenie zaskarżyła policja.

– Żadne szkolenie nie zagwarantuje, że pocisk trafi tam, gdzie chce policjant – mówił podczas wtorkowej rozprawy apelacyjnej policyjny prawnik. Sąd jego apelację uznał za zasadną.
– Skoro policjant oddając osiem strzałów był przeszkolony, to nie można uznać, że przy dziewiątym strzale tego szkolenia mu zabrakło – stwierdziła sędzia Danuta Mietlicka.

Teraz sprawa wróci do Sądu Okręgowego, który będzie musiał wykonać decyzję Sądu Apelacyjnego i oddalić roszczenie rodziny motocyklisty.

– Wydawało mi się, że każdy obywatel ma prawo do tego, że nikt do niego nie będzie strzelał, nawet wtedy, kiedy nie wykona polecenia policji – skomentował orzeczenie Zbigniew Gaj, adwokat Kopciów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tuja
nima
~Ona~
(94) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tuja
tuja (5 listopada 2009 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~kierowca~ napisał:
Z tego co widzę,nikt tu nie twierdzi (i słusznie jak najbardziej) że za każde wykroczenie należy się "kulka".Natomiast zdecydowana większość (ja też) twierdzi że chłopak nie zatrzymując się na wezwanie jest sam winien swojej śmierci.W każdym cywilizowanym kraju,nie było by takiego szumu-tam jest to normą.Jeżeli policjant zatrzymuje pojazd-kierowca staje,trzyma ręce na kierownicy i czeka aż policjant do niego podejdzie.Kierowca który nie zatrzymuje się-powinien być gotowy na to,że policja zatrzyma go przy pomocy wszelkich dostępnych środków-w tym broni.Współczuję rodzinie,stracili syna,brata ale chłopak jest SAM SOBIE WINIEN...[/quote]
To, że w Polsce jest takie prawo nie oznacza że wszyscy się z nim zgadzają i że jest ono "prawidłowe". Ile to jest spraw, w których nawet sami sędziowie mówią, że "NIESTETY ale takie mamy prawo". Ile jest poprawek, niedomówień i nadinterpretacji. Ile luk prawnych.. Wszyscy o tym wiemy ale często zapominamy o ile tak nam pasuje
I tak jak już ktos tu napisał - dzwine że policjant w obronie własnej na jadacego na niego człowieka strzela mu w plecy (????). A może jedna z kul odbiła się od ulicy i akurat uderzyła w plecy? Dziwna sprawa;)

[quote name='Kotek' post='188860' date='4.11.2009, 19:35:52']Chyba ty jesteś w szoku. A skoro przypuszczasz, że chłopak mógł być w szoku, to dlaczego twoja wyobraźnia nie podsuwa ci pomysłu, że bandyci mogli przesiąść się ze starej wsk na sportową jamahę? Pomyśl czasem, to nie boli... A cała akcja policji nie dotyczyła "wykroczenia i słabości" tylko schwytania bandytów. Kumasz??? No, nie wiem.

A Twoja wyobraznia widze nie lepsza skoro tak twierdzisz:) Skoro mogli się przesiąść na inny motor to równie dobrze mogli zmienic pojazd na samochód osobowy. Czyż nie? Policji przekazano informację żeby zatrzymac do kontroli 2 (słownie DWÓCH) mężczyzn na motorze typu WSK, a oni przyczepili się do chłopaka na sportowym motorze. No cóż...
I jeszcze dodam że bynajmniej nie ujmuję chłopakowi winy. Źle zrobił że się nie zatrzymał - to jest ewidentne. Ale naprawde uważacie że za takie "coś" mozna i trzeba zabijać? Ilu jest zwyrodnialców, gwałcicieli, morderców, zboczeńców itd których się zakuwa w kajdanki i daje "szansę" na poprawę w więzieniu i generalnie daje im się prawo do dalszego życia. I z drugiej strony chłopak, młody człowiek, jeden głupi pomysł i za to od razu najgorsza kara?? Jak mozna to pochwalać? Jestescie bez serca co niektórzy... Mam wrażenie że większośc komentarzy pisali tu koledzy mundurowi, ale może się myle:)
Rozwiń
nima
nima (5 listopada 2009 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[/quote} Ale policjant, który nie widzi, że motorem jedzie Marcin a nie bandyta, przecież kask na głowie, schowana rejestracja, ogromna prędkość pojazdu nie powinny zakłócić widoczności i ustalenia tożsamości motocyklisty- jest linczowany.
[/quote]

Chłopcze, jeśli zatrzymuje cię Pan Policjant to stój, bo może ma rusznicę i może godzinę temu - gdzieś, w jakiejś pralni, ukradli 2 pary gaci - niestety męskich.... Dziarski Stróż Prawa kiedyś widzia -w tv lub innym okienku- jak toto się odpala i niestety udało mu się to cholerstwo uruchomić -pociągnął, a to sruuuu.....
Koniec żartów.

[color="#FF0000"]Nie ma człowieka i nikt mu życia nie zwróci!!!!!!!!!!!!![/color]

Nie ma też winnych oprócz poszkodowanego... Czy tak musiało być??? Myślenie nie boli...ale nie ma go regulaminie...
Rozwiń
~Ona~
~Ona~ (4 listopada 2009 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ciekawy' date='4.11.2009, 18:53:04' post='188846']
Nie zauważyć Policjanta z lizakiem, to spory błąd, ale nie ma nawet obowiązku zatrzymać się do kontroli drogowej (wystarczy po prostu pojechać dalej, na najbliższy komisariat).
Staranować policjanta, którego się widzi (albo radiowóz jak miało to miejsce w przypadku kierowcy tamtego Rovera), unikając tym samym blokady policyjnej a nie rutynowej kontroli, to chyba inna para kaloszy.
[/quot
No właśnie, motocyklista nie zauważył chyba uzbrojonych policjantów na blokadzie dających sygnały do zatrzymania, nie widział radiowozu, który go gonił i też zobowiązywał do zatrzymania, nie widział policjanta, który próbuje zatrzymać go, który oddaje strzały ostrzegawcze - i jest oke'y. Ale policjant, który nie widzi, że motorem jedzie Marcin a nie bandyta, przecież kask na głowie, schowana rejestracja, ogromna prędkość pojazdu nie powinny zakłócić widoczności i ustalenia tożsamości motocyklisty- jest linczowany. To jest nasza sprawiedliwość, nasz tzw. obiektywizm typu "prawda prawdą , sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" i to jest ten własnie "punkt widzenia od punktu siedzenia".
Rozwiń
Kotek
Kotek (4 listopada 2009 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tuja napisał:
Moim zdaniem instruktor ma rację. Jesli naprawdę waszym zdaniem za każde wykroczenie i każdą słabość nalezy się "kulka" to zostałaby nas garstka na tym świecie. Nikt nie jest w stanie powiedzieć dlaczego chłopak nie zatrymał się do kontroli- może był w szoku? Ale czy naprawdę uważacie że to uzasadnia uzycie broni? Czy policjant nie odróżniający sportowej jamahy od wiejskiej wsk-i i używający broni, mimo iż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie nad nią zapanować, jest taki całkiem niewinny? Jasne, że go szkoda i jego rodziny. Ale bardziej mi szkoda rodziny chłopaka i jego samego - spotkała go największa kara jaka mogła...[*]


Chyba ty jesteś w szoku. A skoro przypuszczasz, że chłopak mógł być w szoku, to dlaczego twoja wyobraźnia nie podsuwa ci pomysłu, że bandyci mogli przesiąść się ze starej wsk na sportową jamahę? Pomyśl czasem, to nie boli... A cała akcja policji nie dotyczyła "wykroczenia i słabości" tylko schwytania bandytów. Kumasz??? No, nie wiem.
Rozwiń
~Ona~
~Ona~ (4 listopada 2009 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lex napisał:
W tym kraju policja jakoś nie radzi sobie z innymi motocyklistami jeżdżacymi w miastach po 160 km/h. Nie potrafi ich zatrzymać, ustalić tozsamości, ukarać. Tutaj trzeba było uciekajacego małolata zastrzelić .....!!! Dziwi też ta powszechna akceptacja komentujacych dla decyzji sądu ....

Ale tępota ludzka, nie nie tępota tylko hipokryzja nie ma granic. Policja nie zatrzymywała ot tak małolatów na motocyklach (w ramach rutynowych działań), ale działała w ramach akcji zatrzymania bandytów na motorach, którzy z bronią w ręku okradli hurtownię. Widzisz różnicę, pewnie nie,ale zdziwiona nie jestem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (94)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!